Główny partner portalu

Żużel. Michael Schubert: Są plany na nowe otwarcie żużla w Niemczech. Stabilizacja finansowa najważniejsza

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Zespoły Landshut Devils oraz Wolfe Wittstock startują w polskiej 2. Lidze Żużlowej. Michael Schubert, znany niemiecki spiker, od niedawna zarządza zespołem MSC Brokstedt. W rozmowie z naszym portalem opowiada m.in. o tym, czy Brokstedt będzie kolejnym klubem, który zobaczymy w polskiej lidze oraz o pomyśle na nowe, żużlowe niemieckie otwarcie.

 

Michael, jakie imprezy zobaczą kibice na torze w Brokstedt w tym sezonie?

Najważniejsze, że pandemia mija i ruszamy z żużlem. Zaczynamy od Speedway Team Cup, który zostanie rozegrany na naszym torze 19 czerwca. Później, 1 sierpnia jesteśmy gospodarzami półfinału Drużynowych Mistrzostw Europy do lat 23. Wystartują reprezentacje Niemiec, Danii, Anglii oraz Finlandii. Z kolei na 3 października planujemy turniej młodzieżowy. 

Liczysz na to, że po pandemii kibice powrócą na stadion żużlowy?

Oczywiście, że mam taką nadzieję. Liczę na to, że obostrzenia będą znoszone. Do 14 czerwca możemy mieć na stadionie 200 kibiców, jednak już dzień później dozwolona liczba fanów wyniesie 1000. Mam nadzieję, że z czasem będzie wyglądało to coraz korzystniej. 

Jak odnalazłeś się jako sobą zarządzająca klubem?

Na pewno jest to stresujące zadanie. Jednak od czternastu lat byłem w zarządzie klubu i wiedziałem doskonale z czym przyjdzie mi się mierzyć w momencie, kiedy największe odium odpowiedzialności spocznie na mnie. Pandemia była bardzo stresująca, oczywiście ze względu na finanse, ale powiem w ten sposób, że dzięki wytężonej pracy panujemy nad sytuacją. 

No właśnie, jak wygląda sytuacja finansowa klubu w chwili obecnej?

Mogę otwarcie powiedzieć, że dobrze. Mamy wiernych sponsorów, którzy od lat wspierają nas, jak tylko mogą i za to im bardzo z tego miejsca dziękuje. Bez ich pomocy na pewno “robienie” żużla w Brokstedt nie miałoby sensu.

Od wielu lat jednym ze sponsorów jest doskonale znana w światowym żużlu firma HN Nowak. Ostatnio było głośno o nadchodzącym wsparciu od “młodego” stażem w żużlu Jorga Grohmanna…

Firma HN Nowak to od wielu wielu lat bardzo duży sponsor naszego zespołu. Chyba nawet największy i najważniejszy, gdyby liczyć wszelakie aktywności i formy otrzymanego wsparcia na przestrzeni lat, a może dekad. Co ważne, osobiście niezmiernie sobie cenię pana Nowaka i jego rady. To nie tylko sponsor, ale wielki i oddany przyjaciel żużla. Mam nadzieję, że jeszcze tak długo zostanie. Jeśli chodzi o firmę Jorga Grohmanna, to jest jeden ze sponsorów klubu i też liczę na rozwój współpracy. Zobaczymy jak to się rozwinie. 

W.Komarnicki, T. Gollob oraz Peter Nowak, wieloletni sponsor żużla w Brokstedt

W Polsce słychać głosy, że Brokstedt planuje start w polskiej lidze?

Obserwujemy to, co dzieje się w Landshut i Wittstock. Obie drużyny mają inną konstrukcję organizacyjną. Za Landshut stoi duża firma Trans MF. Obu zespołom życzę oczywiście jak najlepiej, ale dementuję plotki, że my pójdziemy tym kierunkiem. Nie ma obecnie takich zamiarów. Jesteśmy niemieckim zespołem i nasze działania skupiamy na Niemczech. 

Czyli nawet w kolejnych latach nie będzie Waszego zespołu w polskiej Idze?

Nie ma takich planów. Powtarzam po raz kolejny, nie bierzemy tego pod uwagę

Czego zatem można życzyć drużynie?

Myślę, że tego, abyśmy wszystko budowali wedle możliwości i rozwijali nasz ośrodek. Dla mnie jako osoby zarządzającej klubem najważniejsza jest stabilność finansowa i to, aby jak najwięcej młodych chłopców ponownie garnęło się do tego sportu. Będziemy kładli nacisk na szkolenie młodzieży. Oczywiście życzymy sobie jak najwięcej sponsorów. Moją polityką jest to, aby nie opierać się na jednym sponsorze, a na wielu, nawet tych najmniejszych. 

Pytanie, na które mogę nie otrzymać odpowiedzi. Słyszałem, że są plany, aby po latach “posuchy” ruszyć niemiecki żużel. Fundamentem ku temu mają być zupełnie nowe rozgrywki ligowe, które skutecznie opakowane marketingowo mają przywrócić blask dyscyplinie w Niemczech. To prawda?

Tak słyszałem o takich planach, jednak nic konkretnego jeszcze nie wiadomo. Czas pokaże co będzie.

Wracają kibice na stadiony, to z pewnością wraca również Michael Schubert, pierwszy głos niemieckich stadionów żużlowych, do spikerki…

Tak. Uwielbiam tę pracę. Wiadomo, jaki to był rok 2020. Imprez praktycznie nie było. W najbliższą niedzielę znów będę miał mikrofon w ręku podczas meczu… ligi polskiej pomiędzy Landshut a Rzeszowem. Niezmiernie się z tego faktu cieszę.

Dziękuje za rozmowę.

Dziękuje również i serdecznie pozdrawiam wszystkich kibiców. Zapraszam do Brockstedt na tegoroczne zawody.