Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Niedawno informowaliśmy o wycofaniu się angielskiego zespołu Isle of Wight z rozgrywek w lidze brytyjskiej. Fakt ten nie oznacza jednak, że żużlowe motocykle na wyspie zamilkną. Współwłaściciele klubu – Barry Bishop oraz Martin Widman zapewniają, że Smallbrook Stadium nie umrze. Pomysłem na to ma być rozwiązanie, które znakomicie spisuje się w Polsce.

Zespół z Isle of Wight wycofał się z rozgrywek po tym, jak w ich opinii angielskie władze narzuciły zasady bez właściwej konsultacji z klubami. Zmniejszenie sił zespołów promotorzy uznali za niewłaściwe i podjęli decyzję o opuszczeniu rozgrywek. 

– Ostatnie tygodnie były dla nas bardzo pracowite. Dziękujemy za wsparcie, które tak naprawdę otrzymaliśmy z całego świata. Nie zamierzamy się poddawać po wycofaniu z ligi, a wręcz przeciwnie chcemy się rozwijać. Jesteśmy przekonani, że kibice będą świadkami wielu emocji na naszym stadionie. Na pewno parę imprez fani żużla w tym roku zobaczą – mówi nam Barry Bishop.

Promotor i współwłaściciel klubu, postrzegany przez wielu jako ekscentryczny, zdradza, że w tym roku odbędą się zawody towarzyskie, ale w sezonie 2022 ma powrócić liga, choć wcale nie brytyjska.

– Wszystkie nasze plany w odpowiednich momentach będziemy ogłaszali. Zarówno te dotyczące tego sezonu, jak i kolejnych. Na dzisiaj mogę powiedzieć tyle, że myślimy o dwóch kierunkach. Jednym z nich jest liga francuska, która się dobrze rozwija. Drugiego, który może być również brany pod uwagę, póki co nie zamierzam zdradzać – kontynuuje Bishop.

Czy istnieje zatem choćby teoretyczny pomysł, aby pójść śladami Lokomotivu Daugavpils, Wolfe Wittstock czy Landshut Devils i pojechać w lidze polskiej? 

– Na ten moment nic nie będę komentował. Na pewno nie zamierzamy startować w lidze angielskiej.  Zagraniczne zespoły startują w lidze polskiej i jakoś nie słychać, aby wychodziło im to na złe. Żużel u nas być musi i to ten w ligowym wydaniu. Rok przerwy od ligowych spotkań to maksimum – kończy Barry Bishop.