Metalkas 2 Ekstraliga: Energa Wybrzeże Gdańsk - Abramczyk Polonia Bydgoszcz
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Sytuacja Energa Wybrzeża Gdańsk w Metalkas 2. Ekstralidze jest coraz bardziej skomplikowana. Zespół z Pomorza nadal nie wygrał w lidze ani jednego spotkania. Co więcej w ostatnim meczu z Arged Malesą Ostrów gdańszczanie stracili swojego kapitana Nicolaia Klindta. Czy Wybrzeże wierzy jeszcze w możliwość utrzymania na zapleczu PGE Ekstraligi? Między innymi o tym opowiedział dla portalu trojmiasto.pl menedżer gdańszczan Eryk Jóźwiak.

 

Przypomnijmy, że w ostatnim spotkaniu z Ostrowem, Wybrzeże poniosło kolejną porażkę w tym sezonie, tym razem 38:50. Taki stan rzeczy sprawia, że gdańszczanie bez żadnego zwycięstwa z jednym punktem zamykają ligową tabelę, a do siódmego miejsca tracą w tym momencie 3 oczka. W kontekście walki o utrzymanie, ich sytuacja nie wygląda zatem dobrze.

Żużel. Wilki dały się zlać Polonii! Milik mówi, że w play-offach będzie lepiej

– Ja bym powiedział, że jesteśmy już nawet do pasa w KLŻ. Była to dla nas kolejna szansa, by przybliżyć się do walki o utrzymanie. Zaprzepaściliśmy tę okazję. Przeszkadzamy sami sobie – skomentował ostatnie spotkanie Wybrzeża menedżer Eryk Jóźwiak.

– Nie wygrywamy meczów, nie zdobywamy punktów. Idziemy cały czas w jednym kierunku. Przed tym meczem byliśmy w tzw. „du***”, ale najgorzej, że teraz zaczynamy się tam urządzać – dodał.

Na domiar złego po ostatnim spotkaniu gdańszczanie mają kolejny problem. W wypadku z udziałem swojego juniora Bartosza Głogowskiego, stracili Nicolaia Klindta, który doznał złamania ręki i urazu kręgu. Eryk Jóźwiak nie ukrywa tego, że sytuacja Gdańska w tym momencie jest dramatyczna.

Żużel. Złe wieści ze szpitala. Klindt ze złamaniem ręki i możliwym uszkodzeniem kręgu

– Brakuje tego, by drużynie gości zaczęło coś przeszkadzać, bo na razie to wszystko nam przeszkadza. A to warunki atmosferyczne nam przeszkadzają, a to tory, a to początek meczu. Z kolei przeciwnikom jakoś nic nie przeszkadza. Nie ma co dokładać do tego historii, że straciliśmy Nicolaia, bo każdy widzi, w jakim jesteśmy miejscu. Po prostu jesteśmy słabi – skwitował menedżer Wybrzeża.

Czy mimo wszystko gdańszczanie widzą jakieś światełko w tunelu. Eryk Jóźwiak ostatniej szansy swojej ekipy upatruje w meczu z #Orzechowa Osada PSŻ Poznań. Potwierdza, że mimo przeciwności, jego zawodnicy zrobią, co w ich mocy, aby w końcu wygrać.

– Gdybym nie był optymistą, to byśmy teraz nie stali tu i nie rozmawiali. Walczę do końca i wierzę do końca, że uda się nam utrzymać. Można jednak powiedzieć, że wszystko jest przeciwko nam. Drużyna jest bardzo nierówna, co chwilę mamy jakieś dziury, a na dodatek teraz wypadł nam Nicolai Klindt. Ten sezon w żadnym aspekcie się nam nie układa. Najpierw mieliśmy problem z torem, teraz jest problem z kontuzjami. Nie jest lekko – podsumował menedżer Wybrzeża.

Wspomniane spotkanie gdańszczan z PSŻ-em Poznań odbędzie się w najbliższą sobotę. Początek meczu o 16:30.