Bartosz Zmarzlik i Brady Kurtz stworzyli w minionym roku epicką rywalizację w cyklu Grand Prix. Choć o złoto w cyklu Grand Prix walczyli do ostatnich metrów, to darzą siebie ogromnym szacunkiem i często wzajemnie komplementują. Nie inaczej było tuż po gali FIM Awards, gdy Polak wypowiadał się o Australijczyku w samych superlatywach.
Sześciokrotny mistrz świata czuł na swoich plecach oddech fantastycznego debiutanta. Kurtz wygrywał rundę za rundą w drugiej części sezonu. Ostatecznie triumfował aż pięć razy z rzędu czego nie dokonał nikt wcześniej. Jak się okazało, nie starczyło to do złota. 30-latek był lepszy o zaledwie punkt.
– Silni rywale zawsze motywują cię do doskonalenia się. Brady był bardzo szybki, bardzo konsekwentny i nigdy się nie poddawał, co oznaczało, że nie było miejsca na błędy. Tego rodzaju rywalizacja zmusza cię do skupienia się w każdej rundzie i wydobywa z ciebie to, co najlepsze – mówi Bartosz Zmarzlik dla „Speedway Star”.
Żużel. GKM jeszcze namiesza w składzie? Możliwy zaskakujący ruch – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Polonia w końcu awansuje? „Trzeba pokazać jaja” – PoBandzie – Portal Sportowy
Co ciekawe, polski mistrz wcale nie był zdziwiony tak świetną postawą swojego rywala. Najbardziej imponujące było dla niego to to, jak długo Kurtz potrafił utrzymywać się na niesamowitym poziomie.
– Nie powiedziałbym, że mnie to zaskoczyło, ponieważ znałem jego potencjał. To, co zrobiło na mnie wrażenie, to jego konsekwencja i pewność siebie przez cały sezon. Był bardzo dobrze przygotowany, podejmował dobre decyzje na torze i wyraźnie wierzył w siebie. To połączenie sprawiło, że był bardzo trudnym przeciwnikiem – tłumaczy kiniczanin.
Zmarzlik w sezonie 2026 wygrał trzy turnieje Grand Prix. Triumfował w Landshut, Pradze oraz Manchesterze. Wygrana w Wielkiej Brytanii, na torze, na którym regularnie ściga się Brady Kurtz była dla Polaka szczególnie istotne.
– Zwycięstwo w Manchesterze było bardzo ważne, zwłaszcza biorąc pod uwagę okoliczności. Wyścigi na torze rywala zawsze stanowią wyzwanie, więc to zwycięstwo pokazało, że możemy osiągać dobre wyniki wszędzie. Było to mocne stanowisko w walce o mistrzostwo i dało mi dużo pewności siebie – przyznaje Bartosz Zmarzlik.












Żużel. Będzie starcie największych gwiazd! Stal ogłasza!
Żużel. Mają… czterech liderów? Trener mówi, czego trzeba do awansu
Żużel. Start w lidze niezagrożony. Mówi o składzie drużyny
Żużel. Duże zmiany w SEC! Więcej miejsc do wywalczenia na torze
Żużel. Stal strzela sobie w kolano? Paluch zaskoczył!
Żużel. Nad tym pracuje Holder. To da mu mistrzostwo świata?