Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Niedawno pisaliśmy o  dwudziestomiesięcznej dyskwalifikacji zawodnika Glasgow Tigers, Lee Complina. Zawodnik otrzymał w zeszłym tygodniu oficjalny werdykt Komisji Kontroli Żużla, która uznała go za winnego w dwóch przedstawionych zarzutach. Dodatkowo żużlowiec ma pokryć koszty postępowania w wysokości dwóch tysięcy funtów. 

 

– Prawda jest taka, że całej sytuacji by nie było, gdyby nie problemy z zębem mądrości i braniem ibuprofenu. Miałem bóle zęba mądrości i w celu jego usunięcia konieczna była operacja. Nie był w stanie usunąć go dentysta w gabinecie. Ból był tak silny, że na dzień prasowy jechałem praktycznie w stanie agonalnym. Byłem przekonany, że ibuprofen to zwykły środek przeciwbólowy. Wszystko, co kupowałem było dostępne bez recepty. Komisja miała wszystkie moje notatki z wizyt u lekarzy. Zrobiłem również badanie włosów. Mnóstwo ludzi na co dzień bierze tabletki przeciwbólowe, w tym ibuprofen. Wiem, że popełniłem błąd, ale nie był on celowy. Uważam, że wyrok jest zbyt surowym. Jestem nim totalnie zdruzgotany – mówi Complin na łamach Speedway Star.

39 -letni zawodnik wspomina, iż do sezonu był przygotowany solidnie i wiele sobie po nim obiecywał. – Ja mogę tylko przeprosić kibiców i podziękować wszystkim, którzy mnie wspierają. Dlaczego miałbym sobie sam niszczyć przyszłość? To niedorzeczne. Bardzo mocno przepracowałem zimę, od swoich sponsorów dostałem nowy silnik. Wszystko wyglądało naprawdę dobrze, a ostatecznie legło w gruzach – dodaje Complin.