Dzisiaj 90 lat kończy doskonale znany kibicom żużla, Barry Briggs. W swojej przebogatej karierze czterokrotnie wywalczył tytuł indywidualnego mistrza świata.
Urodzony w Christchurch Briggs w światowych finałach wystąpił aż osiemnastokrotnie. Pierwszy złoty medal w indywidualnym czempionacie wywalczył w 1957 roku. Kolejne mistrzostwa stały się jego udziałem w latach 1958, 1964 oraz 1966. Trzy razy w Indywidualnych Mistrzostwach Świata wywalczył medal srebrny oraz brązowy.
Barry Briggs występował również w finale światowym na długim torze. Pod koniec swojej zawodniczej kariery z powodzeniem pełnił rolę komentatora zawodów żużlowych. Warto wspomnieć, iż w 1982 roku to właśnie Briggs z Maugerem oraz Harrym Oxleyem zorganizowali finał indywidualnych mistrzostw świata w Los Angeles, w którym triumfował Bruce Penhall. W latach 70. ubiegłego wieku to właśnie Briggs z Ivanem Maugerem byli z kolei pionierami w kwestii organizowania tournee po Australii dla zawodników z Europy.
– Nasz pomysł miał w 1973 roku nazwę World Champions Speedway Series. Tak naprawdę, z perspektywy czasu, to było coś, co później Ole Olsen w 1978 roku przeobraził w swoją serię Master of Speedway. Na bazie paru turniejów zrodził się następnie żużlowy cykl Grand Prix. Nazwaliśmy to z Maugerem WCSS tylko dlatego, aby nie mieć kłopotów z władzami FIM. W 1973 roku mieliśmy rekordową publiczność podczas zawodów w Nowej Zelandii, a rok później było już mocne tournee po Australii, USA oraz Stanach Zjednoczonych. Jancarza i Plecha nie mogło zabraknąć. To byli wybitni zawodnicy. Bardzo wybitni. Wiele czasu spędziliśmy z Ivanem, aby załatwić im wtedy wszystkie możliwe pozwolenia umożliwiające start w naszych zawodach. Pamiętam, że w ostatniej chwili z wizą tymczasową pomogła nam ambasada polska w Londynie. Plech i Jancarz dostali pozwolenie na wjazd do Anglii, ale musieli ją do dwudziestu czterech godzin opuścić. Tak więc przylecieli z Warszawy do Londynu, przespali się i polecieli dalej do Australii. Jancarz nie miał na pewno z nami takiego kontaktu jak Zenon. Plech to był Plech. Z Ivanem i ze mną bardzo się kumplowaliśmy. Pamiętam, że jak niejednokrotnie pojawiały się nasze problemy z Olsenem, to po prostu „brało” się Zenka. Ivan dawał mu swój motocykl a Zenon najczęściej na jego sprzęcie wykonywał zadanie, czyli zostawiał Ole w różnych zawodach w pokonanym polu – wspominał starty w Australii polskich zawodników Barry Briggs.
Młodszym kibicom żużla Briggs znany jest doskonale za sprawą obowiązujących deflektorów, których to właśnie on był pomysłodawcą. W środowisku żużlowym również jako jedyny „specjalista” od diamentów. Przed dekadami Nowozelandczyk inwestował bowiem w kopalnie diamentów w Liberii.
Legendzie żużla my również życzymy najlepszego, a karierę solenizanta przypominamy na zdjęciach.










Żużel. Niefortunny powrót na tor. Australijczyk ponownie kontuzjowany
Żużel. Obawiał się o swoją przyszłość w Polsce. Nowej drużynie ma dać finał
Żużel. Kibice mogą być spokojni. Nie ma zamiaru zmieniać klubu
Żużel. Kościecha mówi wprost! Śni mu się medal
Żużel. Ratował Unię Tarnów wiele razy. Stawia warunek! „Serce się kraje”
Żużel. Mrozek popełnił duży błąd? „Miał jakiś powód”