fot. pixabay.com
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W przeddzień największego sukcesu Motoru Lublin w historii zmarł były kierownik lubelskiego klubu – Tadeusz Supryn. Był on jednym z pomysłodawców ściągnięcia do Lublina gwiazdy światowego formatu – Hansa Nielsena.

 

– Pomysł sprowadzenia Hansa Nielsena powstał podczas zawodów na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Pomysłodawcami byli pan Kaczmarek z Poznania i Tadeusz Supryn oraz Jerzy Kraśnicki. Oni się wtedy jakoś zgadali, że byłoby fajnie, gdyby Hans wystartował w polskiej lidze. Akurat wtedy byliśmy beniaminkiem ligi i ostatecznie Hans Nielsen wystartował u nas – wspominał na naszych łamach kierownik startu w Lublinie i wielki sympatyk czarnego sportu, Marcin „Mrówa” Wnuk.

Tadeusz Supryn był bardzo miło wspominany, tworzył rodzinną atmosferę wokół klubu, a sam odpowiadał za sprzęt i transfery. I raczej się nie mylił, bo do Lublina trafiali tacy zawodnicy, jak Leigh Adams, Antonin Kasper czy Martin Dugard. Dla dwóch pierwszych Motor był pierwszym klubem w Polsce.

Działacz zmarł w sobotę, 24 września, w wieku 71 lat. Niestety, nie doczekał największego sukcesu Motoru w historii.

Msza święta żałobna i pogrzeb odbędą się w piątek, 30 września o godzinie 12 w kaplicy cmentarnej przy Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie.

Cześć Jego pamięci!