Główny partner portalu

fot. Motor Lublin
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Sezon 2021 nie potoczył się po myśli Pawła Miesiąca. Zawodnik podpisał kontrakt z Unią Tarnów, ale na kilka dni przed starem rozgrywek… klub dał mu wolną rękę w poszukiwaniu sobie nowego pracodawcy. Ostatecznie znalazł się w ekipie ZOOleszcz GKM-u Grudziądz, jednak wystąpił tylko w czterech spotkaniach. Teraz 36-latek liczy na regularną jazdę w Texom Stali Rzeszów i chce powalczyć o triumf w 2. Lidze Żużlowej.

 

W tegorocznych meczach grudziądzan Miesiąc jeździł na bardzo równym poziomie. W aż trzech z czterech meczów zapisał na swoim koncie pięć oczek. Jego zdobycze punktowe przyczyniły się do remisów z Motorem Lublin i Falubazem Zielona Góra. W okresie transferowym znalazł jednak zatrudnienie w 2. Lidze Żużlowej.

– Na pewno nie była to szybka decyzja. Było kilka rozmów i udało się podpisać kontrakt. Podjąłem taką decyzję, wracam do Rzeszowa, by powalczyć z całą drużyną o awans. Każdy na pewno będzie chciał o to powalczyć, by nie zapuszczać w 2 lidze korzeni. Myślę, że już dosyć było pecha i dziwnych sytuacji w rzeszowskim żużlu. Mam nadzieję, że to zostanie przerwane i uda się zbudować tą jakość od nowa – mówi Miesiąc w rozmowie z serwisem Nowiny 24.

Transfer do Rzeszowa jest dla zawodnika kolejnym powrotem do macierzystego klubu. Po raz ostatni ścigał się on w barwach Żurawi w 2014 roku. Wtedy był częścią drużyny, która awansowała do PGE Ekstraligi.

– Było to rzeczywiście chwilę temu, więc na pewno te silniki i zapiski są już do zapomnienia. Mam też całkiem inny sprzęt. Wszystko pokażą pierwsze jazdy. Liczę, że szybko się do niego na nowo dopasuję – wierzy nabytek Texom Stali.

Rzeszowianie nie byli jedynym klubem, który starał się pozyskać Miesiąca. Zaawansowane rozmowy z żużlowcem prowadził także OK Bedmet Kolejarz Opole. Opolanie byli bardzo zainteresowani 36-latkiem jeszcze przed tegorocznym finałem 2. Ligi Żużlowej, w którym przegrali z Trans MF Landshut Devils.

– Było trochę (ofert –dop.red.) – nie ukrywam. Każdy ma jakieś oferty i każdy rozmyśla. Przyszedł taki moment, że wybrałem to cofnięcie się dwie ligi w tył i na pewno też nie będzie to łatwe. W 2 lidze poziom jest też wysoki – przyznaje zawodnik.

Sezon 2022 na najniższym szczeblu rozgrywkowym zapowiada się bardzo emocjonująco. Poza rzeszowianami mocne ekipy zbudowały też kluby z Opola, Poznania czy Rawicza. W 2. Lidze Żużlowej będzie się ścigało wielu zawodników, którzy jeszcze niedawno solidnie punktowali w wyższych ligach.

– Myślę, że nie ma jakiegoś takiego zdecydowanego faworyta. Sporo drużyn ma szasnę zaskoczyć. My nie stawiamy na pewno siebie w roli faworyta. Sezon wszystko zweryfikuje i zobaczymy – na pewno nie będzie łatwo – podsumowuje Miesiąc.