Grzegorz Zengota wrócił do PGE Ekstraligi wraz z Fogo Unią Leszno. Działacze i kibice liczą, że będzie spisywał się co najmniej tak, jak przed spadkiem. Były prezes wskazał jednak problem, który zawodnik musi poprawić.

Fogo Unia Leszno po wygraniu Metalkas 2. Ekstraligi nie przeprowadziła rewolucji w składzie. Josha Pickeringa zastąpił Piotr Pawlicki, a także z racji przesunięcia Nazara Parnickiego na pozycję juniorską sprowadzono Keynana Rew jako zawodnika U24. Beniaminek nie chce walczyć o utrzymanie, a włączyć się do walki o play-off.

Żużel. To będzie najlepszy junior PGE Ekstraligi? Wskazał jego atuty!

Żużel. Co z gotowością Kołodzieja na start PGE Ekstraligi? Są nowe wieści z Unii Leszno!

Jednym z autorów awansu był Grzegorz Zengota, do którego nie można było mieć większych zastrzeżeń w zeszłym sezonie. Były prezes „Byków” niepokoi się jednak o jeden element.

– Najbardziej obawiam się o jego starty. W Metalkas 2. Ekstralidze często je przegrywał i nadrabiał na dystansie. W najwyższej lidze nikt mu tak łatwo nie da się objechać, przez co może gubić punkty – stwierdził Rufin Sokołowski.

Żużel. Czas na powrót Rosjan do SGP? Skontaktował się z władzami!

Żużel. Bewley na wylocie ze Sparty? Mówi o kluczowym sezonie 

Zdaniem eksperta Fogo Unia realnie włączy się do walki o czołową czwórkę PGE Ekstraligi. Postawa Grzegorza Zengoty może okazać się kluczowa.

– Moim zdaniem walka o play-off rozstrzygnie się pomiędzy Unią a Falubazem. Kluczowe będą biegi nominowane, do których potrzebna jest mocna czwórka. Mamy Kołodzieja, Cooka, Pawlickiego i ważna może okazać się dyspozycja Zengoty. Plusem Leszna jest również formacja młodzieżowa i tu upatruję przewagi – powiedział były prezes Unii Leszno.

LEWOSKRĘTNI