– Wtedy były też zupełnie inne czasy. Zawodnicy spotykali się wspólnie po meczach choćby na kolacji i rozmawiali, razem spędzali ze sobą czas. Żużel był wtedy bardziej rodzinny – wspominał na naszych łamach niedawno Piotr Żyto. Jak się okazuje, tradycja wspólnych kolacji może powrócić za sprawą SpecHouse PSŻ-u Poznań.
Nowi działacze chcą w nadchodzącym sezonie wypaść jak najlepiej zarówno pod kątem sportowym, jak i wizerunkowym. Ten drugi aspekt wymaga jednak coraz to nowych pomysłów. Na jeden z najciekawszych pod kątem oryginalności i motywacji rywala wpadli właśnie przedstawiciele Skorpionów.
– Jestem przekonany, że pojedynki z Rawiczem, biorąc pod uwagę „hałas” medialny i skład tego zespołu, będą w tym roku ciekawe. Lubię nietypowe pomysły i powiem tyle, że jeżeli Rawicz nas pokona w Poznaniu, to zapraszamy całą ekipę gości po meczu na dobry obiad. Na pewno, aby nas pokonać będą musieli włożyć w to wiele „energii”, którą my zrefundujemy przy stole. Niech to będzie taki, nazwijmy to, challenge – mówi Jakub Kozaczyk.
Wypowiedź działacza brzmi jak wyzwanie na pojedynek. Jedno jest pewne, tegoroczne „Derby Wielkopolski” w 2. Lidze Żużlowej będą emocjonujące, a takie zaproszenie oba zespoły pewnie dodatkowo zmobilizuje. Jak widać, Poznań „motywuje” rywala, ale i chce pokazać, że w żużlu można żyć rodzinnie siąść po meczu do jednego stołu.
My jesteśmy ciekawi odpowiedzi Sławomira Knopa. Jaką atrakcję wymyśli dla rywali, jeśli Poznań wygra w Rawiczu?











Żużel. Marek Papszun mówi o… żużlu! Takie słowa o Cieślaku i dyscyplinie
Żużel. Kasprzak na lagunie, Lambert Mikołajem a Antek gotuje (POZA TOREM)
Żużel. O poturbowanym emerycie, pożegnaniu bez klasy i… procesie (FELIETON)
Żużel. Jest decyzja w ROW Rybnik! Mrozek prezesem na długie lata
Żużel. Dowhan komentuje zmiany w Falubazie! Czy jest szansa na mocny powrót?
Żużel. Dobrucki to początek rewolucji w Unii Leszno? Mówi o kłótniach i… kolejnym odejściu!