Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Wiele wskazuje na to, że dołek formy jest już za Fredrikiem Lindgrenem. W maju wicemistrz świata jeździł wyraźnie słabiej, ale ostatnie występy pokazały, że wciąż jest on solidnym kandydatem do walki o medale tegorocznego Grand Prix. W miniony weekend świetnie pojechał w Pradze oraz był najskuteczniejszym zawodnikiem Koziołków w trudnym meczu PGE Ekstraligi.

 

Dwa słabe i jeden średni mecz w PGE Ekstralidze, a także dwa turnieje Grand Prix znacznie poniżej oczekiwań. Zawodnik z Orebro o niemal wszystkich występach w minionym miesiącu z pewnością chciał jak najszybciej zapomnieć. Później przyszły jednak indywidualne mistrzostwa Szwecji i w czerwiec wszedł on jednak z dużą mocą.

– To dla mnie wielka ulga. Przechodziłem przez naprawdę trudny okres. Turniej w Landshut był absolutnie okropny. Byłem bardzo zdołowany psychicznie i zastanawiałem się, co robić. Udało nam się jednak w Szwecji rozwiązać kilka problemów ze sprzętem – mówił Fredrik Lindgren.

– We wtorek miałem mistrzostwa Szwecji i odzyskałem dobre samopoczucie. Udało mi się zdobyć tytuł i przyjechałem do Pragi z dużo większą nadzieją niż przez ostatnie kilka tygodni. Mam nadzieję, że to będzie dobry początek i wrócę do normalności – dodawał.

Żużel. Zmarzlik otwiera listę plac w GP. Woffinden przedostatni – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużel. Trzeci raz Vaculika w Pradze, walka Zmarzlika i sprawna plandeka (GALERIA) – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Co prawda, początek turnieju w stolicy Czech nie był dla Szweda najlepszy, ale potem znalazł dużą prędkość i w swoim stylu wszedł do półfinału. Później także był bardzo szybki, co potwierdza przebicie się z trzeciej pozycji na drugą, przed Bartosza Zmarzlika.

– Czułem, że pod koniec spotkania miałem dobrą prędkość. Bardzo mocno naciskałem po zewnętrznej. Było dużo luźnego materiału. Udało mi się dobrze pojechać i go wyprzedzić. Bartek również kontratakował, więc musiałem się bardzo starać, aby to dowieźć – podsumował Fredrik Lindgren.

Żużel. Zrobił to 3. raz z rzędu! Vaculik: Kocham wygrywać w Pradze! (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

To, że występ w Pradze nie był przypadkiem, potwierdza niedzielne starcie w PGE Ekstralidze. W rywalizacji z Betard Spartą Wrocław, doświadczony Szwed okazał się najskuteczniejszym żużlowcem Koziołków. Zdobył 12 punktów z bonusem i w głównej mierze dzięki niemu kibice z Lublina znów mogli się cieszyć z wyniku z piątką z przodu.

Śmiało można powiedzieć, że Lindgren odradza się w najważniejszym momencie. Za 10 dni w Malilli odbędzie się bowiem jego domowe Grand Prix i piąta runda cyklu. Na ten moment na jego koncie są 44 oczka. Do podium Szwed traci dziewięć punktów, a do rozegrania pozostało siedem turniejów.