Przepaść między PGE Ekstraligą, a resztą żużlowego świata rośnie z każdym rokiem. Coraz więcej mówi się o tym, że z uwagi na kontrakt telewizyjny wartościowi zawodnicy życzą sobie miliona złotych za podpis i 10 tysięcy złotych za punkt. W Anglii nawet o kilka razy mniejszych kwotach można pomarzyć.
Żużel. Konfetti, barber i odżywki. Na to szły dotacje miejskie! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Co z pieniędzmi za Ratajczaka? Goliński z mocną odpowiedzią! – PoBandzie – Portal Sportowy
– Umowa telewizyjna Ekstraligi jest warta dla każdego klubu w Polsce więcej pieniędzy niż ja otrzymałem w ciągu 20 lat z tytułu transmisji telewizyjnych w Wielkiej Brytanii. Pieniądze tam są ogromne – mówi Matt Ford, wieloletni promotor Poole Pirates.
Szczególne wrażenie robi przykład Bartosza Zmarzlika. Mistrz świata, co zrozumiałe, to najlepiej zarabiający żużlowiec. Jak się okazuje, jego zarobki w Polsce stanowią… dwukrotność przychodu całego klubu Piratów.
– Ciekawie było usłyszeć, ile zarobił Bartosz Zmarzlik w ciągu jednego roku. To, co zarobił w zeszłym sezonie, jest dwukrotnie większe niż całkowite przychody Poole Speedway. Kiedy ludzie krytykują brytyjski speedway i promotorów, trzeba spojrzeć na całość. Skoro są zawodnicy, którzy zarabiają dwa razy więcej niż cały klub, jak można oczekiwać, że będziemy konkurencyjni? – tłumaczy brytyjski działacz.
Ford już jakiś czas temu, jeszcze przy mniejszych różnicach w zarobkach, sugerował, że masowy powrót gwiazd na Wyspy może spowodować tylko obniżenie stawek w Polsce. Wtedy zawodnicy chętniej spoglądaliby na jazdę w kolejnych ligach. Sam promotor zaznacza jednak, że rozumie postępowanie żużlowców.
– Nie jest to żadna krytyka zawodników, bo gdybym mógł zarabiać więcej, to bym zarabiał więcej. Wszyscy jesteśmy ludźmi. Zawodnicy przyjmą wszystko, co zostanie im zaproponowane. Kluby wydają tysiące funtów za każdy punkt i setki tysięcy na podpisanie kontraktów – podsumowuje Matt Ford.












Żużel. Jest jednym z najbardziej łakomych kąsków na rynku. Co dalej? Mamy głos zawodnika!
Żużel. On stoi za sukcesami Michelsena! Dlatego padło na Toruń (WYWIAD)
Żużel. Wilki nie czekają! Wyprzedzą Unię!
Żużel. Czarny sport nie zniknie z Tarnowa? Kołodziej zgłasza drużynę!
Żużel. Władze Włókniarza mają plan! „Wybiegamy kilka lat do przodu”
Żużel. Ze względu na niego wybrał Ostrów! Czugunow zdradza kulisy transferu