PGE Ekstraliga: RM Solar Falubaz Zielona Góra – Moje Bermudy Stal Gorzów

2020-07-12 19:15:00

Planowana relacja

Przejdź

PGE Ekstraliga: Eltrox Włókniarz Częstochowa – Motor Lublin

2020-07-12 16:30:00

Planowana relacja

Przejdź

eWinner 1. liga: Arged Malesa Ostrovia Ostrów Wlkp. – Abramczyk Polonia Bydgoszcz

2020-07-12 14:00:00

Planowana relacja

Przejdź

eWinner 1. liga: Orzeł Łódź – Lokomotiv Daugavpils

2020-07-12 14:00:00

Zakończona

Przejdź

eWinner 1. liga: eWinner Apator Toruń – Car Gwarant Kapi Meble Budex Start Gniezno 55:35

2020-07-11 19:15:00

Zakończona

Przejdź

eWinner 1. liga: Zdunek Wybrzeże Gdańsk – Unia Tarnów 44:46

2020-07-11 16:30:00

Zakończona

Przejdź

Michał Świącik apeluje do kibiców o przestrzeganie zasad sanitarnych. Wyproszono jedną parę

Kibice Eltrox Włókniarza Częstochowa. fot. Kamil Woldański/PGE Ekstraliga

– Ja tylko ostrzegam kibiców, że jak nie będą przestrzegali zasad sanitarnych, to stadiony się zamkną – mówi Michał Świącik. Prezes Eltrox Włókniarza Częstochowa odniósł się do zarzutów, jakoby podczas niedzielnego meczu z Betard Spartą Wrocław kibice na Arenie zielona-energia.com łamali zasady sanitarne.

Kamery telewizyjne podczas meczu Włókniarz – Sparta wielokrotnie pokazywały kibiców, którzy na pierwszy rzut oka nie zachowywali między sobą bezpiecznych odstępów. – Zanim się cokolwiek oceni, to najpierw trzeba o to spytać i zweryfikować. Problem rzeczywiście jest, ale on nie dotyczy tylko stadionów żużlowych, bo wystarczy wejść do pierwszego lepszego sklepu spożywczego na osiedlu i zobaczy się, że ludzie bardzo często wchodzą do środka bez maseczek. To samo dzieje się na stadionach żużlowych i piłkarskich. My w Częstochowie jako klub wynajęliśmy stewardów sanitarnych, którzy chodzili po trybunach i prosili o przesiadanie się osoby będące w bliskim kontakcie. Spotkaliśmy się przy tym z niespodzianką, ale wytłumaczalną – okazało się, że w większości przypadków były to rodziny, których członkowie zgodnie z ustawą mogli siedzieć obok siebie. To były grupy często 3-, 4-, 5-osobowe. Ja sobie to wczoraj analizowałem i rzeczywiście sami nawet mówimy, że to jest sport rodzinny; w znakomitej większości tak chodzimy na żużel – rodzinami. Ustawa dopuszcza, żebyśmy siedzieli razem. Stewardzi interweniowali, ale okazywało się, że między osobami były trzy wolne miejsca, czasami dwa. Wówczas prosili o przesiadanie się – tak prezes klubu, Michał Świącik, wyjaśnił kwestię niezachowania dystansu na stadionie.

– Jeżeli na stadion możemy wpuścić 25% kibiców i chcielibyśmy ich porozsadzać po jednym miejscu, to byłyby to punkciki. Ale jeśli się okaże, że statystyczna rodzina liczy na stadionie 4 osoby, to z zapełnienia 1/4 stadionu zrobi się 1/10. Wczoraj w Rybniku też mogło się wydawać, że na jednej prostej nie ma kibiców. Wszystko dlatego, że wpuszcza się 25% kibiców, z czego doskonała większość to rodziny, czyli grupy od 3 do 5 osób – kontynuował sternik Włókniarza.

Bystrzy obserwatorzy zauważyli zresztą, że nie tylko z zachowaniem dystansu mieli problem kibice. Drugim było niezakrywanie nosa i ust, czego już tak łatwo wyjaśnić się nie da. – Rzeczywiście jest problem z zakrywaniem ust i nosa w ciągach komunikacyjnych. Największym wyzwaniem dla nas wszystkich jest edukacja. Jeżeli kibice tego nie zrozumieją, to niestety będą musieli się pożegnać z możliwością oglądania meczów na stadionie. Druga sprawa to prewencja, czyli jeśli do kogoś nie dociera, że musi nosić maseczkę i nie może siedzieć obok obcych osób, to należy takie osoby usuwać ze stadionu. Wczoraj mieliśmy taką sytuację na stadionie, w której ochrona musiała, mimo wielu próśb, wyprosić jedną parę, ponieważ ewidentnie były łamane przepisy sanitarne. Kibice muszą uszanować to, że mogą w ogóle wchodzić na stadion – zwrócił uwagę prezes Świącik.

Gdyby sytuacja z łamaniem obostrzeń cyklicznie się powtarzała, to z pewnością do gry wkroczą instytucje, które mogą wówczas odpowiednio zareagować. – Ja tylko ostrzegam kibiców, że jak nie będą przestrzegali zasad sanitarnych, to stadiony się zamkną. To dotyczy nie tylko Częstochowy, ale jeśli częstochowianie będą nad wyraz łamać zasady, to być może tylko nasz stadion zostanie zamknięty i wówczas kibice sami sobie będą winni – powiedział Świącik. Czy zatem on sam byłby gotów na podjęcie decyzji o zamknięciu częstochowskiego obiektu dla kibiców? – Ja sam z siebie tego nie zrobię, ale może to zrobić organ nadrzędny – przyznał. – Muszę się zajmować sportem i budować drużynę, żeby był wynik sportowy; nie będę kilku tysięcy kibiców brał za rękę i pokazywał im, jak to ma wyglądać. Apeluję, aby kibice przestrzegali zasad sanitarnych – zakończył prezes Lwów.

  1. NIE POZWOLIMY ZAMKNAC STADIONOW!! NIE BEDZIE NA TO ZGODY!! USTAWICZNA BLOKADA NIE BEDZIE!! STADIONY MUSZA BYC PELNE! CHYBA NIE MA ZAGROZENIA TERRORYSTYCZNEGO??

  2. Brawo kibice, zachowywali sie normalnie jak ludzie, Polacy, a nie koszerniaki na uslugach koserow spod gwiazdy niebieskiej. NIE MA MIEJSCA NA CYRK SZUMIEGO NA STADIONACH!!

    1. De##lu jeden virus istnieje…
      I jest powaznym zagrozeniem…
      Sam go mialem i wiem… ze jest…
      To chyba tobie mozg uciek z czaszki…
      I nie wiesz czym to grozi i jakie moga byc skutki tego…
      Ale z gl###ami nie ma co gadac…

  3. Nie można wejść z malutka torebka, po czym na stadionie bardzo dużo osób ma małe a nawet średnie torebki. Jak już ustalać jakieś zasady to wszyscy powinni być wobec nich równi.. a nie jedna bramka wpuszcza nawet z plecakiem a druga nie wpuści z malutka krótka torebka trzymana na brzuchu… paranoja

  4. Kibice muszą uszanować to, że mogą w ogóle wchodzić na stadion – zwrócił uwagę prezes Świącik.
    Przecież nie ma żadnego koronaświrusa jeszcze ktoś się na to nabiera Hahaha

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.