Główny partner portalu

Żużel. Spektakl w Gorzowie! Stal lepsza od Apatora po kapitalnym spotkaniu (RELACJA)

Anders Thomsen. Foto: Radek Kalina/ Stal Gorzów
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Moje Bermudy Stal Gorzów pokonała eWinner Apator Toruń 50:40 w drugim meczu 7. kolejki PGE Ekstraligi. Drużyny stworzyły pasjonujące widowisko na stadionie im. Edwarda Jancarza i walczyły o zwycięstwo do 14. wyścigu. Najlepiej punktującymi zawodnikami w piątkowy wieczór byli Bartosz Zmarzlik (13 punktów), Szymon Woźniak (10 oczek i 3 bonusy) oraz Jack Holder (12).

 

Pojedynek pomiędzy gorzowianami, a torunianami był starciem ekip, które w ostatnich tygodniach nie miały zbyt wielu powodów do radości. Stalowcy, po rewelacyjnym wejściu w sezon, zanotowali dwie porażki z rzędu. Szczególnie zaskakująca była ich domowa przegrana z Eltrox Włókniarzem Częstochowa. Podopieczni Stanisława Chomskiego, poza Martinem Vaculikiem i Wiktorem Jasińskim, mieli ogromne problemy z odnalezieniem się na własnym torze i niespodziewanie ulegli rozpędzonym Lwom.

W dwóch ostatnich meczach punktów nie przywieźli również zawodnicy z Grodu Kopernika. Po zrobieniu bardzo dobrego wrażenia w pierwszych spotkaniach rozgrywek, forma torunian spadła. Zmartwieniem kibiców piątkowych gości mogła być przede wszystkim postawa Chrisa Holdera. Mistrz świata z 2012 roku w pojedynkach z Motorem Lublin i Eltrox Włókniarzem Częstochowa wywalczył łącznie zaledwie cztery oczka.

Początek starcia pokazał, że znacznie większe szanse na przełamanie w meczu 7. kolejki mają zawodnicy gospodarzy. Wicemistrzowie Polski otworzyli spotkanie od wyprowadzenia dwóch ciosów. Najpierw bardzo zgrana para Martin Vaculik-Szymon Woźniak świetnie przypilnowała szybkiego Roberta Lamberta i przywiozła podwójne zwycięstwo. Chwilę później mądry atak przeprowadził Wiktor Jasiński, który wyprzedził Krzysztofa Lewandowskiego i przypieczętował triumf 4:2. Co ciekawe, jedynym przegranym wyścigiem gorzowian w pierwszej serii był ten, w którym udział wziął Bartosz Zmarzlik. Mistrz świata źle wystartował i zawzięcie ścigał Pawła Przedpełskiego oraz Jacka Holdera. 26-latek poradził sobie z Australijczykiem, jednak nie dał rady dogonić wychowanka Aniołów.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło natomiast w czwartym wyścigu. W nim ostry pojedynek stoczyli juniorzy. Kamil Nowacki dał się wyprzedzić Krzysztofowi Lewandowskiemu na przeciwległej prostej i chwilę później nie opanował motocykla. Junior gorzowian wjechał w cztery lata młodszego kolegę i zawodnicy z impetem uderzyli o tor, a motocykl żużlowca gości wypadł za bandę. Niestety, zarówno jeden, jak i drugi junior nie byli w stanie kontynuować zawodów. Zastanawiające jest jednak to, że lekarz najpierw zezwolił na ponowny start Lewandowskiego w czwartym biegu, a potem uznał, że jest niezdolny do jazdy.

Druga seria przyniosła jeszcze więcej emocji. W piątej gonitwie kolejne drużynowe zwycięstwo odnieśli goście. Zarówno w pojedynku Lamberta z Vaculikiem, jak i Chrisa Holdera z Birkemose lepsi byli zawodnicy torunian i na tablicy wyników widniała już zaledwie dwupunktowa przewaga Stalowców. Chwilę później po raz kolejny kunszt jazdy defensywnej pokazał Paweł Przedpełski. 26-latek ponownie kapitalnie odczytywał ataki Zmarzlika na każdym okrążeniu i nie dał się wyprzedzić. Na półmetku zawodów wszystko wskazywało na to, że żółto-niebiescy będą musieli się sporo napracować, aby nie dopuścić do kolejnej domowej porażki.

W drugą połowę meczu lepiej weszli gorzowianie. Ósmy bieg padł łupem Zmarzlika, po którym widać było, że był bardzo niezadowolony z przebiegu poprzednich startów. Niezwykle ważny dla spotkania był rezultat gonitwy dziewiątej. Tym razem znacznie słabiej pojechał Paweł Przedpełski. Lider Aniołów gorzej wystartował, popełnił błąd na drugim łuku i nie był w stanie dogonić duetu Thomsen-Woźniak. Arcyciekawy pojedynek na zakończenie trzeciej serii stoczyli natomiast Vaculik i Jack Holder. Słowak lepiej rozegrał start, ale Australijczyk zbudował prędkość, przedarł się na pierwszą pozycję i uratował remis dla swojego zespołu.

W jedenastej gonitwie pierwszą zmianę wprowadził Tomasz Bajerski. Opiekun torunian nie zdecydował się na podwójną rezerwę zaraz po zmianie układu par. Szkoleniowiec dał szansę Chrisowi Holderowi i zastąpił tylko Adriana Miedzińskiego. To okazało się to dobrym ruchem, bo Australijczyk kapitalnie wystartował i przywiózł pierwszą „trójkę” w meczu. Przez to, że młodszy z braci ograł na trasie Birkemose, torunianie zmniejszyli starty do czterech oczek. W dwunastym starciu mogliśmy obserwować kolejny fantastyczny atak. Po starcie do biegu znów wydawało się, że Przedpełski będzie w stanie obronić się przed zawodnikiem gości. Martin Vaculik nabrał jednak niesamowitej prędkości i atakiem przy bandzie ograł rywala. Wyścig później popis dał natomiast Zmarzlik. Kiniczanin znów przegrał start, ale w niesamowity sposób przejechał pomiędzy Jackiem Holderem, a Lambertem. Przez to, że Thomsen dojechał na ostatnim miejscu kwestia tego, kto wygra spotkanie wciąż jednak pozostawało zagadką.

Losy meczu rozstrzygnęły się w czternastej gonitwie. Szymon Woźniak i Anders Thomsen błyskawicznie odjechali Przedpełskiemu oraz Lambertowi i pognali po kolejne podwójne zwycięstwo. Na koniec po raz szósty w meczu padł remis. Zmarzlik znów w świetny sposób przedarł się na prowadzenie. Bracia Holderowie zdołali obronić się przed Vaculikiem i spotkanie ostatecznie zakończyło się dziesięciopunktowym triumfem gospodarzy.

Piątkowy pojedynek pokazał, że trudno mówić o kryzysach w obu ekipach. Gorzowianie i torunianie stworzyli kapitalne widowisko i odjechali jeden z najlepszych meczów sezonu. Stalowcy dopisali sobie kolejne punkty i znów kroczą w stronę play-offów. eWinner Apator Toruń znów przegrał w dobrym stylu, ale na ten moment wydaje się, że w takiej formie utrzymanie nie powinno być dla nich wielkim problemem.

7.kolejka PGE Ekstraligi:

Moje Bermudy Stal Gorzów – eWinner Apator Toruń

Moje Bermudy Stal: Szymon Woźniak 10+3 (2*,2,2*,2,2*), Anders Thomsen 10+1 (3,1*,3,0,3), Martin Vaculik 10 (3,2,2,3,0), Markus Birkemose 1+1 (0,0,1*,0), Bartosz Zmarzlik 13 (2,2,3,3,3), Kamil Nowacki 1 (1,w,ns), Wiktor Jasiński 5 (3,1,1), Rafał Karczmarz ().

eWinner Apator: Adrian Miedziński 1 (0,0,1,-), Paweł Przedpełski 9 (3,3,0,2,1), Karol Żupiński NS (-,-,-,-), Chris Holder 9+1 (2,1,2,3,1*), Jack Holder 12 (1,3,3,1,2,2), Krzysztof Lewandowski 3 (2,1,-), Kamil Marciniec 0 (0,0,0,0), Robert Lambert 6+1 (1,3,1,1*,).

Bieg po biegu:

1.VACULIK, Woźniak, Lambert, Miedziński 5:1

2. JASIŃSKI, Lewandowski, Nowacki, Marciniec 4:2 (9:3)

3. PRZEDPEŁSKI, Zmarzlik, J. Holder, Birkemose 2:4 (11:7)

4. THOMSEN, Ch. Holder, Lewandowski, Nowacki (w/su) 3:3 (14:10)

5. LAMBERT, Vaculik, Birkemose, Ch. Holder 2:4 (16:14)

6. PRZEDPEŁSKI, Zmarzlik, Jasiński, Miedziński 3:3 (19:17)

7. J. HOLDER, Woźniak, Thomsen, Marciniec 3:3 (22:20)

8. ZMARZLIK, Ch. Holder, Lambert, Nowacki (ns) 3:3 (25:23)

9. THOMSEN, Woźniak, Miedziński, Przedpełski 5:1 (30:24)

10. J. HOLDER, Vaculik, Birkemose, Marciniec 3:3 (33:27)

11. CH. HOLDER, Woźniak, J. Holder, Birkemose 2:4 (35:31)

12. VACULIK, Przedpełski, Jasiński, Marciniec 4:2 (39:33)

13. ZMARZLIK, J. Holder, Lambert, Thomsen 3:3 (42:36)

14. THOMSEN, Woźniak, Przedpełski, Lambert 5:1 (47:37)

15. ZMARZLIK, J. Holder, Ch. Holder, Vaculik 3:3 (50:40)

Sędziował: Paweł Słupski

Widzów: ok. 4000

One Thought on Żużel. Spektakl w Gorzowie! Stal lepsza od Apatora po kapitalnym spotkaniu (RELACJA)
    Żużel. Krzysztof Lewandowski bez złamań po meczu ze Stalą
    29 May 2021
     3:07pm

    […] eWinner Apatora Toruń. Krzysztof Lewandowski nie będzie musiał dłużej odpoczywać po wypadku w meczu z Moje Bermudy Stalą Gorzów. U zawodnika nie wykryto złamań i może się on przygotowywać do arcyważnego pojedynku z […]

Skomentuj

One Thought on Żużel. Spektakl w Gorzowie! Stal lepsza od Apatora po kapitalnym spotkaniu (RELACJA)
    Żużel. Krzysztof Lewandowski bez złamań po meczu ze Stalą
    29 May 2021
     3:07pm

    […] eWinner Apatora Toruń. Krzysztof Lewandowski nie będzie musiał dłużej odpoczywać po wypadku w meczu z Moje Bermudy Stalą Gorzów. U zawodnika nie wykryto złamań i może się on przygotowywać do arcyważnego pojedynku z […]

Skomentuj