Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Nie brakuje ostatnio kontrowersji nie tylko w związku z meczami PGE Ekstraligi. Z uwagi na padający deszcz, mieliśmy dwugłos w Rzeszowie. Gospodarze uważali, że starcie z Abramczyk Polonią Bydgoszcz należy przerwać, a goście czuli się na obiekcie w stolicy Podkarpacia całkiem dobrze i nie protestowali. Swoje niezadowolenie spowodowane kontynuowaniem zawodów wyraźnie pokazywał Nicki Pedersen.

 

W ostatnim czasie mamy sporo odwołanych i deszczowych meczów. Ten drugi przypadek spotkał ekipy z Rzeszowa i Bydgoszczy. Skuteczniej w trudnych warunkach ścigali się bydgoszczanie i po świetnej drugiej serii wypracowali sobie konkretną przewagę. Swoje zdanie na temat jazdy przekazał m.in. Marcin Nowak, który mówił, że sędzia powinien poczekać i następnie popracować nad nawierzchnią.

Żużel. Groźne upadki w Rzeszowie. „Jedziemy na siłę” – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużel. Deszczowa bitwa w Rzeszowie. Polonia pokazuje moc! (RELACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Nicki Pedersen nie używał mocnych słów, ale swoją wściekłość wyraził zachowaniem na torze. W biegu dziesiątym, który okazał się ostatnim, niedługo po starcie powoli prowadził motor i bił brawo sędziemu Arturowi Kuśmierzowi. Gdy na tor upadł junior Abramczyk Polonii Bydgoszcz, Franciszek Majewski, dalej machał do sędziego i bił brawo.

Zawody zakończyły się rezultatem 33:21 dla Abramczyk Polonii. Spodziewać się można tego, że Ekstraliga zajmie się zachowaniem Duńczyka, który ewidentnie lekceważył arbitra. Arbiter w pomeczowym wywiadzie dla stacji Canal Plus tłumaczył, że jego zdaniem spokojnie dziesiąty bieg można było rozegrać, gdyby nie wypadek młodego zawodnika.