Innpro ROW Rybnik nie dokonał cudu i po raz kolejny w elicie spędził zaledwie jeden sezon. Nicki Pedersen nie ukrywa, że wpływ na to miała decyzja klubu o dodatkowym zawodniku.
Mało kto w sezonie 2024 spodziewał się awansu Innpro ROW-u. Tym samym Rekiny były na straconej pozycji podczas giełdy transferowej. Działacze postanowili jednak zakontraktować nadwyżkę zawodników. Ten ruch nie przyniósł jednak spodziewanego efektu i beniaminek bez żadnych wątpliwości okazał się najsłabszą drużyną w PGE Ekstralidze.
– Miniony sezon był fatalny jeśli chodzi o jazdę w Rybniku. Nikt nie był zadowolony z tego jak schrzaniliśmy robotę. Trochę klub zepsuł robotę na własne życzenie… – przyznaje Nicki Pedersen w rozmowie z polsatsport.pl.
Żużel. Lebiediew wybrał doparowego w Falubazie. Stworzą świetny duet?
Żużel. Zmarzlik nie trafi do Sparty? Proponuje inny kierunek!
W parku maszyn często dochodziło do nieporozumień między zawodnikami, a swoje przeżyć musiał również Krzysztof Mrozek, który usłyszał kilka nieprzyjemnych słów od Pedersena. Duńczyk nie ukrywa, że strategia Innpro ROW-u nie mogła przynieść innego efektu. Jego zdaniem jeden z zawodników powinien zostać wypożyczony po pierwszych meczach.
– Nie chcę wieszać psów na klubie z Rybnika, ale wszyscy dobrze wiemy, że jeżeli w składzie jest o jednego zawodnika za dużo, to nie jest to sytuacja komfortowa dla żadnego żużlowca. Nie zbudujesz atmosfery jeśli nie wiesz, czy dany zawodnik jest w składzie, czy się w nim nie mieści. To tak nie funkcjonuje. Ludzie z Rybnika mogli kupić dodatkowego zawodnika i po serii meczów sparingowych podjąć decyzję, któremu z nas dają wolną rękę, aby znaleźć nowe miejsce pracy. Wówczas, na wiosnę to byłoby rozsądne rozwiązanie dla każdego z nas. Zawodnik, który nie przypadłby do gustu, wypadłby ze składu, ale miałby szansę znaleźć nowy angaż. A skoro tego nie uczyniono, to zawsze ktoś grzał ławkę: raz był to Gleb Czugunow, innym razem ja, a w końcu Chris Holder. Zawsze ktoś dostał kopniaka i nie jechał w meczu… To nie było sensowne rozwiązanie dla nikogo… – dodał.
Żużel. „Więcej nie dam ani grosza”. Były prezes Stali nie wytrzymał!
Innpro ROW Rybnik po spadku do Metalkas 2. Ekstraligi również nie rozdawał kart na rynku. Skład, który zbudowano, skazywany jest na walkę o utrzymanie, chociaż na papierze są słabsze drużyny. O play-off raczej mało kto w Rybniku myśli.












Żużel. Góry i narty zamiast rowerów. Tak szykuje się Sparta pod wodzą Protasiewicza!
Żużel. Junior Polonii w trudnej sytuacji. Zabrał głos, walczy o pełną sprawność
Żużel. Oto strój Sajfutdinowa! Tak będzie śmigał w sezonie 2026
Żużel. Duża kasa dla Motoru Lublin! Solidny zastrzyk
Żużel. Cała siła w Brady’ego Kurtza! Wielki sponsor podjął ważną decyzję
Żużel. Trener Stali zabiera głos! Paluch o Holderze, torze i startach syna (WYWIAD)