Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Piorunujący początek torunian, przebudzenie wrocławian. Wymiana ciosów. Przerażający wypadek Patryka Dudka i Marcela Kowolika. Zwycięstwo KS Apatora przypieczętowane przed wyścigami nominowanymi. Oto obraz meczu między zespołami z Torunia i Wrocławia, który odbył się w piątkowy wieczór na Motoarenie. Torunianie pokonują Betard Spartę 52:38. Największa w tym zasługa Roberta Lamberta (12+1) i Patryka Dudka (10+2). Wracający do dobrej formy Paweł Przedpełski dołączył do tego dziesięć oczek.

 

Już pierwszy wyścig gospodarze rozpoczęli od mocnego uderzenia, bo Patryk Dudek, a wkrótce i Wiktor Lampart pokonali duet gości. Podobnie sytuacja wyglądała, kiedy na tor wyjechali juniorzy, gdyż Krzysztof Lewandowski i Mateusz Affelt nie dali szans rywalom. Jakub Krawczyk, a szczególnie młodziutki i niedoświadczony Marcel Kowolik nie nawiązali z nimi walki. W trzeciej odsłonie zmagań świetnym startem popisali się zaś Maciej Janowski i Emil Sajfutdinow. Rosjanin na chwilę stracił pozycję na rzecz obydwu rywali, jednak śmiałym manewrem wjechał między nich i wrócił na prowadzenie. Ostatecznie jednak to Maciej Janowski zgarnął trzy punkty. Konkurencji w czwartej odsłonie serii nie miał Robert Lambert, który po starcie przedłużył prostą i zamknął Artioma Łagutę oraz Jakuba Krawczyka. Bez szans był za to Mateusz Affelt, co oznaczało remis i 15:9 po czterech biegach.

Wiktor Lampart świetnie otworzył piąty bieg, startując najlepiej w kleszczach wrocławian. Paweł Przedpełski próbował do niego dołączyć, jednak popełnił błąd. Na tym skorzystał Artiom Łaguta, który przedarł się na pierwsze miejsce. Dan Bewley zamknął resztę stawki szóstego wyścigu, jadąc z pierwszego toru. Między zawodnikami były spore różnice. Pechowo rozpoczął się siódmy wyjazd na tor, bo doszło do kontaktu między Marcelem Kowolikiem oraz Patrykiem Dudkiem, którzy przed startem stali bardzo blisko siebie. Tuż po puszczeniu taśmy obaj wylądowali na torze. Na szczęście, obaj okazali się zdolni do kontynuowania meczu, a drugie podejście oznaczało powtórny start całej czwórki. W drugim podejściu tio gospodarze szybciej ruszyli parą spod taśmy, jednak między nich wmieszał się jeszcze Maciej Janowski. Biegowy rezultat 4:2 dawał torunianom sześć punktów zapasu (24:18) w tym momencie spotkania.

Maciej Janowski został posłany do boju w biegu ósmym jako rezerwa taktyczna w miejsce Bartłomieja Kowalskiego. To był strzał w dziesiątkę, bo to 33-latek popisał się atomowym startem. Za jego plecami czyhał Emil Sajfutdinow, jednak popełnił błąd, który wykorzystał Artiom Łaguta. Była akcja-pojawiła się reakcja, gdyż Patryk Dudek prowadził od startu, a Robert Lambert dołączył do niego, pokonując duet gości. Lambert przemknął przed swoimi rodakami, najpierw przed Taiem Woffindenem, następnie Danem Bewleyem. Ten manewr dał więc podopiecznym Piotra Barona podwójne zwycięstwo. Dziesiąta odsłona zmagań to powrót Pawła Przedpełskiego, wyczekującego zwycięstw jak kania dżdżu. Wiktor Lampart był najlepszy, jednak przed niego przedarł się Maciej Janowski. Wynik 4:2 dawał torunianom osiem oczek przewagi-34:26.

Artiom Łaguta zostawił resztę stawki w tyle na otwarcie kolejnego fragmentu zawodów. Za nim przyjechał duet gospodarzy, a bez szans był Tai Woffinden, który został z tyłu i nie był w stanie odrobić straty. Pechowo, bo od dotknięcia taśmy, zaczął się dwunasty wyścig. Winnym tego został uznany Wiktor Lampart, którego zastąpił Mateusz Affelt. Gospodarze w powtórce zostali zamknięci przez Dana Bewleya, a Jakub Krawczyk został z tyłu z gigantyczną stratą. Robert Lambert powalczył z rywalem na łokcie na starcie trzynastej gonitwy, co dało mu prowadzenie. Dołączył do niego Emil Sajfutdinow, a para gości nie miała szans ich dogonić. Podwójny triumf podopiecznych Piotra Barona dał zespołowi z Torunia wymarzone 45 punktów, wobec 33 oczek wrocławian mogli już oni być pewni wygranej w meczu.

Swojej wielkiej klasy i powrotu do formy dowiódł Paweł Przedpełski, brawurowo wygrywając czternaste rozdanie punktowe. Gonili go wrocławianie, jednak bezskutecznie. Jeden punkt chciał wydrzeć przed metą Emil Sajfutdinow, jednak mu się to nie udało. Robert Lambert stał się katem wrocławian, zwyciężając w piętnastej gonitwie. Wraz z Artiomem Łagutą stworzyli świetne widowisko. Trzecie miejsce Patryka Dudka dało torunianom rezultat biegowy 4:2 i ostateczny wynik spotkania 52:38.

4.kolejka PGE Ekstraligi

KS Apator Toruń-Betard Sparta Wrocław 52:38

KS Apator: Patryk Dudek 10+2 (2*,3,3,1*,1), Robert Lambert 12+1 (3,1,2*,3,3), Wiktor Lampart 5+1 (3,1*,1,t), Paweł Przedpełski 10 (0,2,3,2,3), Emil Sajfutdinow 7+1 (2,2,1,2*,0), Mateusz Affelt 4+1 (2*,0,0,2), Krzysztof Lewandowski 4+1 (3,0,1*), Antoni Kawczyński NS

Betard Sparta: Tai Woffinden 2 (d,1,1,0), Dan Bewley 9 (1,3,0,3,0,2), Bartłomiej Kowalski 1 (1,0,-,-,-), Artiom Łaguta 13+2 (2,3,2*,3,1*,2), Maciej Janowski 11 (3,2,3,2,1,0), Jakub Krawczyk 2+1 (1,1*,0,0), Marcel Kowolik 0 (0,0,-), Filip Seniuk NS

Bieg po biegu:

1. LAMPART, Dudek, Kowalski, Woffinden (d) 5:1

2. LEWANDOWSKI, Affelt, Krawczyk, Kowolik 5:1 (10:2)

3. JANOWSKI, Sajfutdinow, Bewley, Przedpełski 2:4 (12:6)

4. LAMBERT, Łaguta, Krawczyk, Affelt 3:3 (15:9)

5. ŁAGUTA, Przedpełski, Lampart, Kowalski 3:3 (18:12)

6. BEWLEY, Sajfutdinow, Woffinden, Lewandowski 2:4 (20:16)

7. DUDEK, Janowski, Lambert, Kowolik 4:2 (24:18)

8. JANOWSKI, Łaguta, Sajfutdinow, Affelt 1:5 (25:23)

9. DUDEK, Lambert, Woffinden, Bewley 5:1 (30:24)

10. PRZEDPEŁSKI, Janowski, Lampart, Krawczyk 4:2 (34:26)

11. ŁAGUTA, Przedpełski, Dudek, Woffinden 3:3 (37:29)

12. BEWLEY, Affelt, Lewandowski, Krawczyk 3:3 (40:32)

13. LAMBERT, Sajfutdinow, Janowski, Bewley 5:1 (45:33)

14. PRZEDPEŁSKI, Bewley, Łaguta, Sajfutdinow 3:3 (48:36)

15. LAMBERT, Łaguta, Dudek, Janowski 4:2 (52:38)

Sędziował: Paweł Słupski

Brak opisu.