Główny partner portalu

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Niespodzianki w Gorzowie Wielkopolskim nie było. Moje Bermudy Stal – osłabiona brakiem Szymona Woźniaka i Wiktora Jasińskieg0 – wyraźnie przegrała z Betard Spartą Wrocław – 30:42. Przyjezdni przeważali od samego początku spotkania, bowiem nieco słabiej spisywali się liderzy Stali – Martin Vaculik i Bartosz Zmarzlik. Wygrana w Gorzowie za trzy sprawa, że Betard Sparta zapewniła sobie pierwsze miejsce w tabeli po rundzie zasadniczej.

 

Już w pierwszym biegu hitowego starcia doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Na pierwszym łuku starli się Martin Vaculik i Tai Woffinden, a ten ostatni zaliczył upadek. Słowak założył się na rywala i zaczął go wyprzedzać, w tym momencie Woffindenowi podniosło przednie koło i przechylił się do tyłu, boleśnie zapoznając się z gorzowską nawierzchnią. Arbiter wykluczył Brytyjczyka z powtórki, a ten nie do końca zgadzał się z tą decyzją tłumacząc przed kamerami nSport+, że to rywal podjechał zbyt blisko, a jego przednie koło po kontakcie zaczęło “wspinać” się po kevlarze Vaculika. W powtórce jednak najszybszy okazał się Artiom Łaguta, a od gonitwy drugiej wrocławianie prowadzili.

Przemysław Liszka i Michał Curzytek odnieśli dość łatwe zwycięstwo, a można było odnieść wrażenie, że rywale bardziej skupiają się na walce z torem, niż z rywalami. Jednak zarówno Kamil Pytlewski, jak i Oliwier Ralcewicz są młodymi żużlowcami i teraz zbierają cenne doświadczenie, które zaprocentuje w przyszłości. W trzecim biegu doszło do pierwszego w niedzielę starcia Janowski – Zmarzlik. Lider Stali był szybki, ale musiał uznać wyższość współlidera klasyfikacji cyklu Grand Prix. A pod kątem wyniku – po pierwszej serii było 15:9 dla WTS-u, a w ekipie miejscowych bardzo widoczne były dziury w składzie.

W drugiej serii wrocławianie wyprowadzili dwa ciosy, które właściwie zakończyły emocje w niedzielnym meczu. Artiom Łaguta i Daniel Bewley podwójnie pokonali Martina Vaculika, a chwilę potem Tai Woffinden i Gleb Czugunów przywieźli na 5:1 Bartosza Zmarzlika. Po szesciu biegach było 25:11, a po ośmiu 32:16. Gospodarze dopiero w gonitwie dziewiątej nieco zmniejszyli straty, bo Zmarzlik i Thomsen wygrali 5:1 z Woffindenem i Czugunowem, a w kolejnym biegu nieco uśmiechnęło się do nich szczęście, bo defekt na punktowanej pozycji zanotował Maciej Janowski.

Wynik 35:25 po dziesięciu biegach mógł jeszcze zwiastować emocje, jednak w kolejnym starcie wrocławianie znów wygrali – 4:2 – a tym razem szybszy od jednego z liderów Stali okazał się Dan Bewley. Kolejny bieg to remis, bo Martin Vaculik powetował sobie straty z poprzedniej gonitwy i odniósł pewne zwycięstwo, ale ostatni na metę wpadł Kamil Pytlewski. Choć wynik był raczej rozstrzygnięty, bo Betard Sparta prowadziła 12 “oczkami”, to wszyscy na stadionie (a pewnie i przed telewizorami) szykowali się na wyścig trzynasty, w którym mieliśmy zobaczyć najlepszych żużlowców niedzielnego wieczora. Po stronie gorzowskiej – Zmarzlik i Thomsen, po wrocławskiej – Łaguta i Janowski. Zawodnicy podjechali pod taśmę i… sędzia włączył czerwone światło, zawracając żużlowców do parkingu. Wszystko przez coraz mocniejsze opady deszczu – nad gorzowskim stadionem rozpadało się na dobre i po kilku minutach konsultacji i oczekiwania, a pewnie i sprawdzania prognoz pogody, zdecydowano się zakończyć spotkanie po dwunastu biegach.

Betard Sparta wygrała, zdobyła także punkt bonusowy. Taki rezultat oznacza, że wrocławianie mają pewne pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Czy ta przewaga pozwoli im sięgnąć po upragniony złoty medal, na który w stolicy Dolnego Śląska czekają od piętnastu lat?

Moje Bermudy Stal Gorzów Wlkp. – Betard Sparta Wrocław 30:42

Moje Bermudy Stal 30
9. Marcus Birkemose 1 (1,0,-,-)
10. Anders Thomsen 7+1 (3,2,2*,0)
11. Martin Vaculik 11 (2,1,3,2,3)
12. Rafał Karczmarz 1 (0,0,1,-)
13. Bartosz Zmarzlik 9 (2,1,3,3)
14. Oliwier Ralcewicz 0 (d,-,0)
15. Kamil Pytlewski 1 (1,0,0,0)

Betard Sparta 42
1. Tai Woffinden 4+1 (w,2*,1,1)
2. Gleb Czugunow 5+1 (1,3,0,1*)
3. Artiom Łaguta 7+1 (3,3,1*)
4. Dan Bewley 9+1 (2,2*,2,3)
5. Maciej Janowski 6 (3,3,d)
6. Przemysław Liszka 6+1 (3,1*,2)
7. Michał Curzytek 5+1 (2*,1,2)

Bieg po biegu:
1. ŁAGUTA, Vaculik, Birkemose, Woffinden 3:3 (3:3)
2. LISZKA, Curzytak, Pytlewski, Ralcewicz (d4) 1:5 (4:8)
3. JANOWSKI, Zmarzlik, Czugunow, Karczmarz 2:4 (6:12)
4. THOMSEN, Bewley, Liszka, Pytlewski 3:3 (9:15)
5. ŁAGUTA, Bewley, Vaculik, Karczmarz 1:5 (10:20)
6. CZUGUNOW, Woffinden, Zmarzlik, Pytlewski 1:5 (11:25)
7. JANOWSKI, Thomsen, Curzytek, Birkemose 2:4 (13:29)
8. ZMARZLIK, Bewley, Łaguta, Ralcewicz 3:3 (16:32)
9. ZMARZLIK, Thomsen, Woffinden, Czugunow 5:1 (21:33)
10. VACULIK, Liszka, Karczmarz, Janowski (d3) 4:2 (25:35)
11. BEWLEY, Vaculik, Woffinden, Thomsen 2:4 (27:39)
12. VACULIK, Curzytek, Czugunow, Pytlewski 3:3 (30:42)