Główny partner portalu

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Od rana dostaliśmy sporo wiadomości od oburzonych kibiców w sprawie działań Startu Gniezno. Dwa dni po wypadku Mateusza Jabłońskiego klub promuje w swoich mediach społecznościowych niedzielny piknik na gnieźnieńskim stadionie. Menagera klubu Rafaela Wojciechowskiego zapytaliśmy czy nie czuje w związku z tym pewnego dysonansu moralnego 

 

– Po pierwsze, nie jesteśmy organizatorami, a współorganizatorami pikniku na naszym stadionie. Nieszczęśliwy wypadek Mateusza miał miejsce w piątek i nie mieliśmy jakiejkolwiek możliwości, by niedzielną imprezę odwołać – mówi nam działacz Startu Gniezno. 

Rafael Wojciechowski przyznaje, że nie do końca słuszne było promowanie wydarzenia w klubowych mediach społecznościowych.Tych wszystkich kibiców, którzy poczuli się naszym postem o festynie urażeni, serdecznie przepraszamy. Być może promowanie wydarzenia w mediach społecznościowych nie powinno mieć w obecnej sytuacji miejsca. Podkreślamy raz jeszcze – jako Start Gniezno cały czas wspieramy Mateusza, któremu życzymy jak najszybszego powrotu do zdrowia. Kibiców jeszcze raz przepraszamy – podkreśla Rafael Wojciechowski. 

Po całej tej sytuacji liczymy na to, że z inicjatywy klubu zostanie zainicjowana i promowana w mediach społecznościowych choćby msza święta w intencji powrotu do zdrowia zawodnika. 

Działaczom z Gniezna, a raczej osobie odpowiedzialnej za wizerunek klubu, życzymy więcej empatii i wyczucia taktu. Po naszej interwencji post ze strony klubowej został usunięty.