Żużel. Mateusz Szczepaniak: Staram się patrzeć na kolegów z drużyny i nie utrudniać im jazdy

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Abramczyk Polonia Bydgoszcz powetowała sobie przegraną w Krośnie. W niedzielę wysoko pokonała H. Skrzydlewska Orła Łódź 57:33. Zdecydowana większość zawodników klubu z Bydgoszczy mogła być zadowolona ze swojego wyniku. Wśród nich niewątpliwie był Mateusz Szczepaniak, który kolekcjonował bonusy.

 

Już od pierwszej serii bydgoszczanie prowadzili i w kolejnych biegach ich przewaga tylko rosła. Ostatecznie zakończyło się triumfem 57:33. Mogło się wydawać, że zwycięstwo przyszło „Gryfom” łatwo, jednak Mateusz Szczepaniak przekonywał, że wcale tak prosto nie było.

Żużel. Jechał kosmicznie i wyrwał remis! Bewley: Było całkiem fajnie!

– Niby wynik tak pokazuje, ale trzeba było się namęczyć, napocić, bo walki było dużo na torze i szukaliśmy tej prędkości. Na pewno zawody mogły się podobać, bo sporo się działo na torze. Ja musiałem się namęczyć, żeby zdobyć te punkty. Nie miałem tak idealnych startów i dlatego w trasie musiałem się napocić, ale ogólnie dobrze. Fajny wynik, mój z bonusami ok. Drużyna fajnie na plus pojechali. Tim załapał się od pierwszego biegu i na pewno fajnie jechał. Był szybki. Buczek to Buczek, wiadomo pewniak i kompletny zawodnik, więc fajnie, że cała drużyna jedzie i wygraliśmy kolejne spotkanie u siebie – powiedział nam po spotkaniu.

37-latek zdobył 8 punktów. Dodatkowo dołożył do tego aż 4 bonusy. Czy pamięta kiedy ostatni raz zgromadził tyle bonusów? – Nie pamiętam, ale tak to się czasami układa. Staram się patrzeć na kolegów z drużyny i nie utrudniać im jazdy. Czasami tak się układa samo z siebie, a czasami staram się pomóc kolegom. Muszę też obejrzeć po meczu jak to wygląda dokładnie: czy komuś pomogłem w tym spotkaniu, ale zawsze staram się oglądać na kolegów z drużyny – ocenił zawodnik bydgoszczan.

Żużel. Co za pogoń Sparty! Wydarli remis w biegach nominowanych! (RELACJA)

Przed startem sezonu Mateusz Szczepaniak został kapitanem drużyny. Jak sam przyznaje taka rola dużo dla niego znaczy – Staram się tutaj wnieść atmosferę do drużyny i tak jak mówię, pomagać innym zawodnikom, jak umiem na torze, ale wszyscy sobie tutaj pomagają. Jest fajna atmosfera w drużynie. Wszystko działa jak należy, więc nic tylko się cieszyć i jechać do przodu cały sezon żeby współpracować i robić wyniki i walczyć o to co jedziemy tutaj – wyjaśnił.

Początek sezonu Abramczyk Polonii można zaliczyć do udanych. Dwie wygrane u siebie i nieznaczna porażka na trudnym terenie w Krośnie. Sam zawodnik uważa, że rezultat na wyjeździe mógł być jeszcze lepszy.

Żużel. Brady Kurtz show w Rybniku! ROW z kolejnym zwycięstwem! (RELACJA)

– Ta porażka w Krośnie nieznaczna. Na pewno wynik mógł być tam lepszy, gdybym zrobił więcej punktów, ale miałem trochę problemów. Nie ma co się tłumaczyć teraz, bo powinienem pojechać tam lepiej, tym bardziej, że jeździłem w Krośnie. Fajnie, że u siebie jeździmy dobrze. Wygraliśmy z mocnym Ostrowem, z Łodzią też zawodnicy jechali szybko i pokazaliśmy swoją moc, więc mam nadzieję, że w przyszłości będzie tylko lepiej – podsumował.