Patrick Hansen. fot. Jarosław Pabijan
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Kibice ROW-u Rybnik w ostatnim czasie w końcu mogli odetchnąć z ulgą. Ich ulubieńcy po serii porażek wygrali dwa spotkania i wydostali się z ostatniego miejsca w rozgrywkach. Solidnym punktem zespołu jest Patrick Hansen, który nie zdobył jeszcze w żadnym spotkaniu mniej niż 8 oczek z bonusem. Sam Duńczyk nie ukrywa jednak, że liczy na jeszcze lepsze występy i przyznaje, iż dobrym ruchem było uszczuplenie kadry zespołu.

 

Dla Hansena jest to pierwszy sezon, gdy nie startuje on jako zawodnik U-24. Żużlowiec przeniósł się do 1. Ligi Żużlowej z zamiarem ponownego znalezienia się w czołówce najlepszych zawodników tych rozgrywek. Na ten moment zajmuje on 19. pozycję na liście najskuteczniejszych, więc trudno mu mówić o pełnym zadowoleniu.

– Zdecydowanie nie jest jeszcze w tym sezonie tak dobrze, jak tego chciałem. Czuję jednak, że wkrótce to rozwiążemy i będzie lepiej. Mam kilka pomysłów co może być nie tak z moimi meczami domowymi. Trudno mi jednak powiedzieć czy one wypalą do czasu rozegrania następnego spotkania w Rybniku. W tym kolejnym meczu u siebie zobaczymy czy będzie lepiej – mówi nam Patrick Hansen.

Gdy Duńczyk podejmował decyzję o wyborze zespołu zastanawiano się czy dobrym miejscem jest dla niego klub, którym szefuje znany z twardego charakteru Krzysztof Mrozek. Sam zawodnik po kilku miesiącach współpracy jest jednak zadowolony, a wcześniejsze opinie o sterniku Rekinów traktuje jako plotki.

– Myślę, że wiele osób może znać go tylko z plotek. Osobiście nie chcę nikogo osądzać nim go dobrze nie poznam. Chcę poznać ludzi i wyrobić sobie o nich własne zdanie. Jak na razie nasza współpraca układa się dobrze – komentuje zawodnik z Kalundborga.

Nie jest tajemnicą, że w zespole było bardzo nerwowo po serii niepowodzeń. Po czterech rozegranych meczach rybniczanie nie mieli na swoim koncie choćby punktu i zajmowali ostatnie miejsce w 1. Lidze Żużlowej.

– Gdyby nie było stresu po tych kilku przegranych meczach, wszyscy powinniśmy zrezygnować. Wszyscy chcemy wygrywać, więc oczywiście było ciężko, ale teraz z każdym meczem wygląda to lepiej – ocenia kapitan Rekinów.

Ważnym ruchem kadrowym w ROW-ie w ostatnim czasie było wypożyczenie Krystiana Pieszczka. Zawodnik trafił do Texom Stali Rzeszów. Teraz żużlowcy 12-krotnych mistrzów Polski nie muszą już tak zawzięcie rywalizować między sobą i mogą być pewni, że znajdą się w zestawieniu na kolejne spotkanie

– Zdecydowanie to była dobra decyzja. To zawsze jest trudna sytuacja dla zawodników. Nigdy nie jest dobra dla nikogo – stwierdza nasz rozmówca.

Po niepełnych sześciu rundach w 1. Lidze mamy ogromny ścisk. Na czoło stawki wysunął się tylko Enea Falubaz Zielona Góra, który wygrywa mecz za meczem. Czy zatem w opinii Duńczyka znajdzie się w tym roku ekipa, która zagrozi zielonogórzanom?

– W zeszłym roku ludzie też myśleli, że w PGE Ekstralidze pójdzie łatwo i wszyscy widzieliśmy co się ostatecznie stało. To jest żużel i w tym sporcie może wydarzyć się wiele różnych rzeczy – krótko podsumowuje Patrick Hansen.

CZYTAJ TAKŻE:

Żużel. W Krośnie panuje spokój w sprawie toru. „Sytuacja jest trudna, ale pod kontrolą” – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużel. Adrian Miedziński: Cały czas to chodziło po głowie. To nie była łatwa decyzja – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)