Stelmet Falubaz Zielona Góra jest jedną z drużyn, która nie może być zadowolona po publikacji terminarza. W pierwszej części sezonu aż trzykrotnie uda się na wyjazd do faworyta ligi. Były zawodnik tego klubu uważa, że takie ustalenie terminarza jest nie w porządku ze strony osób decyzyjnych.

Zespół z Winnego Grodu miał walczyć w minionych rozgrywkach o udział w fazie play-off, lecz fatalny początek sezonu sprawił, że skład TOP 4 znaliśmy już tak właściwie w połowie sezonu. Tym razem start PGE Ekstraligi również nie zapowiada się ciekawie dla Stelmet Falubazu. W 1. kolejce podobnie jak rok wcześniej udadzą się do Wrocławia. Kolejne 2 wyjazdowe spotkania odjadą w Lublinie i Toruniu.

– To jest nie fair, jeżeli terminarz ustalają ludzie i nie jest to losowane. Ja bym oczywiście losował kolejki i przeciwników, a nie nie wybierał według mojego „widzi mi się”. Widzę, że to jest nie fair ze strony osób, które miały do czynienia z ustalaniem terminarza. Jest to nie w porządku wobec tego klubu. Nie wiem, czy to jest jakaś metoda dla tych panów, jakiś sposób, czy ten klub się naraził komuś? Różne myśli przechodzą nie tylko mi, ale środowisko żużlowe też jest zaskoczone i pierwsze na myśl, co przychodzi podczas spotkań to „ale Zielona Góra trafiła na przeciwników na dzień dobry” – grzmi Jan Krzystyniak.

Żużel. Kubera długo myślał o odejściu z Motoru! Z Falubazem pojedzie o medal?

Żużel. Falubaz sprawi sensację na otwarcie? Jadą wygrać do Wrocławia!

Nasz rozmówca zauważył, że ciężki początek zeszłego sezonu negatywnie wpłynął na ostateczny wynik. Uważa, że lepiej jest zacząć sezon od zwycięstwa i zastanawia się, co miało wpływ na taki układ terminarza.

– Jak to może wpłynąć na drużynę? Lepiej zacząć od jakiegoś pozytywnego wyniku, od zwycięstwa, a nie od porażki. Tak jak w zeszłym roku Falubaz ma pierwszy mecz wyjazdowy we Wrocławiu. Nie wiem, czym się kierowano. Żeby Zieloną Górę upokorzyć? Że Piotr Protasiewicz pokaże, że zrobili błąd, pozwalając mu odejść? Różne myśli przychodzą w tym momencie do głowy – mówi Krzystyniak.

Żużel. Zmarzlik nie trafi do Sparty? Proponuje inny kierunek!

Ekspert doskonale zdaje sobie sprawę, że z każdym przeciwnikiem i tak będzie trzeba się zmierzyć, jednak po zmianach, jakie zaszły w Falubazie wolałby, żeby drużyna miała już za sobą kilka spotkań.

– Nie jest to ciekawe, chociaż zawsze prędzej czy później te mecze trzeba odjechać i to zawsze będą ciężkie spotkania. Lepiej byłoby przynajmniej dwóch z tych przeciwników mieć w trakcie sezonu, kiedy to drużyna jest już rozjechana. Wrocław pozostał prawie niezmienny, Toruń tak samo i jedynie lubelski Motor dokonał kilku zmian. Zielona Góra będzie zaczynać od początku swoją przygodę, bo dosyć dużo zmian zaistniało w tym sezonie. Na „dzień dobry” lepiej na początku byłoby trafić na przeciwnika spoza pierwszej trójki – zakończył były zawodnik Falubazu.