W dzisiejszy sobotni wieczór odbywa się coroczna gala FIM, podczas której przedstawiciele sportów motocyklowych odbierają swoje tytuły za sezon 2025. Nie zabrakło tam polskiego akcentu w postaci Bartosza Zmarzlika, który godnie reprezentował nas na czerwonym dywanie.
Bartosz Zmarzlik to już niemal stały uczestnik gal FIM. Kolejne tytuły otwierają mu możliwość spotkań z największymi postaciami sportów motocyklowych oraz wyjazdów w interesujące miejsca. W zeszłym roku gala odbyła się w słonecznej Mallorce, a tym razem zawitała do Lozanny w Szwajcarii.
W sezonie 2025 złoty medal w biało-czerwonych barwach wywalczył wyłącznie Bartosz Zmarzlik. Szósty tytuł wśród seniorów powędrował właśnie do Polaka, natomiast juniorskiego mistrza świata wyłoniła rywalizacja, w której triumfował Nazar Parnicki. W SGP3 najlepszy okazał się Villads Pedersen, a w SGP4 zwycięstwo odniósł Tino Stjenegaard Olsen.
– Jestem zadowolony, ponieważ znów mogę być na gali FIM. Ten rok był naprawdę trudny, ale mimo to jestem przeszczęśliwy, bo ponownie wygrałem mistrzostwo świata. Jeden punkt przewagi, ale wciąż udało mi się utrzymać się na czele (śmiech) – mówi Bartosz Zmarzlik. – Oczywiście, kolejny rok będzie znów bardzo ważny i wymagający, ale wciąż jestem młody i myślę, że mam wiele lat przed sobą na mistrzowskiej ścieżce. Jestem w pełni skupiony na regularności i zrobię wszystko, żeby znowu zapewnić kibicom świetne show – dodaje.
Teraz przed Zmarzlikiem i resztą zawodników intensywne przygotowania do kolejnych rozgrywek. Tradycyjnie wychowanka Stali Gorzów czeka jeszcze gala „Sportowca Roku”, w której ponownie ma szanse na zajęcie bardzo wysokiego miejsca.

ZOBACZ TAKŻE:








Żużel. Cook niebawem jak Kurtz? „Stać go na 10 punktów w meczu”
Żużel. Niefortunny powrót na tor. Australijczyk ponownie kontuzjowany
Żużel. Obawiał się o swoją przyszłość w Polsce. Nowej drużynie ma dać finał
Żużel. Kibice mogą być spokojni. Nie ma zamiaru zmieniać klubu
Żużel. Kościecha mówi wprost! Śni mu się medal
Żużel. Ratował Unię Tarnów wiele razy. Stawia warunek! „Serce się kraje”