fot. Jędrzej Zawierucha
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W czwartkowe popołudnie Kancelaria Kostka Klepuszewski i Wspólnicy, reprezentująca Maksyma Drabika, wydała komunikat niejako w obronie młodego żużlowca. Tłumaczona w nim jest m.in. kwestia przeciągania się całej sprawy.

Mecenasi zwracają uwagę, że nieprawdą jest wykorzystywanie wszelkich możliwych i dostępnych środków, by wydłużyć całą sprawę do końca sezonu i punkt po punkcie przedstawiają chronologię całej sprawy. – Nasz klient nie ma wpływu na szybkość działania i czas rozpoznawania jego sprawy przez podmioty trzecie – czytamy w komunikacie.

Reprezentujący zawodnika prawnicy zwracają także uwagę na uchybienia ze strony POLADY, m.in. w zakresie obowiązku zachowania poufności w całej sprawie.

Pełna treść komunikatu:

KOMUNIKAT W SPRAWIE POSTĘPOWANIA DOT. MAKSYMA DRABIKA 

W nawiązaniu do pojawiających się informacji prasowych, których treść jest niezgodna z rzeczywistym przebiegiem sprawy Maksyma Drabika, przez co może negatywnie wpływać na odbiór jego osoby i toczącej się sprawy, zostaliśmy zmuszeni do ustosunkowania się do niektórych aspektów postępowania.

Nieprawdą jest jakoby nasz Klient za pośrednictwem kancelarii wykorzystywał wszelkie możliwe i dostępne mu środki, aby wydłużyć cały proces rozpoznawania sprawy.

Po pierwsze nasz Klient korzysta jedynie z przysługujących mu środków ochrony prawnej określonych w przepisach antydopingowych i realizuje przysługujące mu (jak każdemu sportowcowi) prawo do obrony. Jest to naturalne zachowanie i każda z osób, która znalazłaby się na miejscu naszego Klienta, z takich środków by korzystała.

Po drugie, za naturalne uznać należy, że Maksym Drabik stara się o uzyskanie wyłączeń terapeutycznych (TUE), skoro zastosowanie infuzji nastąpiło w celu terapeutycznym. Tak samo postąpiłby każdy sportowiec znajdujący się na jego miejscu. Istotą przepisów antydopingowych jest nie tylko walka z zawodnikami, którzy stosują substancje zabronione w celu poprawy wyników sportowych (z czym w tej sprawie absolutnie nie mamy do czynienia), ale również zagwarantowanie sportowcom fundamentalnego prawa każdego człowieka tj. prawa do leczenia. Zaskakujące w sprawie nie powinno być więc to, że nasz Klient stara się o uzyskanie TUE, ale to, że młodemu i utalentowanemu zawodnikowi w sytuacji, gdy podanie infuzji było uzasadnione medycznie, odmawia się przyznania TUE.

Po trzecie, każda czynność w ramach postępowania (czy to na etapie Panelu Dyscyplinarnego przy POLADA czy Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy PKOl) była i jest wykonywana przez nas w wyznaczonym do tego terminie. Podkreślić również należy, że na żadnym etapie postępowanie nie wnioskowaliśmy o wydłużenie jakiegokolwiek terminu, bowiem zależy nam na sprawnym zakończeniu postępowaniu.

Po czwarte wreszcie nasz Klient nie ma wpływu na szybkość działania i czas rozpoznawania jego sprawy przez podmioty trzecie.

Kategorycznie sprzeciwiamy się więc stanowisku, że nasz Klient lub kancelaria wydłużały czas rozpoznawania sprawy i na potwierdzenie tego zmuszeni jesteśmy przedstawić kilka faktów, które miały wpływ na szybkość toczącego się postępowania, a nie wyniknęły z rzekomych działań kancelarii:

1. Etap poprzedzający zarzuty: POLADA od 22 września 2019 r. dysponowała informacją o zastosowaniu infuzji przez naszego Klienta, a pierwsze działanie w sprawie podjęła 11 października 2019 r. wysyłając do naszego Klienta pismo z prośbą o wyjaśnienie okoliczności zastosowania infuzji. Pismo zostało wysłane wyłącznie na adres naszego Klienta i zwrócone z uwagi na jego niepodjęcie (Klient przebywał poza miejscem zamieszkania z uwagi na wyjazdy związane z uprawianym sportem), o czym POLADA miała świadomość począwszy od 8 listopada 2019 r. Następnie dopiero 2 grudnia 2019 r. (po upływie kolejnych 24 dni od zwrotu pisma, a ponad 2 miesiącach od przekazania przez naszego Klienta informacji podczas kontroli o zastosowaniu infuzji) POLADA ponownie zwróciła się do naszego Klienta i tym razem również do jego klubu o udzielenie żądanych informacji, co też niezwłocznie, bo już 11 grudnia 2019 r. zostało uczynione. W tym czasie nasz Klient – wbrew informacjom medialnym jakoby zbagatelizował sprawę – skontaktował się telefonicznie z POLADA uzasadniając, dlaczego nie odebrał korespondencji oraz dowiadując się jakie działania powinien podjąć. Został przy tym poinformowany, że wystosowanie odpowiedzi na pismo będzie wystarczające (co też uczynił). Nikt na tym etapie nie informował go o potencjalnym naruszeniu przepisów antydopingowych, co jedynie utwierdziło go w przekonaniu, że działał w sposób prawidłowy i w pełni transparentny.

2. Etap postawienia zarzutów: POLADA dopiero w dniu 19 grudnia 2019 r. (prawie 3 miesiące po kontroli antydopingowej) wystosowała zarzuty, które wbrew obowiązującym przepisom („Regulamin przeprowadzania kontroli antydopingowej i zarządzania wynikami POLADA”) zostały wysłane wyłącznie do naszego Klienta ponownie z pominięciem jego klubu. Jest to o tyle istotne, że próby doręczeń tego pisma naszemu Klientowi nastąpiły 23 grudnia 2019 r. oraz 31 grudnia 2019 r. tj. w okresie świąteczno-noworocznym, w którym nasz Klient ponownie nie przebywał w swoim miejscu zamieszkania. Jednocześnie założyć należy, że gdyby POLADA postąpiła zgodnie z własnym regulaminem i wystosowała zarzuty również do klubu, to nasz Klient otrzymałby taką informację i zareagował wcześniej tj. już w grudniu 2019 r. Natomiast o zarzucie dowiedział się dopiero w dniu 10 stycznia 2020 r. i to z doniesień medialnych. Ponownie niezwłocznie zwrócił się więc do POLADA o przekazanie wszelkiej dokumentacji, co nastąpiło 13 stycznia 2020 r., a już 21 stycznia 2020 r. w imieniu Maksyma Drabika zwróciliśmy się do POLADA o przyznanie wstecznego TUE.

3. Etap Komitetu TUE oraz Panelu Dyscyplinarnego przy POLADA: na tym etapie POLADA nie przekazała wszystkich dokumentów naszego Klienta do Komitetu TUE, co spowodowało, że Panel Dyscyplinarny musiał uchylić pierwszą decyzję Komitetu TUE i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania. Błąd przedstawicieli POLADA spowodował znaczne wydłużenie czasu rozpoznania sprawy. Ponadto Panel Dyscyplinarny II instancji przy POLADA w wydanej decyzji wskazał w jej uzasadnieniu, że jest ona ostateczna i nie podlega zaskarżeniu, co jest sprzeczne z przepisami antydopingowymi, gdyż wydane decyzje są zaskarżalne do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy PKOl, co obecnie nie jest już kwestionowane przez POLADA po przedstawieniu przez nas argumentacji prawnej. Nie jest przy tym znany nam cel lub intencja błędnego informowania naszego Klienta o przysługujących mu prawach.

Podsumowując, w świetle powyższych okoliczności nie sposób jest twierdzić by nasz Klient działał opieszale lub by nie reagował na korespondencje z POLADA (skoro sam zainicjował kontakt telefoniczny z POLADA). W rzeczywistości to również działania ze strony POLADA miały istotny wpływ na harmonogram zdarzeń opisanych powyżej. Należy podkreślić, że na protokole kontroli antydopingowej nasz Klient przekazał wszelkie dane adresowe (również telefon i adres email), jednakże POLADA w całym powyżej opisanym okresie nie podjęła jakiejkolwiek próby kontaktu przy wykorzystaniu innych środków komunikacji niż wysyłka pism na adres zamieszkania naszego Klienta (mimo braku ich doręczenia). Jednocześnie, skoro POLADA oczekuje skrupulatnego przestrzegania przepisów przez zawodników, to wychodzimy z założenia, że sama również powinna je przestrzegać w takim samym stopniu, a gdyby faktycznie tak było, to nasz Klient o zarzucie naruszenia przepisów dowiedziałby się znacznie wcześniej, co umożliwiłoby mu szybsze podjęcie działań, a co za tym idzie zakończenie tej sprawy.

Pozostając przy terminie złożenia wniosku TUE, który wskazywany jest jako powód nieprzyznania TUE, chcielibyśmy zwrócić uwagę na treść Międzynarodowego Standardu Wyłączeń dla Celów Terapeutycznych TUE opracowanego przez WADA. Z treści tych przepisów nie wynika by „termin złożenia wniosku TUE” był przesłanką warunkującą przyznanie TUE. Istotą tych przepisów jest bowiem weryfikacja czy sportowiec realizował prawo do leczenia i potrzebował zastosować substancję lub metodę w celu terapeutycznym, a nie kiedy złożył wniosek. Prezentowane przez nas stanowisko znajduje potwierdzenie w opinii wydanej przez międzynarodowego niezależnego specjalistę prawa antydopingowego, którą przedłożyliśmy do akt sprawy. Należy wreszcie mieć na uwadze, że w innych sprawach, w których wnioski o wsteczne TUE były składane w podobnym czasie lub nawet później niż w niniejszej sprawie, organizacje antydopingowe przyznawały sportowcom TUE (np. Spencer Furman v. International Tennis Federation, Serena Williams v. International Tennis Federation, czy Ian McCall v. Ultimate Fighting Championship). Dlatego nie jest dla nas zrozumiałe podejście organizacji antydopingowej w tej konkretnie sprawie i tym większa determinacja do wykazania naszego stanowiska.

Ostatnią kwestią, do której musimy się odnieść, jest regularne naruszanie przez POLADA obowiązku zachowania poufności, który określony jest w przepisach antydopingowych. Zgodnie z Przepisami Antydopingowymi POLADA z dnia 1 lipca 2017 r. tj.:

  • art. 8.2.9: członkowie Panelu Dyscyplinarnego, przedstawiciele polskiego związku sportowego lub innej organizacji sportowej oraz pracownicy POLADA zobowiązani są do zachowania w poufności wszelkich informacji dotyczących postępowania;
  • art. 14.3.5: „POLADA oraz Polski Związek Sportowy i ich przedstawiciele nie mogą się wypowiadać publicznie na temat konkretnych faktów dotyczących sprawy będącej w toku (z wyjątkiem ogólnego opisu postępowania i faktów stwierdzonych naukowo), chyba że wypowiedzi takie stanowią reakcję na publiczne komentarze przypisywane zawodnikowi lub innej osobie, której zarzuca się naruszenie przepisów antydopingowych lub ich przedstawicielom”.

Powyższe wzmocnione zostało w Międzynarodowym Standardzie Wyłączeń dla Celów Terapeutycznych TUE, którego jednym z celów jest bezwzględne przestrzeganie przepisów o poufności dotyczących procesu TUE.

Istotą wprowadzenie w/w przepisów – o charakterze rygorystycznych klauzul poufności – jest między innymi gwarancja niezależnego i sprawiedliwego rozpoznania sprawy każdego sportowca posądzonego o naruszenie przepisów antydopingowych, jak również bezstronne rozpoznanie kwestii TUE zgodnie ze ścisłymi zasadami tajemnicy lekarskiej. 

Jak Państwo dobrze wiecie nasz Klient w trakcie toczącego się postępowania podjął decyzję o jego niekomentowaniu do czasu finalnego rozstrzygnięcia. Między innymi dlatego, by nie wpływać na ocenę jego sprawy za pośrednictwem opinii publicznej, a przy prezentowaniu rzeczowych argumentów przed organami powołanymi do jej rozpoznania.

Wobec powyższego z zaskoczeniem przyjęliśmy ostatnie wypowiedzi przedstawicieli POLADA, w których ponownie wprost ferowany jest wyrok. Jako jedyny słuszny wyrok POLADA tj. niezależny organ a nie strona zainteresowana określonym rozstrzygnięciem, jednoznacznie wskazuje, że byłoby to nieprzyznanie TUE naszemu Klientowi. Za niedopuszczalną uznać należy sytuację, w której przed zaplanowaną rozprawą w Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu przy PKOl, przedstawiciel organizacji antydopingowej w wywiadzie informuje opinie publiczną jaki wyrok jest słuszny a jaki nie. Z tego rodzaju ocenami POLADA powinna wstrzymać się do całkowitego zakończenia postępowania. Jest to tym bardziej zaskakujące, że nie przypominamy sobie by POLADA wcześniej w innych sprawach związanych z naruszeniem przepisów antydopingowych, dokonywała tak licznych medialnych wystąpień, w których informowałaby o jedynych słusznych rozstrzygnięciach konkretnych spraw przed ich finalnym rozpoznaniem.

Na zakończenie chcielibyśmy podkreślić, że Maksym Drabik podczas kontroli antydopingowej w dniu 22 września 2019 r. zachował się w sposób, jaki jest oczekiwany na gruncie przepisów antydopingowych od sportowców tj. udzielił uczciwej i pełnej informacji o stosowanych produktach. Należy mieć na uwadze, że gdyby nie te informacje to POLADA nie miałaby jakichkolwiek dowodów wskazujących, że w sprawie mogło dojść do naruszenia przepisów antydopingowych, a nasz Klient uniknąłby obecnej fali hejtu, napiętnowania czy postępowania, które może mieć znaczący wpływ na jego dalszą karierę sportową.

Nieobiektywny, wyrwany z kontekstu, sposób prezentacji sprawy niewątpliwie doprowadził do negatywnego nastawienia opinii publicznej do Maksyma Drabika. Skutkiem takiego działania jest presja ukierunkowana na pokazowe ukaranie młodego, niezwykle utalentowanego oraz przede wszystkim uczciwego sportowca. Sportowca, który zamiast spokojnie przygotowywać się do najważniejszej fazy sezonu, musi obecnie walczyć o wykazanie swojej niewinności, w sprawie sprowadzającej się do zastosowania infuzji w celu terapeutycznym, a nie – co raz jeszcze należy podkreślić – stosowaniu dopingu.

W tym miejscu chcielibyśmy również podziękować wszystkim osobom, które aktywnie wspierają Maksyma Drabika. Głęboko wierzymy, że Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy PKOl, jako instytucja bezstronna i w pełni niezależna, rozważy wszelkie okoliczności sprawy i wyda sprawiedliwe rozstrzygnięcie. Nie będziemy natomiast sugerować Zespołowi Orzekającemu jakiego rodzaju powinno to być rozstrzygnięcie. Każde z nich zostanie z pokorą przyjęte przez naszego Klienta. Przedstawicieli mediów oraz kibiców prosimy natomiast o wstrzymanie się z dalszym komentowaniem sprawy aż do jej finalnego rozpoznania.

Kostka Klepuszewski i Wspólnicy Spółka Jawna

20 komentarzy on Dlaczego sprawa Drabika tyle trwa? Kancelaria reprezentująca zawodnika zabrała głos
    MICHAŁ
    17 Sep 2020
     6:27pm

    Oby Mu przyznali to Wyłączenie, bo inaczej zmarnują utalentowanego sportowca. A Pan Przewodniczący Polady jeszcze się z tego cieszy. Dziwne. Za miękkie opony przechodzą, nitro, brak limiterów i inne, mające znacznie większy wpływ na wynik sportowy działania, a o jakąś kroplówkę się czepiają, co ma znikomy wpływ na rezultat w takim sporcie motorowym jak żużel. Parodia.

      Speedway
      17 Sep 2020
       8:05pm

      Oby NIE!!! Za bledy trzeba poniesc kare! Ukarany byl Loktaev, Laguta ( Rybnik zostal zdegradowany poprzez korekte wynikow), Dudek wiec nie tozumiem dlaczego nie mialby byc ukarany Drabik ! Inny werdykt bedzie szfindlem na maxa!

        Jan 46
        17 Sep 2020
         11:52pm

        Co za bzdury piszesz, jak można porównywać sprawę narkotyków z zastosowaniem infuzji ???

          Speedway
          18 Sep 2020
           8:43pm

          Bo ta dawka, ktora zazyl Drabik jest wstanie wyplukac wszystkie zakazane substancje z krwiobiegu czlowieka…..zapytaj lekarzy……..

    sajok
    17 Sep 2020
     7:31pm

    He he naiwny jest ten, kto wierzy, iż mecenasy pragną szybkiego rozstrzygnięcia sprawy i wcale nie działają na przeciąganie sprawy. Inna sprawa jest taka, iż rzeczywiście niedopuszczalne jest zachowanie Rynkowskiego. Za to jego ciągłe kłapanie dziobem przed wydaniem merytorycznego orzeczenia, powinien ponieść konsekwencje służbowe (podobnie zachowywał się z Łagutą), bo jego wypowiedzi poddają w wątpliwość bezstronność organu rozpoznającego sprawę. Kolejna rzecz to hejt na Maksia – naprawdę chłopak na to nie zasłużył, żeby tylko z tego nie wyszło jakieś nieszczęście, bo widać, że jest mentalnie rozbity. Gdyby sprawa nie była na siłę przeciągana to może już od przyszłego sezonu spokojnie mógłby startować z „czystą” głową, a tak sezon do bani a kolejny (albo i nie daj boże dwa) będą stracone. Tak czy siak trzymaj się Maksiu.

    Amator
    17 Sep 2020
     7:54pm

    Pan mecenas chce nas przekonac, ze zakonczenie procesu akurat na koniec sezonu to czysty przypadek….gdyby mozna bylo po wyroku odebrac mu zdobyte pkt to juz dawno bylo by po sprawie.

      Abc
      17 Sep 2020
       8:40pm

      Mecenas działa w ramach prawa. Jeśli wolisz wydawanie wyroków przed wyczerpaniem się możliwości obrony to życzę Ci żebyś sam się znazl w takiej sytuacji. Szybko przejrzysz na oczy.

    Ⓜⓤⓒⓗⓞⓜⓞⓡⓔⓚ
    17 Sep 2020
     7:55pm

    Nawet nie przeczytałem tej mowy-trawy. Jednak z bardzo prostej przyczyny, wykroczenie przeciwko regulaminowi jest tak oczywiste, że dziwię się by ktoś próbował to podważać. Jednak znalazła się kancelaria adwokacka próbująca skierować sprawę na inne tory i inne §§ i im się to udało. Dlaczego? Drabik opłaci fajne wakacje kilku panom i będzie po sprawie.
    Ogólnie jest to sprytne i prawdopodobnie przyniesie skutek, gdyż jak widać władze żużlowe dały się podejść i zamiast dowalić Maxowi za uchybienia regulaminowe, wdały się w walkę prawniczą i pewno są na straconej pozycji, BO CHCĄ NA NIEJ BYĆ!
    Niech mi nawet nikt nie mówi o datach decyzji dyscyplinarnej. Jak Wrocław był poza play-off to był wrzesień a jak się dostał do play-off mówimy o październiku. Litości!!!!

    @MICHAŁ: „o jakąś kroplówkę się czepiają” – nie o kroplówkę, ale o zakaz regulaminowy jej stosowania. 100 ml. i ani kropli więcej! A opony Anlas wycofano w tydzień.

    Pan Demia
    17 Sep 2020
     10:16pm

    Ciekawe czy teraz już zawsze tak będzie. Np. załużmy, że jakiś zawodnik zostanie przyłapany na dopingu pół roku przed igrzyskami olimpijskimi. I co? I będzie mógł jechać na olimpiadę bo w tym czasie będzie wykorzystywał środki ochrony prawnej?

    Ale pomijając to, sprawa może mieć jeszcze jedną ważną dla wszystkich prawdziwych kibiców konsekwencję. Mianowicie czas kary.
    W scenariuszu, który niestety nie zaistniał, można by założyć, że Max przyzna się i niemal natychmiast podda karze. Wówczas ta powinna być niska (przyznał się, stosunkowo niewielka wina samego zawodnika, skrucha i takie tam), w konsekwencji przepada mu najprawdopodobniej tylko obecny sezon pandemiczny.
    Gorzej jeśli teraz POLADA pokarze jaja i ukarze zawodnika dłuższą dyskwalifikacją, choćby po to żeby do podobnego przeciągania zniechęcić innych w przyszłości. Wtedy straci na tym i Max, i wszyscy prawdziwi kibice żużla. 🙁

    Jawator
    18 Sep 2020
     1:26am

    A ja mam takie pytanie:czy ktoś kto potrzebuje sobie kłuć żyły by móc dalej jechać nie stwarza zagrożenia dla pozostałych 3 zawodników?

    CiemnySwietlik
    18 Sep 2020
     1:59am

    Jakie to typowe (dla większości komentujących) – ja i tak swoje wiem lub nie chciało mi się tego czytać w całości, czy też zrozumieć przedstawianych argumentów – ale i tak się wypowiem i wydam wyrok w przedmiotowej sprawie (bo ja wiem najlepiej jak jest). A tu się nasuwają inne pytania. To kto przeciągał sprawę i naginał obowiązujące prawo? Kto poniesie za to całe zamieszanie na końcu konsekwencje? I czy kara będzie adekwatna do popełnionego czynu? Oraz czy prawo i regulaminy obowiązują wszystkich bez wyróżniania na nadzorowanych i nadzorujących, czy jest jak w pewnej książce Orwela? To są ciekawe pytania. I jeszcze: doping z premedytacją czy przez brak dostatecznej wiedzy medycznej Zawodnika lub wymagane ochroną zdrowia leczenie? Jeden pies, w myśl cytatu „czy ty strzelasz, czy do ciebie strzelają, jeden huk”. I skoro się broni jak jest oskarżany, to widać od razu, że jest winny. Bo inni byli (bez znaczenia, że w innych okolicznościach). A jeżeli zbytnio za Oskarżonym, lub Jego Klubem, nie przepadamy, to na stos z Nim. To nas ucieszy. Prawda? Oby jednak nie.

      Ⓜⓤⓒⓗⓞⓜⓞⓡⓔⓚ
      19 Sep 2020
       12:46pm

      Mylisz się bardzo, gdyż na tym portalu większość komentujących zna dobrze sprawę i nie wydaje pochopnych wyroków (oczywiście są wyjątki ;)).
      Przez ostatni rok na różnych portalach śledziłem „postępy” przekroczenia regulaminowego żużlowca Wrocławskiego klubu.
      Tutaj w artykule zgrupowano to co trwa już rok i co większość zna bardzo dobrze, więc wystarczy sprawdzić tylko swoją wiedzę.
      Polecam to: https://po-bandzie.com.pl/sprawa-drabika-tyle-trwa-bo-zawodnik-wykorzystuje-wszelkie-przyslugujace-mu-mechanizmy-obronne/#comment-11038 .
      Tylko z racji tego że jestem leniwy to nie chce mi się szukać poprzednich moich wypowiedzi odnośnie “sprawy Drabika” którą widziałem jako marginalną a która przeradza się w “Drabik Gate”. Na dodatek bardzo słusznie, wspomagaczom – STOP!

    Rozprawa ws. Maksyma Drabika odroczona. Przyczyną ćwiczenia przeciwpożarowe | PoBandzie
    7 Oct 2020
     11:13am

    […] Dlaczego sprawa Drabika tyle trwa? Kancelaria reprezentująca zawodnika zabrała głos […]

Skomentuj

20 komentarzy on Dlaczego sprawa Drabika tyle trwa? Kancelaria reprezentująca zawodnika zabrała głos
    MICHAŁ
    17 Sep 2020
     6:27pm

    Oby Mu przyznali to Wyłączenie, bo inaczej zmarnują utalentowanego sportowca. A Pan Przewodniczący Polady jeszcze się z tego cieszy. Dziwne. Za miękkie opony przechodzą, nitro, brak limiterów i inne, mające znacznie większy wpływ na wynik sportowy działania, a o jakąś kroplówkę się czepiają, co ma znikomy wpływ na rezultat w takim sporcie motorowym jak żużel. Parodia.

      Speedway
      17 Sep 2020
       8:05pm

      Oby NIE!!! Za bledy trzeba poniesc kare! Ukarany byl Loktaev, Laguta ( Rybnik zostal zdegradowany poprzez korekte wynikow), Dudek wiec nie tozumiem dlaczego nie mialby byc ukarany Drabik ! Inny werdykt bedzie szfindlem na maxa!

        Jan 46
        17 Sep 2020
         11:52pm

        Co za bzdury piszesz, jak można porównywać sprawę narkotyków z zastosowaniem infuzji ???

          Speedway
          18 Sep 2020
           8:43pm

          Bo ta dawka, ktora zazyl Drabik jest wstanie wyplukac wszystkie zakazane substancje z krwiobiegu czlowieka…..zapytaj lekarzy……..

    sajok
    17 Sep 2020
     7:31pm

    He he naiwny jest ten, kto wierzy, iż mecenasy pragną szybkiego rozstrzygnięcia sprawy i wcale nie działają na przeciąganie sprawy. Inna sprawa jest taka, iż rzeczywiście niedopuszczalne jest zachowanie Rynkowskiego. Za to jego ciągłe kłapanie dziobem przed wydaniem merytorycznego orzeczenia, powinien ponieść konsekwencje służbowe (podobnie zachowywał się z Łagutą), bo jego wypowiedzi poddają w wątpliwość bezstronność organu rozpoznającego sprawę. Kolejna rzecz to hejt na Maksia – naprawdę chłopak na to nie zasłużył, żeby tylko z tego nie wyszło jakieś nieszczęście, bo widać, że jest mentalnie rozbity. Gdyby sprawa nie była na siłę przeciągana to może już od przyszłego sezonu spokojnie mógłby startować z „czystą” głową, a tak sezon do bani a kolejny (albo i nie daj boże dwa) będą stracone. Tak czy siak trzymaj się Maksiu.

    Amator
    17 Sep 2020
     7:54pm

    Pan mecenas chce nas przekonac, ze zakonczenie procesu akurat na koniec sezonu to czysty przypadek….gdyby mozna bylo po wyroku odebrac mu zdobyte pkt to juz dawno bylo by po sprawie.

      Abc
      17 Sep 2020
       8:40pm

      Mecenas działa w ramach prawa. Jeśli wolisz wydawanie wyroków przed wyczerpaniem się możliwości obrony to życzę Ci żebyś sam się znazl w takiej sytuacji. Szybko przejrzysz na oczy.

    Ⓜⓤⓒⓗⓞⓜⓞⓡⓔⓚ
    17 Sep 2020
     7:55pm

    Nawet nie przeczytałem tej mowy-trawy. Jednak z bardzo prostej przyczyny, wykroczenie przeciwko regulaminowi jest tak oczywiste, że dziwię się by ktoś próbował to podważać. Jednak znalazła się kancelaria adwokacka próbująca skierować sprawę na inne tory i inne §§ i im się to udało. Dlaczego? Drabik opłaci fajne wakacje kilku panom i będzie po sprawie.
    Ogólnie jest to sprytne i prawdopodobnie przyniesie skutek, gdyż jak widać władze żużlowe dały się podejść i zamiast dowalić Maxowi za uchybienia regulaminowe, wdały się w walkę prawniczą i pewno są na straconej pozycji, BO CHCĄ NA NIEJ BYĆ!
    Niech mi nawet nikt nie mówi o datach decyzji dyscyplinarnej. Jak Wrocław był poza play-off to był wrzesień a jak się dostał do play-off mówimy o październiku. Litości!!!!

    @MICHAŁ: „o jakąś kroplówkę się czepiają” – nie o kroplówkę, ale o zakaz regulaminowy jej stosowania. 100 ml. i ani kropli więcej! A opony Anlas wycofano w tydzień.

    Pan Demia
    17 Sep 2020
     10:16pm

    Ciekawe czy teraz już zawsze tak będzie. Np. załużmy, że jakiś zawodnik zostanie przyłapany na dopingu pół roku przed igrzyskami olimpijskimi. I co? I będzie mógł jechać na olimpiadę bo w tym czasie będzie wykorzystywał środki ochrony prawnej?

    Ale pomijając to, sprawa może mieć jeszcze jedną ważną dla wszystkich prawdziwych kibiców konsekwencję. Mianowicie czas kary.
    W scenariuszu, który niestety nie zaistniał, można by założyć, że Max przyzna się i niemal natychmiast podda karze. Wówczas ta powinna być niska (przyznał się, stosunkowo niewielka wina samego zawodnika, skrucha i takie tam), w konsekwencji przepada mu najprawdopodobniej tylko obecny sezon pandemiczny.
    Gorzej jeśli teraz POLADA pokarze jaja i ukarze zawodnika dłuższą dyskwalifikacją, choćby po to żeby do podobnego przeciągania zniechęcić innych w przyszłości. Wtedy straci na tym i Max, i wszyscy prawdziwi kibice żużla. 🙁

    Jawator
    18 Sep 2020
     1:26am

    A ja mam takie pytanie:czy ktoś kto potrzebuje sobie kłuć żyły by móc dalej jechać nie stwarza zagrożenia dla pozostałych 3 zawodników?

    CiemnySwietlik
    18 Sep 2020
     1:59am

    Jakie to typowe (dla większości komentujących) – ja i tak swoje wiem lub nie chciało mi się tego czytać w całości, czy też zrozumieć przedstawianych argumentów – ale i tak się wypowiem i wydam wyrok w przedmiotowej sprawie (bo ja wiem najlepiej jak jest). A tu się nasuwają inne pytania. To kto przeciągał sprawę i naginał obowiązujące prawo? Kto poniesie za to całe zamieszanie na końcu konsekwencje? I czy kara będzie adekwatna do popełnionego czynu? Oraz czy prawo i regulaminy obowiązują wszystkich bez wyróżniania na nadzorowanych i nadzorujących, czy jest jak w pewnej książce Orwela? To są ciekawe pytania. I jeszcze: doping z premedytacją czy przez brak dostatecznej wiedzy medycznej Zawodnika lub wymagane ochroną zdrowia leczenie? Jeden pies, w myśl cytatu „czy ty strzelasz, czy do ciebie strzelają, jeden huk”. I skoro się broni jak jest oskarżany, to widać od razu, że jest winny. Bo inni byli (bez znaczenia, że w innych okolicznościach). A jeżeli zbytnio za Oskarżonym, lub Jego Klubem, nie przepadamy, to na stos z Nim. To nas ucieszy. Prawda? Oby jednak nie.

      Ⓜⓤⓒⓗⓞⓜⓞⓡⓔⓚ
      19 Sep 2020
       12:46pm

      Mylisz się bardzo, gdyż na tym portalu większość komentujących zna dobrze sprawę i nie wydaje pochopnych wyroków (oczywiście są wyjątki ;)).
      Przez ostatni rok na różnych portalach śledziłem „postępy” przekroczenia regulaminowego żużlowca Wrocławskiego klubu.
      Tutaj w artykule zgrupowano to co trwa już rok i co większość zna bardzo dobrze, więc wystarczy sprawdzić tylko swoją wiedzę.
      Polecam to: https://po-bandzie.com.pl/sprawa-drabika-tyle-trwa-bo-zawodnik-wykorzystuje-wszelkie-przyslugujace-mu-mechanizmy-obronne/#comment-11038 .
      Tylko z racji tego że jestem leniwy to nie chce mi się szukać poprzednich moich wypowiedzi odnośnie “sprawy Drabika” którą widziałem jako marginalną a która przeradza się w “Drabik Gate”. Na dodatek bardzo słusznie, wspomagaczom – STOP!

    Rozprawa ws. Maksyma Drabika odroczona. Przyczyną ćwiczenia przeciwpożarowe | PoBandzie
    7 Oct 2020
     11:13am

    […] Dlaczego sprawa Drabika tyle trwa? Kancelaria reprezentująca zawodnika zabrała głos […]

Skomentuj