Liczba tygodnia

Kliknij→

Tyle punktów po dwóch turniejach IMP mają Bartosz Zmarzlik oraz Dominik Kubera

LICZBA TYGODNIA LOTTO

Tyle punktów po dwóch turniejach IMP mają Bartosz Zmarzlik oraz Dominik Kubera
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Cellfast Wilki Krosno pokonały ROW Rybnik 51:39 w spotkaniu 12. kolejki eWinner 1. Ligi. Gospodarze byli na wyraźnym prowadzeniu już po pierwszej serii, a potem kontrolowali przebieg meczu. Najskuteczniejsi w niedzielnej rywalizacji okazał się Andrzej Lebiediew, zdobywca 9 punktów i aż 4 bonusów.

 

Konfrontacja Wilków z Rekinami miała być najmniej ciekawą potyczką kolejnej ligowej niedzieli. Naprzeciwko siebie stanęli bowiem mocni na domowym obiekcie i aspirujący do dołączenia do czołowej dwójki krośnianie oraz outsiderzy rozgrywek z Rybnika. Wszelki inny wynik niż pewna wygrana ekipy Ireneusza Kwiecińskiego byłaby traktowana jako ogromna niespodzianka.

Zgodnie z oczekiwaniami, gospodarze szybko rozpoczęli budowanie imponującej przewagi. W pierwszej serii nie wygrali tylko pierwszego wyścigu, w którym Rafał Karczmarz został zaraz po starcie i nie zdążył dogonić duetu Nicolai Klindt-Krystian Pieszczek. Następnie dwa bardzo mocne ciosy wyprowadzili młodzieżowcy, a także para Vaclav Milik-Tobiasz Musielak. Ostatni z wymienionych musiał się najbardziej napracować, bo na trasie ograł Andreasa Lyagera. Po triumfie 4:2 na zakończenie serii tablica wyników skazywała już prowadzenie 17:7 dla Cellfast Wilków.

Zaraz po starcie drugiej serii zanosiło się na to, że goście odniosą pierwszą wygraną. Po dobrym starcie Klindt i Wojdyło zostali jednak połknięci najpierw przez Milika a potem przez Karczmarza. Imponującą prędkość prezentował przede wszystkim Czech, który na prostych zdecydowanie odjeżdżał od rywali. Kibice przyjezdnych powody do radości mieli chwilę później. Krystian Pieszczek oraz Grzegorz Zengota odparli początkowe ataki Tobiasza Musielaka i zdołali nieco zmniejszyć straty. Na zwycięstwo ROW-u błyskawicznie odpowiedziały jednak Wilki. Lyager dobrze ruszył spod taśmy, ale szybko został wyprzedzony. Potem próbował kąsać Szczepaniaka i Lebiediewa, jednak na niewiele się to zdało. Na półmetku krośnieński zespół prowadził już 28:14.

W ósmym biegu Antoni Skupień zdecydował się na rezerwę taktyczną i w miejsce Nicolaia Klindta wprowadził Krystiana Pieszczka. Na starcie doszło jednak do kuriozalnej sytuacji, bo do wyścigu nie ruszył Wojdyło. Zawodnik Rekinów pokazywał coś sędziemu, ale nie wpłynęło to na jego decyzję. Powtórka bez młodego zawodnika zakończyła się wygraną gospodarzy 4:2. Następnie po raz pierwszy tego dnia mieliśmy serię remisów. Pewne wygrane odnieśli Zengota i Milik, który po trzech seriach był jedynym niepokonanym żużlowcem.

Świetna passa Czecha zakończyła się chwilę później. W jedenastym wyścigu Milik był już znacznie wolniejszy i nie zdołał dowieźć choćby punktu. Drugi triumf – ponownie głównie za sprawą Pieszczka – odnieśli rybniczanie. Czwarta seria była tą najbardziej udaną dla gości, bo w kolejnym starcie znów zanotowali zwycięstwo. Sztab Wilków postanowił w dwunastym biegu puścić dwóch młodzieżowców, ale przed nimi na mecie zameldowali się Zengota oraz Trześniewski. 12-krotni mistrzowie Polski nie dali się ograć także w ostatniej potyczce przed biegami nominowanymi. Z uwagi na fatalne wejście w mecz, na dwa biegi przed końcem kwestia zwycięstwa, pomijając scenariusz dwukrotnych wygranych 5:0 gości, była już jednak rozstrzygnięta.

W czternastej gonitwie zakończyła się seria biegów bez wygranej Wilków. Zaraz po starcie uciekł Musielak, a ozdobą starcia była rywalizacja Lebiediewa oraz Klindta o dwa punkty. Skuteczniejszy manewr wykonał Łotysz i zgarnął kolejne dwa oczka z bonusem. Rywalizację zakończyła czwarta wygrana gości. Zawodnicy długo jechali na 3:3, ale na sam koniec na drugiej pozycji upadł Milik.

XII kolejka eWinner 1. Ligi:

Celfast Wilki Krosno – ROW Rybnik 51:39

Pierwszy mecz: 50:40. Bonus: Cellfast Wilki.

Cellfast Wilki: Mateusz Szczepaniak 12 (3,3,2,2,2), Andrzej Lebiediew 9+4 (3,2*,1*,1*,2*), Rafał Karczmarz 2+1 (0,2*,0,-), Vaclav Milik 9 (3,3,3,0,u), Tobiasz Musielak 11+1 (2*,1,3,2,3), Franciszek Karczewski 5 (3,1,1,d), Krzysztof Sadurski 3+1 (2*,0,1), Kacper Szopa NS.

ROW: Krystian Pieszczek 10+1 (1*,3,2,0,3,1), Grzegorz Zengota 11+1 (0,2*,3,3,3), Nicolai Klindt 6 (2,0,-,3,1), Patryk Wojdyło 4 (2,1,w,1,0), Andreas Lyager 4 (1,1,2,0), Kacper Tkocz 0 (w,-,-), Paweł Trześniewski 4+2 (1,0,1*,2*), Lech Chlebowski 0 (0).

Bieg po biegu:

1. SZCZEPANIAK, Klindt, Pieszczek, Karczmarz 3:3

2. KARCZEWSKI, Sadurski, Trześniewski, Tkocz (w) 5:1 (8:4)

3. MILIK, Musielak, Lyager, Zengota 5:1 (13:5)

4. LEBIEDIEW, Wojdyło, Karczewski, Chlebowski 4:2 (17:7)

5. MILIK, Karczmarz, Wojdyło, Klindt 5:1 (22:8)

6. PIESZCZEK, Zengota, Musielak, Sadurski 1:5 (23:13)

7. SZCZEPANIAK, Lebiediew, Lyager, Trześniewski 5:1 (28:14)

8. MUSIELAK, Pieszczek, Karczewski, Wojdyło (w) 4:2 (32:16)

9. ZENGOTA, Szczepaniak, Lebiediew, Pieszczek 3:3 (35:19)

10. MILIK, Lyager, Trześniewski, Karczmarz 3:3 (38:22)

11. PIESZCZEK, Szczepaniak, Wojdyło, Milik 2:4 (40:26)

12. ZENGOTA, Trześniewski, Sadurski, Karczewski (d) 1:5 (41:31)

13. KLINDT, Musielak, Lebiediew, Lyager 3:3 (44:34)

14. MUSIELAK, Lebiediew, Klindt, Wojdyło 5:1 (49:35)

15. ZENGOTA, Szczepaniak, Pieszczek, Milik (u) 2:4 (51:39)

Sędziował: Arkadiusz Kalwasiński