Zbigniew Suchecki bardzo dobrze zaprezentował się w 13. edycji Turnieju o Koronę Bolesława Chrobrego. Doświadczony zawodnik nie zaliczał większych wpadek w turnieju i zakwalifikował się do półfinału. W biegu o udział w finale przegrał jednak pojedynek z Matiasem Nielsenem i nie ukrywał, że miał apetyt na nieco więcej.
Po okienku transferowym Sucheckiego traktowano jako rezerwowego gnieźnieńskiej drużyny. Wychowanek gorzowskiej drużyny u progu sezonu wygląda jednak bardzo dobrze na motocyklu. W turnieju zaliczył lepszy występ nie tylko od innego krajowego seniora gnieźnian – Ernesta Kozy, ale także zdobył więcej punktów niż Paweł Przedpełski, Przemysław Pawlicki czy Frederik Jakobsen.
– Liczyłem na dobry wynik i choć nie lubię narzekać, to zaskoczył mnie trochę tor. Wiedziałem, że mogę sporo na nim zdziałać, ale jak wyszło, że przez zimno, wiatr, zrobił się inny. Długo kombinowaliśmy z ustawieniami, ale generalnie wynikiem nie jestem zdziwiony, bo wiem na co mnie stać. Fajnie mi się też jechało na nowym silniku Krzysztofa Jabłońskiego i udało się dosyć szybko go dopasować. Może nie było jeszcze idealnie, ale całkiem nieźle – komentował żużlowiec dla serwisu sportowegniezno.pl.
Niewiele brakowało, a Suchecki biłby się w finale o symboliczne insygnia dla zwycięzcy turnieju. W rywalizacji o drugie miejsce w półfinale szybszy od Polaka był jednak Matias Nielsen. To młody zawodnik ostrowian wraz z Bartoszem Smektałą wszedł do finałowej rozgrywki.
– Byłem mocno wściekły, bo liczyłem, że dowiozę te punkty. Wiedziałem, że jak przygotuję pole, to na dystansie utrzymam pozycję, ale gdyby motocykl nieco płynniej zachowywał się w łukach, to bez problemu byłbym drugi. A tak słyszałem kolegę z tyłu, że non stop się napędza i próbuje i udało mu się. Gratuluję mu, mi zostało ponarzekać w parkingu, ale przed nami kolejne zawody więc to już historia – dodaje Suchecki.
Pierwszy ligowy mecz czeka gnieźnian już za tydzień. Na ten moment skład Startu na starcie z Falubazem ma kilka zagadek. Zarówno na pozycje dla zawodników krajowych, jak i dla zagranicznych jest więcej zawodników niż miejsc.








Żużel. Baron zdradza przełomowy moment. Wtedy uwierzył, że Apator może zgarnąć złoto!
Żużel. Dzika karta dla Woffindena była słuszna? Znany dziennikarz broni tego wyboru!
Żużel. Polonia z kolejnym ruchem! Jest duże wzmocnienie!
Żużel. Stal Gorzów z wielkim napływem sponsorów?! „500 firm”
Żużel. Rozgrywający Artiom i Zmarzlik w tańcu z gwiazdami
Żużel. Mrozek trafi z wyborem trenera? „To nie jest głupi pomysł!”