Foto: Wilki Krosno
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Niedzielny mecz w Krośnie na długo zostanie zapamiętany jako jedno z najgorszych wydarzeń tegorocznych rozgrywek. Sceny zniechęcające kibiców do dyscypliny oglądaliśmy zarówno przed zawodami, jak i podczas samego spotkania. Jak się okazuje, skandaliczne sytuacje miały miejsce po zakończeniu rywalizacji. Nie popisała się część miejscowych kibiców zgormadzonych na stadionie.

 

Na krośnieńsko-gorzowski pojedynek kibice czekali z wypiekami na twarzy. Mecz był bowiem bardzo ważny dla układu dolnej części tabeli. Fani liczyli na zacięte spotkanie do ostatnich biegów, ale obserwowali wątpliwe widowisko. Wszystko przez przygotowany tor, który od początku sprawiał problemy sporej części zawodników.

Ostatecznie mecz rozpoczął się z opóźnieniem, a zakończył po odjechanych dziewięciu wyścigach. Najgorsze wydarzenia miały jednak miejsce niedługo po werdykcie Pawła Słupskiego. Część miejscowych fanów wyraźnie niezadowolonych z takiego obrotu spraw wyładowywała swoją złość na Stalowcach.

Zawodnicy zostali zwyzywani. Kibice rzucali też kamienie w kierunku parku maszyn oraz samochodów przedstawicieli gości. Jak dostrzegła nasza reporterka, jeden z mężczyzn został wyprowadzony przez ochronę po tym jak próbował się przedrzeć do parku maszyn. Sprawy zaszły tak daleko, że musiała interweniować policja. Goście byli bardzo wyraźnie przybici taką sytuacją, a z boksów zawodników słychać było duże niezrozumienie. Jeden z żużlowców głośno pytał o to, dlaczego kibice obwiniają ich o całą sytuację. Ostatecznie przyjezdnych musiała eskortować policja.

Przypomnijmy, że zaraz po spotkaniu PGE Ekstraliga zapowiedziała, że wydarzeniami dotyczącymi spotkania pilnie zajmie się Komisja Orzekająca Ligi.


CZYTAJ TAKŻE:

Żużel. KOL zajmie się sprawą toru w Krośnie w trybie pilnym! – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużel. Pierwszy upadek w Krośnie. „Albo przerywamy teraz, albo się pozabijają” – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)