Liczba tygodnia

Kliknij→

Szóste miejsce zajęła reprezentacja Polski w finale Speedway of Nations

LICZBA TYGODNIA LOTTO

Szóste miejsce zajęła reprezentacja Polski w finale Speedway of Nations
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W nocy gruchnęła informacja o ponownym zawieszeniu Nickiego Pedersena. Według wyroku, Duńczyk do 10 grudnia nie będzie mógł brać udziału w zawodach żużlowych. Władze ZOOleszcz DPV Logistic GKM-u Grudziądz kontaktowały się już z trzykrotnym mistrzem świata. Duńczyk zachowuje spokój i zapewnia, że wykorzysta wszystkie możliwe opcje, aby wystartować w niezwykle istotnym pojedynku Gołębi z Eltrox Włókniarzem Częstochowa.

 

Władze duńskiej federacji surowo potraktowały trzykrotnego mistrza świata za obrazę sędziego podczas pojedynku Holsted Tigers – Team Fjelsted. Wyjaśnienia Duńczyka doprowadziły jedynie do zmniejszenia kary z sześciu do czterech miesięcy. Spodziewać się można jednak kolejnych działań Pedersena.

– Informacja jest dość szokująca, bo również dowiedzieliśmy się o wszystkim w nocy. Wszyscy jesteśmy zdziwieni całą sytuacją i werdyktem. W 12 godzin trudno było podjąć jakieś kroki. Kontaktowaliśmy się już z Nickim i zapewnił nas, że wykorzysta każdą możliwą drogę, aby odwołać się od tego werdyktu – mówi nam Zdzisław Cichoracki, członek Rady Nadzorczej grudziądzkiego klubu.

Przedstawiciele zespołu z Miasta Ułanów wyczekują na rozwój sytuacji. Wynik meczu Marwis.pl Falubazu Zielona Góra z Fogo Unią Leszno dał bowiem grudziądzanom nadzieję na utrzymanie w PGE Ekstralidze. Zrealizowanie tego celu bez Nickiego Pedersena może być jednak arcytrudne.

– Reakcja Nickiego była taka, że prosił nas o zachowanie spokoju. Można powiedzieć, że mamy teraz odcinek drugi horroru z Nickim. Oczywiście żaden moment nie jest dobry na otrzymanie informacji o zawieszeniu któregokolwiek zawodnika. Te wiadomości przed tak ważnym meczem są jednak dla nas wyjątkowo niedobre – komentuje nasz rozmówca.

Przypomnijmy, że grudziądzanie zmierzą się z częstochowianami 22 sierpnia. Jeśli ekipa Janusza Ślączki wygra to spotkanie, a zielonogórzanie nie przywiozą punktów ze Stadionu Olimpijskiego, to GKM utrzyma się w rozgrywkach. – W nic innego nie pozostaje nam wierzyć, jak w to, że cała sytuacja skończy się dla nas pomyślnie. Nicki zachowuje spokój, więc my też musimy – podsumowuje Cichoracki.