Liczba tygodnia

Kliknij→

Szóste miejsce zajęła reprezentacja Polski w finale Speedway of Nations

LICZBA TYGODNIA LOTTO

Szóste miejsce zajęła reprezentacja Polski w finale Speedway of Nations
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Ten, kto spodziewał się, że osłabiona brakiem liderów Fogo Unia Leszno łatwo podda się torunianom, mógł przeżyć nie lada zaskoczenie. Wymiana ciosów, tylko trzy remisy, genialny Doyle i Lidsey zapewnili kibicom fantastyczne widowisko. Gospodarze zapewnili sobie zwycięstwo już przed wyścigami nominowanymi, po ich stronie najskuteczniejsi byli Patryk Dudek i Robert Lambert. 53:37 to wynik rywalizacji, dla torunian zwycięstwo i punkt bonusowy.

 

ŻUŻEL MOŻESZ OBSTAWIAĆ DO 500 ZŁOTYCH BEZ RYZYKA W FUKSIARZ.PL. ZAREJESTRUJ SIĘ TERAZ

Już pierwszy wyścig spotkania przyniósł mijanki, zmiany pozycji oraz zwroty akcji. Choć Jack Holder, dobrze zaczął, na początku drugiego okrążenia wyprzedził go duet gości Lidsey-Doyle. Ostatecznie australijskiemu reprezentantowi gospodarzy udało się przedrzeć na drugą pozycję. Kompletnie z tyłu został Paweł Przedpełski. Po pierwszym wyścigu na prowadzenie 4:2 wyszli goście.

Sytuacja odwróciła się o 180 stopni już w następnym biegu. Toruńscy juniorzy okazali się lepsi od rywali z Leszna. Krzysztof Lewandowski wystrzelił do przodu, Denis Zieliński napędzał się, jednak na zajęcie drugiego miejsca nie pozwalała mu postawa Damiana Ratajczaka. Po chwili sytuacja się ustabilizowała i trzymający się środka toru zawodnicy w tym porządku dojechali do mety. Tym razem 4:2 dla gospodarzy i po dwóch wyścigach remis 6:6.

Dwa podwójne uderzenia ze strony torunian sprawiły, że na zakończenie pierwszej serii mieli oni już osiem punktów przewagi (16:8). Choć w biegu czwartym torunianie świetnie wystartowali, Doyle wyprzedził Przedpełskiego. Po chwili australijski mistrz świata z 2017 roku miał nieco problemów, które wykorzystał Polak. Dołączył do Dudka i razem pomknęli do mety po pięć punktów. Nic do powiedzenia nie miał David Bellego. W tym momencie torunianie wyszli na czteropunktowe prowadzenie, 11:7. Taki sam biegowy wynik powtórzyli chwilę później Robert Lambert i Denis Zieliński. Choć zastępujący Maksyma Borowiaka Keynan Rew zaczął obiecująco, szybko objechał go Brytyjczyk, a dołączył do niego młodszy kolega. Ratajczak i Rew mogli tylko bezradnie się temu przyglądać.

Zupełnie inny obraz przyniosły dwa pierwsze biegi drugiej serii. Dwa podwójne zwycięstwa „Byków” w osobach australijskiego duetu Doyle-Lidsey sprawiły, że po biegu szóstym na tablicy wyników ponownie widniał remis, 18:18. W biegu piątym Doyle świetnie ze swojego zadania rezerwy taktycznej za Maksyma Borowiaka wywiązał się Doyle. Ciekawą akcją biegu szóstego był za to moment tuż przed metą, kiedy Dudek próbował bezskutecznie wyprzedzić Lidseya.

Po dwóch seriach, w których każdy bieg miał rozstrzygnięcie na korzyść jednej ze stron, biegi ósmy i dziewiąty przyniosły remisy. Choć w ósmym Dudek fantastycznie popędził do przodu, za nim jechali Lidsey i zastępujący po raz kolejny Borowiaka Rew. Na chwilę tylko Dudek wyszedł na dużą i stracił pozycję na rzecz Lidseya, szybko jednak ją odzyskał i pierwszy zameldował się na mecie. Pierwszego pogromcę znalazł w biegu dziewiątym Robert Lambert. W dziesiątym biegu na zwycięskie tory wróciły „Anioły”. Dudek, do którego dołączył Przedpełski, wykorzystali to, że po stronie leszczynian wystartował słabszy duet Bellego-Ratajczak. Dudek wygrał z dużą przewagą nad rywalami. Na długą przerwę gospodarze zjeżdżali z prowadzeniem 34:26.

Kolejna seria zaczęła się od początkowego zmniejszenia prowadzenia torunian. W jedenastej gonitwie Lidsey i Doyle stworzyli sobie kanapkę z Roberta Lamberta, jednak reprezentant torunian odbił drugą pozycję i wyprzedził młodszego zawodnika z Antypodów. W ustaleniu wyniku nie wspomógł Lamberta Holder, 2:4 dla gospodarzy. 36:30 dla żółto-niebieskich.

Gospodarze, Lewandowski i Przedpełski, dobrze zaczęli bieg dwunasty, Ratajczak próbował objechać ich po dużej, ale jedynym zawodnikiem, którego pokonał, był Lewandowski. Na konto gospodarzy wpadły kolejne cztery punkty i wynik to 40:32, przybliżający ich do zwycięstwa. Ten fakt przypieczętowali Lambert i Dudek w trzynastym biegu. Lidsey i Ratajczak skutecznie sobie przeszkodzili. Mając po tym wyścigu 45:33.

Bellego miał zapewne nadzieję na przełamanie swojej passy po dobrym starcie w biegu czternastym, jednak szybko wykorzystali to Holder i Przedpełski. 50:34 przed ostatnią gonitwą. Ostatni bieg to remis, pieczętujący szesnastopunktowe zwycięstwo gospodarzy.

For Nature Solutions Apator Toruń-Fogo Unia Leszno 53:37

Pierwszy mecz 47:43, bonus: Toruń

For Nature Solutions Apator: Jack Holder 9+1 (2,0,2*,2,0,3), Robert Lambert 13+2 (3,3,1*,2,3,1*), Paweł Przedpełsk10+3 (0,2*,1,2*,3,2*), brak zawodnika, Patryk Dudek 14+1 (3,1,3,3,2*,2), Denis Zieliński 3+1 (1,2*,0), Krzysztof Lewandowski 4 (3,0,1), Mateusz Affelt NS

Fogo Unia: Jason Doyle 17 (1,1,3,3,3,3,3), brak zawodnika, Jaimon Lidsey 11+2 (3,2*,2*,2,1,1,0), Maksym Borowiak NS, David Bellego 3 (0,1,1,0,1), Damian Ratajczak 5 (2,1,0,2,0,0), Hubert Jabłoński 0 (0,0), Keynan Rew 1+1 (0,1*,0)

Bieg po biegu:

1.LIDSEY, Holder, Doyle, Przedpełski 2:4

2.LEWANDOWSKI, Ratajczak, Zieliński, Jabłoński 4:2 (6:6)

3.DUDEK, Przedpełski, Doyle, Bellego 5:1 (11:7)

4.LAMBERT, Zieliński, Ratajczak, Rew 5:1 (16:8)

5.DOYLE, Lidsey, Przedpełski, Holder 1:5 (17:13)

6.DOYLE, Lidsey, Dudek, Lewandowski 1:5 (18:18)

7.LAMBERT, Holder, Bellego, Jabłoński 5:1 (23:19)

8.DUDEK, Lidsey, Rew, Zieliński 3:3 (26:22)

9.DOYLE, Holder, Lambert, Rew 3:3 (29:25)

10.DUDEK, Przedpełski, Bellego, Ratajczak 5:1 (34:26)

11.DOYLE, Lambert, Lidsey, Holder 2:4 (36:30)

12.PRZEDPEŁSKI, Ratajczak, Lewandowski, Bellego 4:2 (40:32)

13.LAMBERT, Dudek, Lidsey, Ratajczak 5:1 (45:33)

14.HOLDER, Przedpełski, Bellego, Ratajczak 5:1 (50:34)

15.DOYLE, Dudek, Lambert, Lidsey 3:3 (53:37)