Kibice Sparty Wrocław, fot. Jędrzej Zawierucha
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Branżowe media informowały ostatnio, że samorządy tną pieniądze na żużel i kluby PGE Ekstraligi. Poza pojedynczymi wyjątkami. Takim wyjątkiem okazuje się bez wątpienia Betard Sparta Wrocław.

Jak informuje wrocławska Gazeta Wyborcza, piórem Artura Brzozowskiego, miasto Wrocław przekaże w 2020 roku na wrocławskie kluby sportowe 24 mln złotych, przy czym aż 13 mln na piłkarski Śląsk Wrocław, bo ten jest przecież własnością miasta.

Co ciekawe, aż 3,2 mln złotych trafi na konto wicemistrzów Polski – Betard Sparty. To znacznie większa dotacja w porównaniu do zeszłorocznej i największa w mieście, gdy chodzi o wszystkie inny dyscypliny poza piłką nożną. Koszykarze Śląska mogą liczyć na 2,25 mln złotych, siatkarki Volleya na 1,8 mln zł, a koszykarki Ślęzy na 1,5 mln.

– Dotacja z miasta to więcej niż połowa naszego rocznego budżetu, więc gdyby nie te pieniądze, to drużyna nie wystartowałaby w rozgrywkach ekstraklasy. Środki z magistratu otrzymujemy od kilku lat, ale teraz są one znacznie większe. To przede wszystkim zasługa prezydenta Sutryka, któremu zależy, aby sportowa oferta miasta była jak najszersza – podkreśla Jacek Grabowski, prezes siatkarek Volleya Wrocław, wcześniej występujących pod szyldem Gwardii.

Do tej pory znany z najgrubszych dotacji był Włókniarz Częstochowa, któremu miasto obcięło jednak finansowanie o 10 procent – z 3 500 000 (2019) na 3 150 000 (2020). Przy czym w Częstochowie Włókniarz ponosi spore koszty związane z utrzymaniem obiektu. We Wrocławiu koszty są symboliczne.

Dodajmy, że miasto Wrocław wspiera również organizację rundy Grand Prix, która odbędzie się w tym roku 1 sierpnia na Stadionie Olimpijskim. – W 2020 roku WTS Sparta otrzyma pół miliona złotych na organizację Grand Prix, czyli jednego z turniejów indywidualnych mistrzostw świata – informuje Gazeta Wyborcza. 

Czyli we Wrocławiu pieniędzy na żużel nie powinno zabraknąć, zważywszy też na pełne trybuny, transzę z Canal+, licznych sponsorów i hojność tego tytularnego – Betardu.

BARTOSZ RABENDA