Grudzień i niskie temperatury nie odstraszają zawodników od jazdy. W Mikołajki na torze w niemieckim Wittstock kilku zawodników postanowiło pokręcić kółka.
– Tor jest przygotowany, wyrównany i suchy, więc można jeździć. Zgłosili się zawodnicy z Niemiec i Polski. Święty Mikołaj może przyjść, ma coś w bagażu dla najmłodszych! O wyżywienie zadbano – informuje Frank Mauer, właściciel Wolfe Wittstock.
Przypomnijmy, że niemieckie Wolfe Wittstock miało swój epizod w Polsce. W sezonie 2020 zdołali uzbierać 6 punktów, lecz zakończyli rozgrywki na ostatniej pozycji, a rok później nie zdobyli, chociażby jednego „oczka”. Teraz ścigają się w rodzimej lidze.
CZYTAJ TAKŻE
Żużel. Chomski tłumaczy brak Drabika w kadrze! „Dzwonię, piszę SMS’y i mam echo”
Żużel. Protasiewicz o Sparcie i transferze Zmarzlika „To będzie rok Janowskiego” (WYWIAD)








Żużel. Niefortunny powrót na tor. Australijczyk ponownie kontuzjowany
Żużel. Obawiał się o swoją przyszłość w Polsce. Nowej drużynie ma dać finał
Żużel. Kibice mogą być spokojni. Nie ma zamiaru zmieniać klubu
Żużel. Kościecha mówi wprost! Śni mu się medal
Żużel. Ratował Unię Tarnów wiele razy. Stawia warunek! „Serce się kraje”
Żużel. Mrozek popełnił duży błąd? „Miał jakiś powód”