Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Jędrzej Chmura rozpoczął sezon w składzie Ultrapur Startu Gniezno, aby z czasem utracić go na rzecz Patryka Budniaka. Młodzieżowiec gnieźnieńskiego zespołu jest zmotywowany do walki o jazdę. Nie ukrywa, że wypadek podczas treningu wpłynął na jego psychikę i powoli wraca on do normy.

 

Nowy rzut młodzieżowców w gnieźnieńskim Starcie powoli buduje sobie pozycje w Krajowej Lidze Żużlowej. Jędrzej Chmura i Patryk Budniak walczą między sobą o skład, gdzie Adrian Saks leczy uraz nabyty poza żużlowym torem, a adepci przygotowują się do egzaminu na licencję. Chmura zaczynał sezon, notując przyzwoite starcie z Unią Tarnów. Młodzieżowiec zaciekle walczył z rówieśnikami, przy czym on przepisowo zaatakował Jana Heleniaka, który potem utracił panowanie nad maszyną i wyjechał poza tor.

Żużel. Błyszczy w SEC i lidze. Już go nikt nie wyciągnie!

Żużel. Marion na walcu, duch Kołodzieja i straż z Apeldoorn, czyli powrót żużla do Ludwigslust (REPORTAŻ)

Z czasem to Patryk Budniak wygryzł Chmurę ze składu, a po meczu z Trans MF Landshut Devils raczej mało prawdopodobnym jest, że Jędrzej pojawi się w składzie kosztem Patryka. – Muszę ich wygryźć ze składu, to mój plan – dodaje żartobliwie Chmura w rozmowie z portalem sportowegniezno.pl – Przede wszystkim muszę udowodnić, że jestem tego warty i zrobić to wynikami. Ale na poważnie, to życzę im wszystkiego najlepszego, nie ma wokół nas zawziętości i chamstwa, jest tylko walka sportowa.

Młodzieżowcy Startu Gniezno udowodnili, że są w znakomitej formie podczas domowej rundy DMPJ. Gnieźnianie, pierwszy raz od wielu lat, wygrali rundę, a Mikołaj Czapla zakończył zawody z kompletem piętnastu punktów. Chmura do mety dowiózł 9. – Fajnie się dziś (tj. 6.06 dod. red.)  ścigało, bo też tor był mega przygotowany, odsypywał się, było sporo ścieżek, ale ja też nie do końca je wykorzystywałem – przyznaje żużlowiec. – Próbowałem wjeżdżać w te odsypane części, ale nie mogłem na tyle nabrać prędkości, by wyprzedzać tyle ile bym chciał. Na pewno starty mi wychodziły, były świetne, z trasy nie jestem do końca zadowolony.

Żużel. Zerwali flagę i wywołali zamieszki! Jest zakaz wyjazdowy!

Miesiąc temu, podczas treningu na W25, doszło do wypadku pomiędzy Chmurą oraz Capserem Henrikssonem. Od tego czasu, młody żużlowiec skarży się na brak pewności siebie. Jak sam uważa, stopniowo powraca do dobrej dyspozycji, ale przed nim sporo pracy. – Moja ambicja przerosła umiejętności, to tak krótko mówiąc. Puściłem motor i pojechałem na koło Henrikssona, później w konsekwencji poleciałem na bandę. Jeszcze przed uderzeniem motocykl przyspieszył i wleciałem w dmuchawca na dużej prędkości. Fizycznie jeszcze jakoś było, na szczęście nie doznałem dużych obrażeń, ale głowa już nie jest ta sama i to do dziś. Próbuję jakoś wrócić mentalnie do wydarzeń sprzed wypadku – zapewnia.

Zapytany o to, czy blokuje go ta sytuacja, odpowiedział: – Trochę tak, ale wiem, że muszę sam to przepracować i sobie poradzić. Już dziś podczas zawodów było lepiej, przełamałem się trochę, ale to jeszcze nie to – kończy.