Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Weteran wyścigów na lodzie, Frank Zorn powrócił do ścigania. Zawodnik uległ kontuzji podczas treningu przed zawodami o Indywidualne Mistrzostwo Europy w Tomaszowie Mazowieckim. 

 

– Odczuwam jeszcze ból nogi, która uległa kontuzji. Jest on jednak na tyle niedokuczliwy, że mogłem wrócić do treningów i ścigania – mówi Frank Zorn dla magazynu speedweek. 

Od paru dni Zorn przebywa w Szwecji, gdzie trenuje i startuje w zawodach ligowych. W ostatnim starciu dla swojego zespołu wywalczył czternaście punków. Zawodnik jest na tyle dużym profesjonalistą, że do Szwecji zabrał ze sobą pojazd, który pozwala mu na samodzielne przygotowanie toru do treningów. 

– Mam przerobione Suzuki. Samochód może służyć jako odśnieżarka i dzięki zamontowanym miotłom może pracować nad odpowiednim przygotowaniem lodu. Tym samym opady śniegu nie są mi straszne. Wsiadamy w samochód, odśnieżamy i usypujemy śnieg po bokach toru. Tym samym ze śniegu robimy coś w stylu band na wypadek, gdybym miał zaliczyć miękkie lądowanie – podsumowuje pomysłowy Austriak.