Główny partner portalu

Przemysław Sierakowski, autor tekstu
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Dania za Szwecję, brak konsekwencji w interpretacji i tajemnicze wypadki drogowe. Z tymi wypadkami, to naturalnie delikatne przebarwienie. W przypadku Łodzi, a raczej podróży z Łodzi i Mateusza Dula z Piotrem Pióro, czy bez niego w busie, to sprawa oczywista i jednoznaczna, jak kulisy każdej katastrofy drogowej – prawda, panie Witoldzie?

Tylko niepoprawni miłośnicy spiskowych teorii dziejów mogą się czegokolwiek zdrożnego doszukiwać. A że akurat do takowych należę, znając życie, ze szczególnym uwzględnieniem tego żużlowego, to już inna para kaloszy. Kontuzja, czy też delikatna niemoc Saszki po karambolu dzień wcześniej w lidze duńskiej, nie mają najmniejszego związku z kolizją młodzieżowca (-ów?) bowiem Orzeł, jak każdy klub żużlowy w Polsce, zawsze przestrzega zasad fair play. Dobra, bo sam już cieszę puchę nad klawiaturą czytając te wynurzenia o szlachetności intencji w ukochanej dyscyplinie. A rzecz nie dotyczy jedynie Sqry i jego ekipy, żeby łodzianie przypadkiem nie odbierali przytyków zbyt osobiście. Było, jest i będzie. W każdej dziedzinie. Cwaniaki i spryciarze górą, choć zwykle do czasu, takoż na krótką metę. W myśl znanej maksymy o tym, że zwycięzców się nie sądzi.

Przycwaniakował, a przynajmniej zamierzał, jak nie przymierzając Olkowicz z poradami dla Grudziądza, z Thomsenem i szpitalem w tle, imć Marcin Majewski próbując kreować wściekłego po meczu z oczywistych powodów Michelsena, na króla defektów. Riposta przyszła błyskawicznie, przy tym cięta. Duńczyk zastanawiał się w niej kogóż to można by określić królem głupoty dla odmiany. No to sobie panowie wymienili wpisy z liścia po razie. Fakt, że specyficzne „poczucie humoru” nieco poniosło szefa sportu stacji TV. Musiał wiedzieć jakie emocje towarzyszą żużlowcowi po tak nieudanym meczu, wskutek złośliwości przedmiotów martwych, acz rozpalające do żywego. Chyba, że… nie wie. Jeśli tak, to teraz już ma przynajmniej tę świadomość, czym się mogą skończyć próby dworowania sobie z cudzego nieszczęścia. Cała wataha Duńczyków skoczyła do gardła Majewskiemu, w bardziej, bądź zwykle, mniej wyszukany sposób artykułując w komentarzach, co myślą o takich przytykach dziennikarza. Z dobrym wychowaniem większość wpisów wiele wspólnego nie miała, ale to już taka hamletowska przypadłość. Bywają zarozumiali w naszym rozumieniu. Nawet bardzo. No i bardzo czuli na wszelkie objawy krytyki. Takie duńskie bezstresowe wychowanie w przeświadczeniu, zazwyczaj nie do końca prawdziwym, o własnej genialności, wielkości i nieomylności. Mają we krwi traktowanie wszystkich wokół “z góry”.

Dania zastępuje Szwecję. Nie, nie mówimy o żadnych zawirowaniach politycznych, czy rewolcie w Skandynawii. Liga duńska jedzie, stanowiąc dla części naszych (głównie), gości z kraju Hamleta poligon sprzętowy i możliwość zwiększenia ilości startów spod taśmy. Jedni korzystają, inni mniej, ale faktem pozostaje, że Dania niejako wskakuje w miejsce Szwecji, dotąd będącej owym miejscem ćwiczeń taktyczno-strategicznych. Nikt inny poza Polską nie rywalizuje na ten moment, a jazdy brak. O tym jednak pisałem już wielekroć i nie ma sensu wracać, do braku sensu i logiki w poganianiu naszych rozgrywek i żużlowców na siłę. Bez przetarcia, bez sparingów, ale śmigają co się zowie po asfaltowych, zbetonowanych lotniskach, by w zamyśle popędzających ekonomów tak sądzę, zmniejszyć ryzyko i tak sypiących się jak z rogu obfitości – ciężkich kontuzji. Ale co ja tu mogę. Najwyżej pisać i obśmiewać, choć pewnie pacjentom szpitali bynajmniej nie do śmiechu.

Pora na kontrowersje. Zarządzono ubezwłasnowolnienie arbitrów. Niedawno. Nakazano mianowicie wykluczać atakującego jeśli sprawi „ała” wyprzedzanemu. I tak też ochoczo sędziowie wykluczali spraw.., ooops, jako sprawców, to istotne doprecyzowanie, tych dynamicznych i przebijających się, bez względu na okoliczności przyrody. W Gdańsku Ryszard Bryła po dwakroć wyrzucił z biegów Wadima Tarasienkę, bo się Pieszczek położył. Podobno po atakach. Fakt. Żużlowcy coraz lżejsi, więc i podmuch mógł zmieść gdańszczanina z motocykla niczym halny. A czy za sprawą bydgoskiego Rosjanina? Bez znaczenia. „Góra” narzuciła interpretację, więc arbiter Bryła trzymał się jej konsekwentnie, podobnie zresztą jak uległy teatralnej gestykulacji sędzia spotkania w Lublinie. Tamże przekonująco wymachiwał łapkami Czugunow, tym razem nie w teledysku i nie na kwiecistej łące, a rzekomo, po ataku Griszki. Tu jednak przedstawiciele żużlowej Temidy byli konsekwentni więc trudno. Tak kazano, tak decydujemy i nie zostawiamy miejsca na interpretację. Tymczasem w Toruniu objawił się odszczepieniec. Przemo się położył wykorzystując agresywny tak rywala, za co arbiter wykluczył… miłośnika leżakowania. Wyjątkowo. To jak to jest z wytycznymi i możliwością oceny? Dopuszczalna, czy nie? Jeśli tak, to zarówno Tarasienko nie powinien być ani razu wykluczony w Gdańsku, takoż po akcji z Czugunowem nie powinien wylecieć w Lublinie Łaguta. No, chyba że się mylę?

Zadziwia mnie także zażyłość, czy też jak kto woli zależność, między familią Fiałkowskich a Lechem Kędziorą. A to junior sędziuje Polonii na inaugurację w domu, a to senior dogląda prac agrarnych w kolejnym spotkaniu przy Sportowej. Pilnują żeby bydgoszczanom nic złego się nie przydarzyło, czy zwykły zbieg okoliczności nie mający wpływu na nic? Zważywszy, że sobotnie starcie Krosna z Łodzią przełożono wskutek deszczu na poniedziałek, a w niedzielę Wilki znowu mają jechać u siebie i tego starcia na poniedziałek przełożyć nie sposób, bo już jedno zaplanowane, to się tak nieśmiało zastanawiam. Kto ma interes żeby nie jechać na Podkarpaciu w terminie i poczekać na uzupełnienie składu własnego? A może przeginam. Za dużo Sensacji XX wieku.

Tak, czy siak największe emocje mamy na razie w związku ze śledzeniem prognoz pogody i rozdzielników E-lipy. Bo może znowu… odwołają. Co to się porobiło z tym żużlem? Trochę pokropi i już dyskwalifikujący zawody problem? Bo kasa, bo koszty, bo telewizja i takie tam. To po co plandeki i inne cuda? Do dekoracji? A co z romantycznym żużlem, rozgrywanym często w anormalnych warunkach, ale na torach na tyle bezpiecznych, że jakoś nikt nie wyjeżdżał z zawodów w karetce, a wracał jak przyjechał… klubowym autobusem? Za chwilę zaczniemy analizować ciśnienie, zakres temperatur i stan wód w głównych rzekach Polski. Albo jak w skokach. Przeliczniki za wiatr, za belkę, za stopień wilgotności, za wysokość osadzenia krocza w kevlarze i takie tam… popierdółki. Jeśli speedway ma być odporny na czynniki zewnętrzne, to organizujmy go w zamkniętych halach. Jeśli nadal ma mieć swój urok, choć coraz mniejszy, to przestańmy zachowywać się jak panienki i tak traktować bogatych biznesmenów, zwanych dla niepoznaki sportowcami. Amen.

PRZEMYSŁAW SIERAKOWSKI

11 komentarzy on Żużel. Brzytwa Sieraka. Przyganiał Majewski Michelsenowi, jak Olkowicz GKM-owi
    Wariat
    2 May 2021
    3:08pm

    Przeczytane 🙂
    Drzewiej bywało, że żużlowcy jeździli na mecze pociągami.
    Ale to byli pasjonaci żużla !
    Zaraz ktoś zarzuci mi, że piszę o prehistorii, wszak mamy 21-szy wiek, tylko trzeba pamiętać, że dawniej to byli gladiatorzy a nie …..itd.
    Sierak, proszę, przetłumacz mi ” bo sam już cieszę puchę nad klawiaturą ” bo u mnie w Lublinie to wyrażenie jest nieznane.
    A propos
    Otwiera mi się główna strona po bandzie z datą 13.04 To mój komp jest do wyrzucenia, czy użytkownik nie kumaty hahahahi

    Justyna
    2 May 2021
    3:45pm

    Przepraszam, nie chciałabym nikogo obrażać, ale nigdy nie widziałam (ani nie słyszałam) nikogo równie głupiego i bezmyślnego pajaca, mieniącego się komentatorem sportowym, a tym bardziej szefem redakcji. Rzecz dotyczy Pana Majewskiego który o żużlu ani merytorycznie, ani praktycznie nie ma pojęcia. Złoto na podium bezdennej ignorancji. Srebro i brąz dla Puki i Ostafińskiego, czyli medalowa trójca towarzystwa wzajemnej, bezmyślnej adoracji.

    Daro30
    2 May 2021
    4:22pm

    Nie wiem czy tylko ja mam takie odczucia ale Michelsena odbieram jako wielkiego buca, ktory na wszystkich patrzy z gory i zawsze czuje sie pokrzywdzony. Niech wraca do Danii i tam kozaczy jako anonimowy czlowiek.

    Dryla King -Anty ostafa
    2 May 2021
    8:31pm

    Witam. Panie Przemku trafil pan idealnie w pkt z dwójką “znafcow” żużla. Medrzec Majewski i suwmiarka Olkowicz.Chcialem jeszcze coś dodac ale koleżanka Justyna mnie uprzedzila. Pozdrawiam , Amen:)

    Ⓜⓤⓒⓗⓞⓜⓞⓡⓔⓚ
    2 May 2021
    11:09pm

    Witamy bardzo ślicznie, wprawdzie obawiającą się rejestracji na Po-bandzie, użytkowniczkę o pięknym nicku: @Justyna która w jakże wymyślny, fantazyjny a obraźliwy sposób napisała: “głupi, bezmyślny, pajac, także bezdenny ignorant” (o orderach nie wspomnę) a wyraziła się o panu Majewskim.

    No i tu zonk! Pan Marcin Majewski nie jest komentatorem. Ale jakby nie patrzeć, to szefem redakcji żużlowej Canal+ jest i nikt mu tego, jak na razie, nie odbierze a pani/pan @Justyna może sobie pisać co chce, ale takiej mocy jak Lord Wader nie ma – mam nadzieję, choć jak widać MOC jest!

    Możemy tego jąkającego się i przerywającego, podniesionym długopisem, wypowiedzi “ekspertów” (czasem z bożej łaski) prezentera nie lubić, ale to nasza sprawa. Tak wypowiada się część odbiorców. Są tacy którym wspomniany pan Majewski nie przeszkadza a nawet tacy, może trudno sobie to wyobrazić, ale jednak, bardzo chętnie go słuchają 😀

    Wracając do części tematu a dotyczącego wypowiedzi Majewskiego i odpowiedzi Mikkelsen’a to … he he, Michael został, dla mnie też, Mistrzem Defektów Ekstraligi 2021 (pomimo, że to dopiero maj) i powinien to wziąć na klatę z uśmiechem, może kwaśnym, ale jednak z dozą wyrozumiałości a nie wyskakiwać z chamskimi odpowiedziami, godnymi furmana – to Polska a nie Dania!
    Mieszka w Polsce, to niech ma polskie poczucie humoru. Jeśli nie, to niech nasza obrażona gwiazda żużla, odpowie Lubelskim kibicom dlaczego w czterech startach wywalczył tylko 3 pkt. (i nie interesują mnie defekty) – stracił dla klubu około 7 punktów. Powinien stulić uszy i postawić dobrą flaszkę Griszy i juniorom za uratowanie tyłka.

    Czyja by była wina gdyby mecz został przegrany? Wisiało to na włosku.

    Lecę na piwo
    3 May 2021
    9:31am

    Bo teraz to się lansik na fejsikach i innych instasramach liczy.. Kozak w necie.. A na torze płaczki i narzekania.. Dobry artykuł

    obserwator
    3 May 2021
    2:55pm

    Cwaniaki z Wrocławia mają szansę być górą w tym roku. I jakoś nie widzę tego “do czasu” w ich wykonaniu. Od przynajmniej 30 lat.
    Justyna – żółwik

Skomentuj

11 komentarzy on Żużel. Brzytwa Sieraka. Przyganiał Majewski Michelsenowi, jak Olkowicz GKM-owi
    Wariat
    2 May 2021
    3:08pm

    Przeczytane 🙂
    Drzewiej bywało, że żużlowcy jeździli na mecze pociągami.
    Ale to byli pasjonaci żużla !
    Zaraz ktoś zarzuci mi, że piszę o prehistorii, wszak mamy 21-szy wiek, tylko trzeba pamiętać, że dawniej to byli gladiatorzy a nie …..itd.
    Sierak, proszę, przetłumacz mi ” bo sam już cieszę puchę nad klawiaturą ” bo u mnie w Lublinie to wyrażenie jest nieznane.
    A propos
    Otwiera mi się główna strona po bandzie z datą 13.04 To mój komp jest do wyrzucenia, czy użytkownik nie kumaty hahahahi

    Justyna
    2 May 2021
    3:45pm

    Przepraszam, nie chciałabym nikogo obrażać, ale nigdy nie widziałam (ani nie słyszałam) nikogo równie głupiego i bezmyślnego pajaca, mieniącego się komentatorem sportowym, a tym bardziej szefem redakcji. Rzecz dotyczy Pana Majewskiego który o żużlu ani merytorycznie, ani praktycznie nie ma pojęcia. Złoto na podium bezdennej ignorancji. Srebro i brąz dla Puki i Ostafińskiego, czyli medalowa trójca towarzystwa wzajemnej, bezmyślnej adoracji.

    Daro30
    2 May 2021
    4:22pm

    Nie wiem czy tylko ja mam takie odczucia ale Michelsena odbieram jako wielkiego buca, ktory na wszystkich patrzy z gory i zawsze czuje sie pokrzywdzony. Niech wraca do Danii i tam kozaczy jako anonimowy czlowiek.

    Dryla King -Anty ostafa
    2 May 2021
    8:31pm

    Witam. Panie Przemku trafil pan idealnie w pkt z dwójką “znafcow” żużla. Medrzec Majewski i suwmiarka Olkowicz.Chcialem jeszcze coś dodac ale koleżanka Justyna mnie uprzedzila. Pozdrawiam , Amen:)

    Ⓜⓤⓒⓗⓞⓜⓞⓡⓔⓚ
    2 May 2021
    11:09pm

    Witamy bardzo ślicznie, wprawdzie obawiającą się rejestracji na Po-bandzie, użytkowniczkę o pięknym nicku: @Justyna która w jakże wymyślny, fantazyjny a obraźliwy sposób napisała: “głupi, bezmyślny, pajac, także bezdenny ignorant” (o orderach nie wspomnę) a wyraziła się o panu Majewskim.

    No i tu zonk! Pan Marcin Majewski nie jest komentatorem. Ale jakby nie patrzeć, to szefem redakcji żużlowej Canal+ jest i nikt mu tego, jak na razie, nie odbierze a pani/pan @Justyna może sobie pisać co chce, ale takiej mocy jak Lord Wader nie ma – mam nadzieję, choć jak widać MOC jest!

    Możemy tego jąkającego się i przerywającego, podniesionym długopisem, wypowiedzi “ekspertów” (czasem z bożej łaski) prezentera nie lubić, ale to nasza sprawa. Tak wypowiada się część odbiorców. Są tacy którym wspomniany pan Majewski nie przeszkadza a nawet tacy, może trudno sobie to wyobrazić, ale jednak, bardzo chętnie go słuchają 😀

    Wracając do części tematu a dotyczącego wypowiedzi Majewskiego i odpowiedzi Mikkelsen’a to … he he, Michael został, dla mnie też, Mistrzem Defektów Ekstraligi 2021 (pomimo, że to dopiero maj) i powinien to wziąć na klatę z uśmiechem, może kwaśnym, ale jednak z dozą wyrozumiałości a nie wyskakiwać z chamskimi odpowiedziami, godnymi furmana – to Polska a nie Dania!
    Mieszka w Polsce, to niech ma polskie poczucie humoru. Jeśli nie, to niech nasza obrażona gwiazda żużla, odpowie Lubelskim kibicom dlaczego w czterech startach wywalczył tylko 3 pkt. (i nie interesują mnie defekty) – stracił dla klubu około 7 punktów. Powinien stulić uszy i postawić dobrą flaszkę Griszy i juniorom za uratowanie tyłka.

    Czyja by była wina gdyby mecz został przegrany? Wisiało to na włosku.

    Lecę na piwo
    3 May 2021
    9:31am

    Bo teraz to się lansik na fejsikach i innych instasramach liczy.. Kozak w necie.. A na torze płaczki i narzekania.. Dobry artykuł

    obserwator
    3 May 2021
    2:55pm

    Cwaniaki z Wrocławia mają szansę być górą w tym roku. I jakoś nie widzę tego “do czasu” w ich wykonaniu. Od przynajmniej 30 lat.
    Justyna – żółwik

Skomentuj