Główny partner portalu

Aleksandr Łoktajew. Foto: KŻ Orzeł Łódź
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Orzeł Łódź pokonał Abramczyk Polonię Bydgoszcz w jednym z dwóch niedzielnych starć eWinner 1. Ligi. Podopieczni Adama Skórnickiego, pomimo tego, że kończyli mecz w niepełnym składzie triumfowali 51:39 i zainkasowali trzy punkty meczowe. Bohaterami gospodarzy byli Aleksandr Łoktajew (12 punktów z bonusem), Marcin Nowak (11+2) i Brady Kurtz (12).

 

Zaległy mecz siódmej kolejki był bardzo ważny dla obu ekip. Łodzianie chcieli zmazać plamę po piątkowym fatalnym występie w Gnieźnie i pokazać kibicom, że są w stanie sprawić im jeszcze wiele radości w tym sezonie. Bydgoszczanie, którzy z kolei mieli za sobą świetny mecz w pierwszej stolicy Polski, zamierzali postawić kolejny krok na bardzo trudnej drodze do fazy play-off. Co ważne, otwartą kwestią w niedzielnym meczu był punkt bonusowy. Przy Sportowej gospodarze wygrali 48:42, więc obydwie ekipy śmiało mogły myśleć o zgarnięciu pełnej puli.

Początek pojedynku potwierdził, że zawody na Moto Arenie mogą być bardzo wyrównane. W pierwszej serii aż trzy biegi zakończyły się remisami. Bydgoszczanie zbudowali minimalną przewagę dzięki świetnej postawie Wiktora Przyjemskiego. 16-latek udowodnił swój talent w biegu młodzieżowym, w którym znakomicie przygotował atak na Mateusza Dula i w pięknym stylu wyprzedził bardziej doświadczonego rywala. Sporą prędkość widać było również u liderów gospodarzy. Bieg trzeci i czwarty z dużą przewagą wygrali odpowiednio Brady Kurtz i  Aleksandr Łoktajew.

W kolejną fazę meczu zdecydowanie lepiej weszli podopieczni Adama Skórnickiego. Druga seria przyniosła bowiem same indywidualne trójki żużlowców Orła. Najpierw Luke Becker i Norbert Kościuch bez problemów uporali się z Wadimem Tarasienką oraz bardzo wolnym Adrianem Gałą. Chwilę później kolejny kapitalny wyścig odjechał Kurtz, a w siódmym biegu duet Marcin Nowak-Aleksandr Łoktajew dołożył wygraną 4:2 i łodzianie byli na czteropunktowym prowadzeniu. Warto dodać, że gospodarze mogli mieć już 24 oczka na półmetku rywalizacji, ale Tarasienko poradził sobie z Łoktajewem na trzecim okrążeniu siódmej gonitwy.

Druga połowa meczu rozpoczęła się od zaskakującego rozstrzygnięcia. Z kompletem punktów musiał się pożegnać Kurtz, bo znacznie szybszy od niego był… Gała. Zawodnik Abramczyk Polonii Bydgoszcz, który przyjeżdżał daleko z tyłu w swoich wcześniejszych startach wykorzystał pierwsze pole i właściwie niezagrożony prowadził od startu do mety. Na wygraną bydgoszczan błyskawicznie zareagowali jednak łodzianie. Łoktajew i Nowak znakomicie wyskoczyli ze startu i zamknęli Jeleniewskiego oraz Lyagera. Duńczyk starał się kąsać rywali, ale żużlowcy Orła tworzyli zgraną parę i nie dali się przedrzeć młodemu zawodnikowi na wyższe pozycje. Bardzo groźnie zrobiło się zaraz po starcie dziesiątego biegu. Na wejściu w pierwszy łuk Kościuch starł się z Przyjemskim. Uderzenie było na tyle mocne, że z koła motocykla żużlowca Orła zostały wyrwane szprychy. Następnie 37-latek upadł na tor, a chwilę później uderzył go motocykl. Właśnie końcówka tego zdarzenia sprawiła, że Kościuch nie był w stanie kontynuować zawodów, a Orzeł stracił w meczu bardzo ważnego zawodnika. Siedmiokrotni mistrzowie Polski z zimną krwią wykorzystali nieobecność żuzlowca rywali w ostatnim wyścigu trzeciej serii i za sprawą Tarasienki i kapitalnego tego dnia Przyjemskiego zniwelowali starty do dwóch oczek.

Osłabienie wyraźnie pobudziło zawodników Orła do kolejnych zwycięstw. Przed biegami nominowanymi gospodarze zanotowali serię trzech wygranych w stosunku 4:2. Swoje biegi pewnie wygrali Nowak, Becker i Łoktajew. Na uwagę zasłużyła postawa Mateusza Dula, który dwa razy dojechał na trzecim miejscu i zostawił za plecami zawodników rywali. Kolejne wygrane sprawiły, że mimo braku Kościucha już przed biegami nominowanymi łodzianie byli pewni co najmniej remisu.

Triumf gospodarzy stał się pewny w czternastej gonitwie. Co prawda Polonia początkowo prowadziła 5:1, ale błąd popełnił Przyjemski. Młodzieżowiec dał się wyprzedzić Nowakowi i Beckerowi i bydgoszczanie mogli się bić już tylko o punkt bonusowy. W ostatnim wyścigu Kurtz i Łoktajew nie zostawili jednak złudzeń rywalom. Zawodnicy w czerwonym i niebieskim kasku wyszli świetnie ze startu i spokojnie obronili się przed Tarasienką. Punkt bonusowy zatem również został w Łodzi, a Orzeł zaliczył do tego najwyższą wygraną w sezonie.

Niedzielne spotkanie bardzo utrudniło sytuację Abramczyk Polonii. Zespół Lecha Kędziory liczył, że wywiezie z Łodzi komplet punktów, a wraca z niczym. Bydgoszczanie będą musieli wspiąć się teraz na wyżyny swoich umiejętności, aby znaleźć się w najlepszej czwórce.

7. kolejka eWinner 1. Ligi:

Orzeł Łódź – Abramczyk Polonia Bydgoszcz 51:39

Pierwszy mecz: 42:48. Bonus: Orzeł

Orzeł: Marcin Nowak 11+2 (1*,3,2*,3,2), Aleksandr Łoktajew 12+1 (3,1,3,3,2*), Norbert Kościuch 4+1 (2,2*,ns,-), Piotr Pióro NS (-,-,-,-,-), Brady Kurtz 12 (3,3,2,1,3), Jakub Sroka 0 (0,0,0), Mateusz Dul 4 (2,d,1,1), Luke Becker 8+1 (0,3,1,3,1*).

Abramczyk Polonia: Daniel Jeleniewski 5 (3,2,0,0,-), Andreas Lyager 5+1 (1*,1,1,2,0), Adrian Gała 5 (0,0,3,2,0,-), David Bellego ZZ, Wadim Tarasienko 14 (2,1,2,3,2,3,1), Wiktor Przyjemski 6+2 (3,1*,2*,0), Nikodem Bartoch 1 (1,0,0), Jewgienij Sajdullin 3 (2,1).

Bieg po biegu:

1. JELENIEWSKI, Kościuch, Nowak, Gała 3:3

2. PRZYJEMSKI, Dul, Bartoch, Sroka 2:4 (5:7)

3. KURTZ, Tarasienko, Lyager, Becker 3:3 (8:10)

4. ŁOKTAJEW, Sajdullin, Przyjemski, Sroka 3:3 (11:13)

5. BECKER, Kościuch, Tarasienko, Gała 5:1 (16:14)

6. KURTZ, Jeleniewski, Lyager, Dul d/4 3:3 (19:17)

7. NOWAK, Tarasienko, Łoktajew, Bartoch 4:2 (23:19)

8. GAŁA, Kurtz, Sajdullin, Sroka 2:4 (25:23)

9. ŁOKTAJEW, Nowak, Lyager, Jeleniewski 5:1 (30:24)

10. TARASIENKO, Przyjemski, Becker, 1:5 (31:29)

11. NOWAK, Gała, Dul, Jeleniewski 4:2 (35:31)

12. BECKER, Lyager, Dul, Bartoch 4:2 (39:33)

13. ŁOKTAJEW, Tarasienko, Kurtz, Gała 4:2 (43:35)

14. TARASIENKO, Nowak, Becker, Przyjemski 3:3 (46:38)

15. KURTZ, Łoktajew, Tarasienko, Lygaer 5:1 (51:39)

Sędziował: Michał Sasień