Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Po fantastycznie rozpoczętym sezonie 2024, Innpro ROW Rybnik napotkał pierwsze problemy w drodze do PGE Ekstraligi. W poprzedni wtorek bardzo nieprzyjemny upadek w Szwecji zaliczył Brady Kurtz. Wiadomo już więcej o jego urazie. Niestety na ten moment zawodnik mocno odczuwa ból w prawej nodze. Nie chce on jednak poddać się operacji, bo ta mogłaby zakończyć mu sezon.

 

Zawodnik upadł podczas rywalizacji w Hallstavik, gdzie rywalizował wraz ze swoim szwedzkim klubem, Dackarną Malilla. Co ciekawe, po tym zdarzeniu, kontynuował on ściganie, a nawet wygrał dwa wyścigi. Po zawodach zaczął jednak odczuwać większy ból, ale wystąpił także w Żarnovicy, gdzie uzyskał awans do październikowego turnieju GP Challenge.

– Podczas meczu ligi szwedzkiej w zeszły wtorek uległem wypadkowi, w wyniku którego doznałem wielu uszkodzeń więzadeł bocznych prawej kostki. Wyniki rezonansu magnetycznego wykazały naderwanie stopnia 3/3 w jednym, stopnia 2/3 w drugim i stopnia 1/3 w ostatnim – wyjaśnia Kurtz w mediach społecznościowych.

– Powrót do zdrowia bez operacji będzie możliwy i choć mam nadzieję wrócić do ścigania jak najszybciej w nadchodzących tygodniach, konieczne będą miesiące ciągłej fizjoterapii i rehabilitacji. Jazda z tą kontuzją to coś, z czym będę musiał sobie poradzić – dodaje.

Żużel. W Stali zawiedli prawie wszyscy, ale nie on. „Cieszy jazda w nominowanych” – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużel. 10 biegów w trzy godziny! Błotnista farsa w Manchesterze na korzyść gości – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

27-latek rozpoczął sezon 2024 w wymarzony sposób. Był niemal nieomylny w bardzo prestiżowym na Wyspach Memoriale Petera Cravena. Potem dokładał kapitalne występy na polskich torach. Australijczyk jest nie tylko najlepszym zawodnikiem Rekinów, ale i całej ligi. Po pięciu meczach legitymuje się rewelacyjną średnią 2,560 punktu na bieg.

– Moja aktualna nieobecność wynika z faktu, że obecnie nie jestem w stanie na niej chodzić, a jeśli moja kostka miałaby ulec dalszemu uszkodzeniu, konieczna będzie operacja, aby ją naprawić. Rekonwalescencja po tej operacji najprawdopodobniej zakończyłaby mój sezon. Skupiam się teraz na powrocie do zdrowia i przygotowaniu się do powrotu do wyścigów, ale wtedy, gdy będę wiedział, że będzie to bezpieczne – podsumował Brady Kurtz.

Na ten moment bardzo trudne do ocenienia jest to, ile potrwa absencja Kurtza. Rybniczanie najbliższy mecz mają zaplanowany na 1 czerwca. Wtedy zmierzą się z Energa Wybrzeżem Gdańsk.