fot. Start Gniezno
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Czas na pierwszy mecz finałowy 2.ligi żużlowej, w którym zmierzą się zespoły z Gniezna i Rzeszowa. Do pierwszej stolicy Polski przyjedzie faworyt rozgrywek, który w fazie zasadniczej nie pozostawił rywalowi wątpliwości. Czy w najważniejszych meczach sezonu będzie tak ponownie?

 

Ultrapur Start Gniezno-Texom Stal Rzeszów (sobota, 30 września, godz. 13.50, Canal+Sport 5)

O ile występ rzeszowian w finale ligi obstawiało wielu, gnieźnianie nie byli tak oczywistym zespołem w tym miejscu. Kibice mają jeszcze na pewno mecz z końcówki maja, rozegrany przy „W25”, który na swoją korzyść rozstrzygnęli goście. A jeszcze po 14 wyścigach to gospodarze prowadzili 43:41… Ostatni wyjazd na tor rozstrzygnął wówczas na swoją korzyść duet Nowak-Kildemand, w pokonanym polu zostawiając Sama Mastersa
i Kacpra Gomólskiego. To właśnie Polak i Duńczyk (ich zdobycze punktowe to odpowiednio 13+1 i 10+4) byli najmocniejszymi ogniwami tamtej rywalizacji w obozie rzeszowskim. Czy ponownie będzie tak teraz?

Dodatkowego smaczku pojawieniu się w Gnieźnie Petera Kildemanda dodaje fakt, że to właśnie opuszczając Ultrapur Start, zatrudnił się w Rzeszowie. Czy po raz kolejny zaprocentuje jego znajomość gnieźnieńskiego owalu?

Zła wiadomość dla gnieźnian jest taka, że w obu potyczkach sezonu zasadniczego górą były „Żurawie”. W stolicy Podkarpacia padł bowiem rezultat 46:43 dla miejscowych. I tutaj o rezultacie zdecydował ostatni wyścig. Zawodnicy Ultrapur Startu muszą zrobić wszystko, co w ich mocy, by powalczyć z liderami rozgrywek po sezonie zasadniczym. Czy będą w stanie pokonać zawodników z czołówki tabeli najskuteczniejszych? Marcin Nowak ze średnią 2,286 pkt./bieg jest drugim najskuteczniejszym zawodnikiem na ligowym froncie.

Zespół znad Wisłoka od początku wydawał się pewnie kroczyć ku awansowi, co u gnieźnian nie było tak oczywiste. Wystarczy wspomnieć słabszą dyspozycję zawodników w początku sezonu, która zaowocowała zamrożeniem płac. Wkrótce jednak zespół znalazł się na autostradzie do awansu, a mecze wygrywał pewnie albo przegrywał po walce. Minimalna przegrana w półfinale w Opolu i dwunastopunktowe zwycięstwo u siebie pozwoliło im znaleźć się w tym miejscu. Takich problemów nie mieli rzeszowianie, którzy w toku sezonu odnieśli m.in. przytłaczające zwycięstwo nad drużyną z Rawicza. Także półfinałowe potyczki z odwiecznymi rywalami z Tarnowa podbudowały ich ego.

O ile gospodarzy omijają teraz problemy kadrowe, to zespół prowadzony przez Pawła Piskorza będzie musiał radzić sobie bez Andersa Rowe. Młody Brytyjczyk, uczestnik m.in. zawodów cyklu SGP2, wciąż leczy kontuzję. W meczach półfinałowych zdobył łącznie pięć punktów i trzy bonusy. Czy jego brak odciśnie piętno na punktacji młodzieżowców w Gnieźnie?

Poza nieobecnością młodego Brytyjczyka Paweł Piskorz nie musi mierzyć się z żadnymi poważniejszymi lukami w składzie. Zdecydował się on jedynie na zamianę miejsc w składzie, jeśli chodzi o Jacoba Thorssella i Rafała Karczmarza. W obozie gnieźnian z kolei ze składu wypadł Zbigniew Suchecki, a jego miejsce zajmie Kacper Gomólski.

Awizowane składy:

Ultrapur Start: 9.Hubert Łęgowik, 10.Tim Sørensen, 11.Sam Masters, 12.Kacper Gomólski, 13.Josh Pickering, 14.Casper Henriksson, 15.Mikołaj Czapla

Texom Stal: 1.Marcin Nowak, 2.Peter Kildemand, 3.Jacob Thorssell, 4.Rafał Karczmarz, 5.Krystian Pieszczek, 6.brak zawodnika, 7.Wiktor Rafalski, 8.brak zawodnika