Zawody, które w tym roku odbędą się 12 lipca, już czwarty raz z rzędu zostaną rozegrane na stadionie im. Zbigniewa Podleckiego w Gdańsku. Jak do tej pory, w pięciu edycjach tej imprezy mieliśmy pięciu różnych zwycięzców.
Swojego zadowolenia z faktu, że Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwa Ekstraligi na stałe wpisały się w kalendarz imprez żużlowych, nie ukrywają władze PGE Ekstraligi.
– Z optymizmem patrzymy na kolejne zawody, które odbędą się w Gdańsku. Rywalizacja najlepszych zawodników PGE Ekstraligi w turnieju, gdzie każdy walczy na własny rachunek na stałe weszła do żużlowego kalendarza i jest doskonałym uzupełnieniem sezonu, który rozpoczynamy już 5 kwietnia – mówi Wojciech Stępniewski, Prezes Ekstraligi Żużlowej.
Czy postawienie kolejny raz na Gdańsk to dość odważna decyzja? Przypomnijmy, że w poprzednim roku na zawody o miano najlepszego żużlowca PGE Ekstraligi przybyły zaledwie cztery tysiące kibiców. Organizatorzy liczą jednak, że rosnący profesjonalizm imprezy pomoże przyciągnąć kibiców na stadion. – Pracujemy z Ekstraligą razem przy tym turnieju od 2016 roku, wzajemnie stawiając na profesjonalizm. Impreza rozwija się z każdą kolejną edycją i jestem przekonany, że tegoroczna będzie stała na jeszcze wyższym poziomie niż poprzednie – komentuje Maciej Polny, prezes KF Sport oraz właściciel marki SpeedwayEvents.pl
– W 2019 roku ponownie spotkamy się w Gdańsku – mieście, które przeżyło na początku roku trudne chwile. 12 lipca najlepsi żużlowcy świata przyjadą na tor przy ulicy Zawodników 1, by powalczyć o miano najlepszego indywidualnego zawodnika PGE Ekstraligi. Myślę, że każdy kibic speedwaya powinien zapisać sobie tę datę w kalendarzu – dodaje lokalny organizator zawodów.
W turnieju Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostw Ekstraligi tradycyjnie wezmą udział żużlowcy, którzy będą sklasyfikowani na pierwszych piętnastu miejscach w tabeli średniej biegopunktowej. W pięcioletniej historii IMME mieliśmy jak do tej pory pięciu różnych zwycięzców. Premierowe zawody w Tarnowie, z kompletem punktów, wygrał Emil Sajfutdinow. Rok później w Lesznie, po świetnym manewrze w finałowym wyścigu, triumfował Grigorij Łaguta.
Najbardziej zaskakującym zwycięzcą turnieju był z pewnością Krystian Pieszczek, który tytuł zdobył jeszcze jako junior Falubazu Zielona Góra. Młody zawodnik wygrał pierwsze zawody w Gdańsku, świetnie broniąc się w gonitwie finałowej przed wspomnianym wyżej Łagutą. Edycja z 2017 roku należała natomiast do Leona Madsena, który po niemrawym początku zawodów wygrał pięć biegów z rzędu i stanął na najwyższym stopniu podium.
Ostatnia rywalizacja o tytuł IMME również pokazała, że wcale nie trzeba dominować przez całe zawody, aby odnieść ostateczny triumf. W turnieju rozegranym w sierpniu 2018 roku najlepszy okazał się Patryk Dudek, który po pięciu startach w rundzie zasadniczej miał na swoim koncie dziewięć punktów i zaledwie jeden wygrany bieg.
BARTOSZ RABENDA












Żużel. Ekspert ostrzega! „To stąpanie po cienkim lodzie”
Żużel. Parnicki namiesza w SGP? „To materiał na naprawdę dużego żużlowca”
Żużel. Wybrali nowego kapitana! Ma poprowadzić ich do utrzymania
Żużel. Holder rzucił wyzwanie medalistom SGP. „Cieszę się, że dotrzymałem im tempa”
Żużel. Holder bliski perfekcji! Bewley sprytniejszy w finale (RELACJA)
Żużel. Gwiazdy otworzą sezon w Częstochowie. Zmarzlik zdecydowanym faworytem