Główny partner portalu

Żużel. Vojens przybliży Bartosza Zmarzlika do trzeciego złota? Zapowiedź 2021 Danish FIM Speedway Grand Prix

fot. Speedway Grand Prix
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W sobotę, 11 września odbędzie się kolejna dziewiąta już runda tegorocznego cyklu Speedway Grand Prix. Tym razem najlepsza, światowa szesnastka żużlowców zawita do Vojens. Żużel w światowym wydaniu powraca na Vojens Speedway Center po rocznej przerwie spowodowanej pandemią. Start do pierwszego wyścigu o godz. 19:00.

 

Vojens będzie gościło najlepszych rajderów globu już po raz piętnasty. Pierwszy historyczny turniej odbył się w 1995 roku, a triumfatorem został wówczas przedstawiciel miejscowych – Hans Nielsen.

Po ośmiu rozegranych rundach na czele klasyfikacji generalnej jest Bartosz Zmarzlik z dorobkiem 139 punktów. Punkt mniej od aktualnego mistrza świata ma drugi Artiom Łaguta. Na trzeciej pozycji ze stratą 30 „oczek” do Rosjanina jest Fredrik Lindgren. Dwójka pozostałych Polaków – Maciej Janowski i Krzysztof Kasprzak zajmują odpowiednio 5. i 16. miejsce.

Sobotnie zawody w Danii zapowiadają się niezwykle ciekawie, a dla kogo okażą się szczęśliwe? Bartosz Zmarzlik ma bardzo dobre wspomnienia z Vojens. Dwa lata temu Polak triumfował na duńskiej ziemi i tym zwycięstwem praktycznie przypieczętował swój pierwszy złoty medal indywidualnych mistrzostw świata. Reprezentant biało-czerwonych przystępował do zawodów z takim samym dorobkiem punktowym, jak jego najgroźniejszy rywal Leon Madsen, któremu turniej w Vojens kompletnie nie wyszedł dzięki czemu popularny F16 zyskał jedenastopunktową przewagę. Podobna sytuacja może mieć miejsce również w tę sobotę, zwłaszcza patrząc przez pryzmat występu Artioma Łaguty na Vojens Speedway Center dwa lata temu. Zawodnik Betard Spaty Wrocław zajął wówczas odległe 13. miejsce z dorobkiem zaledwie pięciu punktów. Co prawda Rosjanin w tym sezonie prezentuje zupełnie inną formę, jest piekielnie szybki, ale to może okazać się niewystarczające. Jak powiedział Tomasz Gollob, ikona światowego żużla tor w Vojens kocha lub nienawidzi. Na tamtejszym owalu od szybkiego sprzętu bardziej liczą się umiejętności techniczne oraz szybkość reagowania na zmieniające się warunki torowe, a wydaje się, że w tym przypadku przewagę ma jednak Bartosz Zmarzlik.

– Do każdych zawodów podchodzę z pokorą i pełnym zaangażowaniem. To co było w 2019 roku to już historia, dziś mamy inną rzeczywistość i na niej chcę się skupić. Mam nadzieję, że sprawię kibicom masę radości – powiedział dwukrotny mistrz świata.

W gronie faworytów do zwycięstwa podczas 2021 Danish FIM Speedway Grand Prix są także przedstawiciele gospodarzy. Anders Thomsen, indywidualny mistrz Danii, coraz lepiej radzi sobie w cyklu. Ponadto warto podkreślić, że krajowe mistrzostwo Duńczyk wywalczył właśnie na torze w Vojens. Nie można zapominać także o Leonie Madsenie, który co prawda jeździ w kratkę, dobre występy przeplata słabymi, ale to wciąż zawodnik światowego formatu. O wygraną pokusić się może startujący z dziką kartą Mikkel Michelsen, który w Vojens pojedzie na luzie, bez presji. Nie można zapominać również o Fredriku Lindgrenie, którego w tym roku tylko raz zabrakło w półfinałach.

W dotychczasowych czternastu turniejach rozegranych w Vojens tylko dwójce Polakom udało się stanąć na najwyższym stopniu podium. Byli to Tomasz Gollob i wspomniany już Bartosz Zmarzlik. Jakby tego było mało obaj triumfowali na Vojens Speedway Center w roku, w którym sięgnęli po tytuł indywidualnego mistrza świata. Przypadek?

Fani biało-czerwonych cały czas liczą, że w końcu na właściwe tory wróci Maciej Janowski, który po świetnych występach w czterech pierwszych tegorocznych turniejach znacząco obniżył loty w Grand Prix. Magic aktualnie jest piąty i wciąż ma jeszcze matematyczne szanse na brązowy medal. Czy „trzynastka” okaże się szczęśliwa dla kapitana Spartan? Głęboko wierzymy, że tak.

Rezerwowymi podczas 2021 Danish FIM Speedway Grand Prix będą Mads Hansen i Tim Sorensen.

Do końca cyklu pozostały tylko trzy turnieje, w których każdy z szesnastki zawodników będzie chciał wycisnąć z siebie i swojego sprzętu maksimum. Zapowiada się zatem zacięta walka o każdy centymetr toru. Tutaj każdy błąd będzie natychmiast wykorzystywany przez rywali. Panie i Panowie szykujcie się na wielkie emocje.

Lista startowa:

  1. Mikkel Michelsen
  2. Anders Thomsen
  3. Tai Woffinden
  4. Max Fricke
  5. Emil Sajfutdinow
  6. Matej Zagar
  7. Krzysztof Kasprzak
  8. Artiom Łaguta
  9. Fredrik Lindgren
  10. Robert Lambert
  11. Martin Vaculik
  12. Bartosz Zmarzlik
  13. Maciej Janowski
  14. Leon Madsen
  15. Jason Doyle
  16. Oliver Berntzon
  17. Mads Hansen
  18. Tim Sorensen