Tomasz Bajerski. fot. Jarosław Pabijan
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Abramczyk Polonia Bydgoszcz w piątkowym, zaległym spotkaniu 5. rundy Metalkas 2. Ekstraligi poległa na torze #OrzechowaOsada PSŻ-u Poznań 42:48. Wynik mógłby być lepszy dla Gryfów, gdyby mogli przez całe spotkanie korzystać z usług lidera i uczestnika cyklu Grand Prix Kaia Huckenbecka. Po meczu, o stanie zdrowia zawodnika, ale nie tylko, opowiedział trener bydgoszczan Tomasz Bajerski.

Robili, co mogli podopieczni “Bajera”, jednak tej dziury nie dało się załatać chimerycznie jeżdżącymi zawodnikami Polonii. Czy nawierzchnia, którą zastali, przygotowana między innymi przez poranne opady, była dla nich zaskoczeniem?

– Nie, tor był naprawdę dobry. Zawodnicy z Poznania jechali dzisiaj naprawdę dobrze i można im tylko pogratulować. Na pewno ta wygrana przybliżyła ich do utrzymania – komentował na gorąco Tomasz Bajerski.

Wydaje się, że najważniejszym aspektem z perspektywy Gryfów był po meczu stan zdrowia Kaia Huckenbecka, który po upadku w drugiej serii startów nie pojawi się więcej na torze i był zastępowany przez kolegów z drużyny.

– Kaia po tym upadku troszeczkę bolała głowa i doszliśmy do wniosku, że jego zdrowie jest ważniejsze, niż cokolwiek, dlatego był później zastępowany. Jutro będzie trenował i w niedzielę wystąpi w kolejnym meczu w Bydgoszczy. – uspokajał.

Z czym jego podopieczni mieli największe problemy w trakcie spotkania – chodziło o moment startowy czy może prędkość na “trasie”?

– Tak jak powiedziałem wcześniej, Poznań był lepszą i równiejszą drużyną. Przede wszystkim przywozili więcej “trójek” aniżeli my. Popełnialiśmy trochę błędów na trasie i ogólnie może chłopaki nie posłuchali się może na jedną serię ale później wracaliśmy do gry. Troszeczkę mieliśmy też problemów z rozegraniem pierwszego łuku ale na spokojnie pracujemy dalej i cel jest niezmienny, czyli awans do wielkiego finału – dodał na koniec trener Abramczyk Polonii.

Najbliższe spotkanie bydgoszczanie odjadą już w niedzielę, kiedy na domowym obiekcie podejmą lidera rozgrywek Impro ROW Rybnik.