fot. Orzeł Łódź
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Przez długie lata Rafał Dobrucki uchodził za ucieleśnienie żużlowca wysokiego – w końcu przydomek Żyrafa nie wziął się z niczego. Co jednak w takim razie powiedzieć o osobie, która mierząc dwa metry i jedenaście centymetrów wzrostu decyduje się jeździć na motocyklu żużlowym?

Marcin Gortat, były koszykarz Orlando Magic, Phoenix Suns, Washington Wizards czy Los Angeles Clippers, a od niedawna również pasjonat speedwaya, spełnił swoje marzenie o jeździe na motocyklu żużlowym. W ostatnich dniach października na łódzkiej Moto Arenie po raz pierwszy miał okazję przejechać się motocyklem bez hamulców, w czym pomógł mu lider Orła w ostatnich kilku sezonach, Rohan Tungate.

– Jazda na motocyklu żużlowym to super uczucie. Miałem świadomość że trzeba się pochylić do przodu i wtedy moje 120 kilogramów dociąży przód i motocykl nie stanie dęba. Nie ukrywam, że parę razy na początku motocykl mi zgasł, ale po 20-30 minutach stawałem się coraz lepszy. Dwa razy zjeżdżałem do parkingu dolewać paliwa. Na ostatnim filmie zacząłem startować bardzo szybko, bez obaw, i w tym momencie reszta chłopaków powiedziała „OK, Marcin, wystarczy, zejdź z motocykla” – opisuje swoją pierwszą przejażdżkę na motocyklu żużlowym Marcin Gortat. Dalej zachęcił do podjęcia rywalizacji i zmierzenia się z nim żużlowców z PGE Ekstraligi – Mikkela Michelsena i Kacpra Worynę.

Wyświetl ten post na Instagramie.

If u think I was a fan of speedway? Then after yeaterday Im probably obsessed with this sport. 😬 I had chance to swing by to @orzel_lodz practice yesterday and learn few tricks from “Australia flea” @rohantungate . My big a.. was allow to sit on one of his bikes. Ooooo boiiiiii y’all got to see this. On one of these videos I smoke 💨 him 😂😂😂😂😂. After 20-30 min I was getting really better and better At it. On the last video I started to take off really fast (no fear) and that was a moment when rest of the guys said …… “ok Marcin that’s enough 😂-get off the bike!!” …… I was about to go in to a turn and drift damn it 🤪😂😈😬. Great day! Unbelievable experience. #speedway #orzel #rohan #tungate #pro #basketball #nba btw….. anybody knows where can I get a bike like this ????😂😂😂 @mikkelmichelsen155 @kworyn223 what u guys think ??:) am I ready to race u???🤩

Post udostępniony przez Marcin Gortat (@mgortat13)

Wyczyn Gortata odbił się niemałym echem w Internecie. Wyrazy uznania przekazywali mu Bartosz Zmarzlik, Emil Sajfutdinow czy wspomniani Woryna i Michelsen. Również działacze łódzkiego Orła odnieśli się do treningu Gortata. – Chyba mamy nowego zawodnika – napisała Joanna Skrzydlewska. Filmik spotkał się także z reakcją środowiska koszykarskiego. – Myślę, że po każdym starcie albo pierwszym okrążeniu zrywałbyś taśmę kaskiem – napisał były kolega Gortata z reprezentacji, Adam Waczyński. Rozbawienia nie krył również koszykarz Chicago Bulls, który z Gortatem poznał się podczas wspólnej gry w Washington Wizards, Otto Porter.

– Tak naprawdę ludzie nie zdają sobie sprawy, jakie to groźne. Naprawdę szacunek, że idą ogniem pełnym w tych łukach, przepychając się nawzajem – dodaje Gortat.

Co ciekawe, to nie pojedyncze jazdy polskiego koszykarza. Jak sam zapewnia, szyje już sobie kevlar i będzie chciał spróbować swoich sił w profesjonalnym kombinezonie.

JAKUB WYSOCKI