Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Grupa Azoty Unia Tarnów osiem lat temu stała na podium Drużynowych Mistrzostw Polski. Drużyna zbudowana z takich gwiazd, jak Leon Madsen, Martin Vaculik, Janusz Kołodziej oraz Kenneth Bjerre wywalczyła brązowy medal w meczu o trzecie miejsce z ówczesnym KS Toruń. Dziś w Tarnowie te czasy dawno przeminęły, a lata świetności legendarnej Unii powoli zaglądają w historyczne dzieje.

 

Dokładnie 8 lat temu, bowiem 20 września 2015 roku odbyło się pierwsze spotkanie o trzecie miejsce w Speedway Ekstralidze. Ten dzień należał do Jaskółek, które pewnie wygrały wyjazdowy mecz w stosunku 50:40.

Punktacja meczu KS Toruń – Grupa Azoty Unia Tarnów 40:50

KS Toruń: 9. Chris Holder 5+1 (3,1*,0,1,-), 10. Kacper Gomólski 8 (1,2,3,2,0), 11. Adrian Miedziński 9 (2,2,2,3,0,-), 12. Grigorij Laguta 0 (0,0,-,0), 13. Jason Doyle 4+1 (1,2,1*,0,-), 14. Oskar Fajfer 1 (t,0,1), 15. Paweł Przedpełski 13+1 (3,3,2,1*,3,1)

Grupa Azoty Unia Tarnów: 1. Martin Vaculik 9 (2,3,0,2,2), 2. Artur Mroczka 5 (0,1,3,1), 3. Leon Madsen 9+2 (3,1,1*,3,1*), 4. Kenneth Bjerre 10+2 (1,3,2,2*,2*), 5. Janusz Kołodziej 14 (2,3,3,3,3), 6. Ernest Koza 1 (1,0,w), 7. Arkadiusz Madej (2,0,0)

 

Rewanż na popularnych „Mościcach”, był tylko formalnością i Unia zwyciężyła 53:37. Nikt wtedy w Tarnowie, jak i w całej Polsce nie spodziewał się tego, że ten medal będzie jednocześnie ich ostatnim medalem w najlepszej żużlowej lidze świata. W 2012 roku triumfowali w całych rozgrywkach, następnie w trzech kolejnych latach stawali na najniższym stopniu podium. Czarny scenariusz ziścił się w 2016 roku.

Rok po zdobyciu ostatniego brązowego medalu w PGE Ekstralidze, tarnowskie Jaskółki pożegnały się z żużlową Ekstraklasą. 2016 rok był fatalnym okresem dla Unii, tragiczna śmierć wówczas utalentowanego Krystiana Rempały mocno obniżyła morale w drużynie. Mimo deklaracji walki do końca, to drużyna zaliczyła spadek formy. Spowodowało to, że spadli z najwyższej klasy rozgrywkowej.

Przygoda w 1. Lidze Żużlowej trwała rok, ponieważ już w następnym sezonie powrócili na najwyższy szczebel rozgrywkowy. Powrót był jednak słodko-gorzki, ponieważ jeszcze w 2018 roku spadli na zaplecze, wygrywając pięć spotkań. Tarnowianom do bezpiecznego utrzymania zabrakło… dwóch oczek. Od tamtego momentu już zespołu z Małopolski nie gościliśmy w Ekstralidze.

Dziś Jaskółki o jeździe w najlepszej żużlowej lidze świata mogą tylko pomarzyć. Widać jednak wielkie poruszenie w zespole i tegoroczny awans do fazy play-Off 2. Ligi Żużlowej napawa optymizmem na następne lata, które mają przywrócić nadzieje na powrót do zaplecza żużlowej elity.