Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Gdańszczanie od początku meczu nie mieli łatwego życia. Przegrywali, remisowali…Po raz pierwszy drużynowo zwyciężyli w trzynastym biegu i po raz pierwszy wyszli na dwupunktowe prowadzenie (43:41). Bieg 15 sprowadził ich jednak na ziemię. Gdańszczanie stracili wygraną w ostatnim biegu!

 

Pierwszy start spod taśmy nie ułożył się pozytywnie dla gospodarzy. Lepiej ruszyli Kai Huckenbeck i Marius Hillebrand, a na domiar złego w pierwszym łuku upadł Norbert Kościuch, po tym, jak próbował wjechać w tor jazdy Mariusa Hillebranda. Sędzia Tomasz Fiałkowski uznał Kościucha winnym upadku i wykluczył go z powtórki. W drugim podejściu osamotniony Daniel Kaczmarek prowadził od startu do mety i nie dał gościom nawet cienia szansy na zmianę wyniku. Wobec tego mecz otworzył rezultat 3:3.

W biegu drugim pod taśmą ruszali się nieco Seweryn Orgacki i Miłosz Wysocki, jednak wyścig nie został przerwany. Juniorzy gospodarzy ukarali się sami-ze startu lepsi byli młodzieżowcy z Niemiec. W pewnym momencie co nieco ze zdobyczy punktowej gości postanowił uszczknąć Miłosz Wysocki, który zyskał drugą pozycję i zmniejszył rozmiar przegranej podopiecznych Eryka Jóźwiaka. Po wygranej 4:2 na prowadzenie 7:5 wyszli zawodnicy prowadzeni przez Sławomira Kryjoma.

Kiedy przyszło ścigać się po raz trzeci, jako pierwsze zastępstwo zawodnika w gdańskim zespole wyznaczony został Keynan Rew. Ten zawodnik drgnął na starcie i już od początku stracił dystans do rywali. Na prowadzenie wyszedł Dimitri Berge. Jonas Jeppesen, nowy nabytek niemieckiego zespołu, pokazał się od razu z dobrej strony i zaciekle walczył z Nicolaiem Klindtem o drugie miejsce. Na drugim łuku trzeciego okrążenia Keynan Rew zanotował defekt i o mało nie wpadł w niego zawodnik gospodarzy. W tym momencie arbiter przerwał ściganie. Jonas Jeppesen został wykluczony z drugiego podejścia. W kolejnej odsłonie Francuz dobrze wyszedł spod taśmy, na przeciwległej prostej pierwszego kółka jednak stracił pozycję na rzecz Nicolaia Klindta. Keynan Rew polował na pozycję Berge, jednak bezskutecznie. Wobec tego gdańszczanie wygrali pierwszy wyścig meczu-w stosunku 4:2-i doprowadzili do wyrównania wyniku meczu (9:9).

W ostatnim wyścigu pierwszej serii Norick Blödorn, najlepszy zawodnik przyjezdnych, ponownie był najlepszy od początku jazdy. Szybko dołączył do niego Kim Nilsson. Na pozycję Szweda czyhał Mads Hansen, jednak był to nieskuteczny manewr. „Diabły” przecięły linię mety jako pierwsze i po wygranej 5:1 serię zamknęły z czteropunktowym zapasem (14:10).

Druga część zawodów zaczęła się pechowo dla żużlowców z Landshut. Start był dobry dla Kima Nilssona, który wystartował równo z Danielem Kaczmarkiem, ale na wyjściu z pierwszego łuku jadący na trzecim miejscu Marius Hillebrand zahaczył o koło będącego przed nim szwedzkiego kolegi z drużyny i obaj znaleźli się na torze. Hillebrand nie został dopuszczony do drugiej wersji tego biegu, bo zapaliło się światełko w kolorze jego kasku. Obaj uczestnicy wypadku okazali się zdolni do dalszej jazdy. W drugim starcie do tego wyścigu Nilsson wystrzelił spod taśmy i po chwili był na pierwszej pozycji. Za jego plecami znaleźli się gospodarze, wpadł więc kolejny remis i 17:13 dla żużlowców z Bawarii.

Taka sama różnica punktowa utrzymała się także po szóstej gonitwie. Klindt i Huckenbeck to ci, którzy jako pierwsi ruszyli do walki. Ostatecznie to Duńczyk nadrobił dystans i znalazł się na przedzie. Za jego plecami przyjechał duet gości, wielkich szans na punkty nie miał ostatni Miłosz Wysocki. 20:16 to dorobek obu drużyn na tym etapie meczu.

Bardzo udanie dla zawodników w czerwonym i niebieskim kasku ułożył się zamykający drugą część spotkania wyścig siódmy. Norbert Kościuch i Mads Hansen już od startu nie pozostawili wątpliwości, na czyje konto wpadną punkty w tej odsłonie. Norbert Kościuch niezagrożenie pomknął do mety, Mads Hansen dzielnie bronił drugiej pozycji. Do przysłowiowej „szatni” obie strony zjechały, mając na koncie równą liczbę, po 21 oczek.

Na najlepszego od początku ósmego wyścigu Nicolaia Klindta polował Kim Nilsson, to nie przyniosło jednak rezultatu. Do Szweda dołączył kolega z zespołu Norick Blödorn. Ostatni był Seweryn Orgacki, więc do protokołu meczowego trafił kolejny remis i tym samym remis w całym meczu (24:24).

Kiedy już gdańszczanom wydawało się, że ich wynik jest w miarę stabilny, w dziewiątym ściganiu nastąpił kolejny cios. Norbert Kościuch wystartował dobrze, jednak Kai Huckenbeck i Jonas Jeppesen przemknęli przed jego nosem. Bezradny był też Mads Hansen. Znów na cztery oczka (29:25) odskoczyli goście zza zachodniej granicy.

Dziesiąty wyścig zaczął się obiecująco dla Dimitriego Berge i Noricka Blödorna, jednak Keynan Rew się napędził, wyprzedzając obu rywali po orbicie. To się opłaciło, wyszedł na prowadzenie, ratując podział punktów, dzięki któremu gdańszczanie nie stracili kolejnych oczek, nadal przegrywali czterema punktami-28:32.

Po długiej przerwie w miejsce Norberta Kościucha jako rezerwa zwykła pojawił się Keynan Rew. Kontuzjowanego rodaka Michaela Jepsena Jensena zastąpił Nicolai Klindt. Duńczykowi posłużyło pierwsze pole, bo wystartował najlepiej, jednak już na przeciwległej prostej musiał uznać wyższość Kaia Huckenbecka. Za plecami Duńczyka przyjechał Keynan Rew. Kolejny remis oznaczał nadal cztery punkty zapasu zawodników z Landshut (35:31).

Niewiele działo się w biegu dwunastym. Obiecująco wystartował Daniel Kaczmarek, jednak przebił się przed niego Jonas Jeppesen. Kaczmarek i Miłosz Wysocki przyjechali do mety z dużą przewagą nad Erikiem Bachhuberem, dając znów remis. Wciąż cztery punkty na plus mieli przyjezdni-38:34.

W ostatniej gonitwie przed wyścigami nominowanymi gdańszczanie sprawili, że serca ich fanów zabiły szybciej. Klindt i Hansen wystartowali dobrze, jednak przed Hansena przejechał duet gospodarzy. Dzięki Nicolaiowi Klindtowi gospodarze wygrali wyścig 4:2 i przed dwoma ostatnimi biegami tracili tylko dwa oczka (38:40).

Po wygranej 5:1 duetu Rew-Hansen w wyścigu 14 gospodarze prowadzili 43:41 i otwartą drogę do wygranej. Wszystko zniweczył bieg 15, w którym Daniela Kaczmarka wyprzedzili Kim Nilsson i Kai Huckenbeck. Goście zwyciężyli 5:1 i w ostatnim momencie wydarli zwycięstwo, zapisując ostateczny wynik meczu 44:46.

6. kolejka 1.ligi żużlowej

Zdunek Wybrzeże Gdańsk-Trans MF Landshut Devils 44:46

Zdunek Wybrzeże: Norbert Kościuch 4 (w,3,1), Mads Hansen (1,2*,0,1,2*), Daniel Kaczmarek 7 (3,2,0,2,0), brak zawodnika, Nicolai Klindt 15 (3,3,3,2,3,1), Seweryn Orgacki 0 (0,0,0), Miłosz Wysocki 3+1 (2,0,1*), Keynan Rew 9+1 (1,1,3,1*,3)

Trans MF: Kai Huckenbeck 11+2 (2,1*,3,3,2*), Jonas Jeppesen 8+1 (w,2,2*,3,1), Marius Hillebrand 1 (1,w), Kim Nilsson 10+1 (2*,3,2,0,3), Dimitri Berge 5 (2,1,2,0,0), Norick Blödorn 10+2 (3,3,1*,1*,2), Erik Bachhuber 1 (1,0,0), Julian Bielmeier NS

Bieg po biegu:

1. KACZMAREK, Huckenbeck, Hillebrand, Kościuch (w) 3:3

2. BLÖDORN, Wysocki, Bachhuber, Orgacki 2:4 (5:7)

3. KLINDT, Berge, Rew, Jeppesen (w) 4:2 (9:9)

4. BLÖDORN, Nilsson, Hansen, Orgacki 1:5 (10:14)

5. NILSSON, Kaczmarek, Rew, Hillebrand (w) 3:3 (13:17)

6. KLINDT, Jeppesen, Huckenbeck, Wysocki 3:3 (16:20)

7. KOŚCIUCH, Hansen, Berge, Bachhuber 5:1 (21:21)

8. KLINDT, Nilsson, Blödorn, Orgacki 3:3 (24:24)

9. HUCKENBECK, Jeppesen, Kościuch, Hansen 1:5 (25:29)

10. REW, Berge, Blödorn, Kaczmarek 3:3 (28:32)

11. HUCKENBECK, Klindt, Rew, Nilsson 3:3 (31:35)

12. JEPPESEN, Kaczmarek, Wysocki, Bachhuber 3:3 (34:38)

13. KLINDT, Blödorn, Hansen, Berge 4:2 (38:40)

14. REW, Hansen, Jeppesen, Berge 5:1 (43:41)

15. NILSSON, Huckenbeck, Klindt, Kaczmarek 1:5 (44:46)

Sędziował: Tomasz Fiałkowski

Starty wg I zestawu startowego.