Szymon Bańdur. fot. Jakub Malec
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

18-letni Szymon Bańdur jest wychowankiem szkółki Janusza Kołodzieja. Od 2023 roku startuje w barwach Cellfast Wilki Krosno i jest coraz ważniejszym ogniwem swojej drużyny. Notuje dobre wejście w sezon w niepokonanej w trzech kolejkach ekipie.

 

Razem z Piotrem Świerczem, który również pochodzi z Tarnowa, stanowi podstawową parę juniorów Wilków. Ich postawa okazała się kluczowa w Gdańsku, gdzie Wilki wygrały 47:43. Nie bez znaczenia była ich też jazda przeciwko Polonii Bydgoszcz i Stali Rzeszów. 

– Przy wyrównanych zespołach mecze wygrywają juniorzy. Razem z Piotrkiem Świerczem stanowimy podstawową parę Wilków. Staramy się ze wszystkich sił. Mamy wsparcie i dofinansowanie z klubu. Na torze staramy się oddawać klubowi, co nam dają. Cieszę się, że między innymi nasze punkty dały wygraną Wilkom – powiedział Szymon Bańdur.  

Obaj juniorzy Wilków świetnie pojechali w Gdańsku. Przy wyniku na styku ich wsparcie okazało się bezcenne i krośnianie rozpoczęli bardzo dobrą serię. – Po biegu młodzieżowym poczułem ulgę, ale wiedziałem, że trzeba dalej być skoncentrowanym. Dobrze zaczęliśmy spotkanie, ale później gospodarze spasowali się i zaczęli nas gonić. Nam już nie szło tak dobrze i w sumie dobrze, że mieliśmy zaliczkę z początku zawodów – ocenił junior Wilków.  

Szymon Bańdur nie przepada jednak za gdańskim torem. – Nie mam zbyt dobrych wspomnień z tego toru. Byłem raz, ale kilka razy się wywaliłem. Tamte zawody były dla mnie koszmarem. Dlatego miałem trochę obaw przed dzisiejszym spotkaniem. Spiąłem się, ile mogłem i wyszło zupełnie przyzwoicie. Cel minimum zrealizowaliśmy – stwierdził. 

Po trzech zwycięstwach Wilki są na czele ligowej tabeli i pokazują, że będą liczyć się w walce o awans. – Mamy fajną, bardzo młodą drużynę, Świetnie się dogadujemy. Można bez problemu podejść, zapytać starszych kolegów. Oni są bardzo otwarci dla nas i chętnie udzielą rad i wskazówek. To naprawdę nam pomaga – ocenił.

Wilki przed rokiem startowali jako w Ekstralidze. Przygoda z najwyższą klasą rozgrywkową trwała tylko rok. – Naszym celem na ten sezon jest awans do Ekstraligi. Wiadomo, że jak w pierwszym sezonie po spadku, się nie wróci, to później będzie znacznie trudniej awansować. Dlatego spinamy się ile możemy i działamy – stwierdził Bańdur.

Tomasz Rosochacki

Zniczplast