Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Anders Thomsen w sobotę wygrał pierwszy w karierze turniej Grand Prix. Duńczyk na swoim „domowym” gorzowskim torze w wielkim finale pokonał Martina Vaculika, Bartosza Zmarzlika i Patryka Dudka. Po oficjalnej dekoracji żużlowiec postanowił jeszcze dodatkowo uczcić wygraną i rozebrał się niemal do naga, po czym wsiadł na motocykl!

 

Po dekoracji, na której został „zlany” szampanem przez kolegów ze Stali Gorzów Thomsen postanowił raz jeszcze podziękować kibicom i zrobił jeszcze jedną rundę honorową. Wcześniej jednak pozbył się kevlaru.

– Dawno temu mówiłem mojemu tacie, że kiedyś chciałbym pojechać w Grand Prix i teraz jestem na najwyższym stopniu podium. To dla mnie spełnienie marzeń – mówił Duńczyk po zawodach.

Andersowi Thomsenowi gratulujemy i czekamy na kolejne oryginalne „cieszynki” po wygranych w Grand Prix.