Na to wydarzenie wszyscy fani żużla czekali od 2018 roku, i wreszcie ten moment nadszedł. Najlepszą drużynę narodową świata wyłoni znów Drużynowy Puchar Świata. Wszystkie cztery jego odsłony ugości wrocławski Stadion Olimpijski, a więc miejsce, gdzie rozpoczęła się cała historia DPŚ.
Przez ostatnich pięć lat o tym, która narodowa reprezentacja jest najlepsza na świecie, decydowały turnieje Speedway Of Nations. W nich oglądaliśmy jednak narodowe duety wraz z zawodnikiem rezerwowym. Teraz do akcji znów wkraczają pięcioosobowe zespoły. W składach tych pojawi się wiele polskich oraz zagranicznych gwiazd czarnego sportu. Która z nich będzie górą?
We wtorkowym półfinale zaprezentują się Niemcy (przez cały turniej będą wkładać czerwone kaski), Szwedzi (kaski niebieskie), Brytyjczycy (kaski białe) i Czesi (kaski żółte). Dwadzieścia wyścigów wyłoni zwycięską drużynę, która awansuje bezpośrednio do sobotniego finału. Zajmujący miejsce drugie i trzecie będą musieli powalczyć w piątkowym turnieju barażowym z drugim i trzecim zespołem środowego półfinału.
Faworytami wtorkowej potyczki są z pewnością zawodnicy zza Kanału La Manche oraz z Kraju Trzech Koron. Ci pierwsi trzy razy stali na podium Speedway of Nations. Dwa najmocniejsze asy w talii Simona Steada
i Olivera Allena to przecież zawodnicy Betard Sparty Wrocław-Tai Woffinden oraz Dan Bewley. Pytanie tylko, jak incydent po piątkowym meczu ligowym w Lesznie wpłynie na postawę kapitana narodowego brytyjskiego teamu. O to, jak na swoim domowym torze poradzi sobie jego młodszy kolega, chyba nie trzeba się martwić. Dan Bewley to zwycięzca ubiegłorocznej wrocławskiej rundy. Należy także pamiętać, że w tej kadrze kryje się kolejny mocny punkt-Robert Lambert. „Lambo” lubi startować na Olimpijskim, czego dowiódł choćby w ubiegłorocznym turnieju SGP, który zakończył na trzeciej pozycji. Meldował się w półfinałach obu rozgrywanych
w 2021 roku we Wrocławiu odsłon.
O zwycięstwo będą bić się także Szwedzi. Ciężar odpowiedzialności będzie spoczywać oczywiście na kapitanie Fredriku Lindgrenie. Szwed jest regularnym gościem na tym obiekcie, zarówno jeśli chodzi o występy ligowe, jak i turnieje SGP. „Fast Freddie” wpadł wprawdzie ostatnio w kłopoty zdrowotne po upadku w turnieju SGP w Målilli, jednak oglądaliśmy go ubiegłej niedzieli w Lublinie. W starciu przeciwko swoim byłym kolegom
z Częstochowy wywalczył dziesięć punktów i bonus. Czy podobnie skuteczny będzie w DPŚ?
Spośród pozostałych zawodników szwedzkiego zespołu jedynie Oliver Berntzon, ubiegłoroczny ekstraligowiec w ostrowskich barwach oraz uczestnik cyklu Speedway Grand Prix 2022, może wykazać się wiedzą
o wrocławskim obiekcie. Antonio Lindbäck ma nieco starsze doświadczenia, jednak i one mogą się przydać.
Václav Milík będzie fundamentem zespołu naszych południowych sąsiadów. Jako zawodnik Betard Sparty spędził przecież pięć sezonów w stolicy Dolnego Śląska. To on będzie musiał wspomóc kolegów radą, którzy reprezentują niższe szczeble ligowe w Polsce i do Wrocławia nie zaglądają zbyt często.
Największą zagadkę stanowić będą nasi zachodni sąsiedzi. Niektórzy z nich, jak Erik Riss, zaliczyli pojedyncze wizyty we Wrocławiu z okazji takich turniejów jak rozgrywane w 2017 roku The World Games. Zawodnikiem Betard Sparty jest w tym sezonie inny z Niemców, Lukas Fienhage, który nie miał jednak wielu okazji do wizyt na swoim domowym torze. Jak poradzą sobie w tej sytuacji zawodnicy zza Odry?
Zawody spod znaku Drużynowego Pucharu Świata rozegrane zostały po raz pierwszy w 2001 roku właśnie we Wrocławiu, co zakończyło się zwycięstwem reprezentacji Australii i drugim miejscem Polaków. Po raz drugi stolica Dolnego Śląska gościła tę imprezę cztery lata później i sprawy potoczyły się już znacznie lepiej, bo Polacy zapisali na koncie pierwsze zwycięstwo w historii. Dokonali tego później jeszcze w 2007 i 2009 roku
w Lesznie oraz w 2011 r. w Gorzowie Wielkopolskim. Szczęśliwe były dla nich także edycje w Pradze (2013), Manchestrze (2016) i Lesznie (2017). Brytyjczycy wciąż czekają na swoje pierwsze zwycięstwo, Czesi-by w ogóle znaleźć się na podium. Szwedzi zwyciężyli w roku 2015, rok później znaleźli się na drugim stopniu podium, a w ostatniej dotychczasowej edycji (2017)-na trzecim.
Awizowane składy:
Niemcy (kaski czerwone): 1. Kai Huckenbeck (k), 2. Kevin Wölbert, 3. Norick Blödorn, 4. Martin Smolinski, 5. Erik Riss
Szwecja (kaski niebieskie): 1. Fredrik Lindgren (k), 2. Jacob Thorssell, 3. Antonio Lindbäck, 4. Oliver Berntzon, 5. Kim Nilsson
Wielka Brytania (kaski białe): 1. Tai (k), 2. Bewley, 3. Lambert, 4. Ellis, 5. Brennan
Czechy (kaski żółte): 1. Kvěch, 2.Krčmař, 3.Petr Chlupáč, 4. Daniel Klíma, 5. Václav Milík












Żużel. Wilki nie czekają! Wyprzedzą Unię!
Żużel. Czarny sport nie zniknie z Tarnowa? Kołodziej zgłasza drużynę!
Żużel. Władze Włókniarza mają plan! „Wybiegamy kilka lat do przodu”
Żużel. Ze względu na niego wybrał Ostrów! Czugunow zdradza kulisy transferu
Żużel. Falubaz za chwilę będzie na torze! Jest termin
Żużel. Jest szczegółowy terminarz Metalkas 2. Ekstraligi. Wielki hit przy światłach!