Krzysztof Buczkowski przyzwyczaił nas w ostatnich latach do bycia czołowym zawodnikiem Metalkas 2. Ekstraligi. W sezonie 2026 miewał jednak wpadki, a szkoleniowiec mocno zdenerwowany był na jego postawę w meczu o awans. 39-latek broni się jednak statystykami.

Grudziądzanin po sezonie 2021 opuścił szeregi PGE Ekstraligi, by pomóc Falubazowi Zielona Góra wrócić do elity. Ta sztuka udała mu się po dwóch próbach, lecz następnie zabrakło dla niego miejsca. Trafił tym samym do Bydgoszczy, która liczyła na podobną historię z jego udziałem.

Żużel. Uczestnicy poznali stawki. Tyle zgarnie zwycięzca

Żużel. Co z pieniędzmi za Ratajczaka? Goliński z mocną odpowiedzią!

Tym razem dwa sezony jednak nie wystarczyły. Wpadka w finale z ROW-em Rybnik zabolała kibiców i plany trzeba było ponownie odroczyć. Każdy wiedział, że wcale nie będzie łatwiej, gdyż do Metalkas 2. Ekstraligi trafiła Unia Leszno, która nie miała zamiaru spędzić tam dłużej niż roku.

„Buczek” prezentował poziom, do którego nas przyzwyczaił, lecz tuż przed fazą play-off przestał dogadywać się ze sprzętem. Jego wyniki nie były takie, jakich oczekiwali fani Abramczyk Polonii. – Mam świadomość, że z mojej strony jest bardzo słabo, ale robię, co mogę – przyznał wówczas Krzysztof Buczkowski na antenie na Canal+.

Żużel. Konfetti, barber i odżywki. Na to szły dotacje miejskie!

W półfinale i finale zaprezentował się przyzwoicie, jednak ostatecznie leszczynianie świętowali triumf i powrót do PGE Ekstraligi. Tym samym przyszła kolej na baraże z Gezet Stalą Gorzów. Niestety dla „Gryfów” nie udało się obronić zaliczki, co zasmuciło działaczy. Ówczesny szkoleniowiec był wtedy bardzo zdenerwowany, gdyż niektórzy seniorzy się nie popisali w Gorzowie.

– Postawa moich trzech zawodników – Aleksandra Łoktajewa, Kaia Huckenbecka i Krzysztofa Buczkowskiego była po prostu niedopuszczalna. Ten występ w ich wykonaniu należy określić mianem katastrofalnego. Szczerze mówiąc, sam przecierałem oczy ze zdumienia, obserwując ich poczynania – grzmiał Tomasz Bajerski.

Żużel. Będzie ważnym punktem Stali? „Zrobi poważny krok naprzód”

Buczkowski usłyszał w trakcie minionego sezonu wiele zarzutów w stronę swojej jazdy. Mimo wszystko został sklasyfikowany na 9. pozycji w klasyfikacji indywidualnej. Dała mu to średnia 2,145 pkt/bieg. Warto jednak wspomnieć, że zdobywał najwięcej w swojej karierze punktów bonusowych, gdyż aż 23.

Tym razem słabsze występy mogą przynieść ogromne konsekwencje. Abramczyk Polonia Bydgoszcz posiada nadwyżkę seniorów i któryś będzie musiał usiąść na ławce. Po powrocie Wiktora Przyjemskiego brak awansu byłby prawdziwą katastrofą i „Gryfy” zrobią wszystko, by znaleźć się w elicie.