Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Dwa mecze sezonu 2024 są już za Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. Lwy nie zdobyły na razie punktów do tabeli, choć zarówno w Lesznie, jak i Gorzowie przywieźli rezultaty powyżej 40 oczek. Po zmaganiach ciekawe zdanie wyraził Kacper Woryna. Z jego wypowiedzi można było wywnioskować, że widziałby siebie pod innym numerem startowym.

 

W starciach w Lesznie oraz Gorzowie wychowanek ROW-u Rybnik jeździł z „trójką”. Przy obecnej tabeli biegowej, zawodnicy z tym numerem w trzech pierwszych biegach jadą po równaniu. Nie jest tajemnicą, że atutem Woryny jest jazda na trasie.

Żużel. Thomsen show na Jancarzu! Włókniarz z dobrym wynikiem w Gorzowie (RELACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużel. Emocje w Lesznie wybiły poza skalę! Awaria w decydującym momencie – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

– Nie jest to w mojej kompetencji, aby przydzielać numery startowe. Nie chcę się na ten temat tym wypowiadać, bo jestem zawodnikiem. Czy bym dostał 1, 2, 3, 4 czy 5, to chcę jeździć w zawodach i robić jak najlepszy wynik. Też wiem, że nie jestem wybitnym startowcem. Potrafię jeździć po trasie i te wyścigi po równaniu są trudne. Nie ma jednak też biegów łatwych. Ten brak komentarza jest wystarczający, bo gdzie by się nie obrócić tam tyłek z tyłu. Nie chcę narzekać, mówić i rozpowiadać o tym czy szukać problemów. Dlatego „no comment” – powiedział Kacper Woryna w Magazynie PGE Ekstraligi na antenie Canal+Sport.

Po tej wypowiedzi zawodnik otrzymał pytanie o to, czy zgłaszał tę kwestię osobom prowadzącym drużynę. Odpowiedź była krótka, ale za to bardzo dosadna. – Ale to wydaje mi się, że trener i sztab szkoleniowy powinien widzieć takie rzeczy – krótko podsumował żużlowiec biało-zielonych.

Po chwili głos w tej sprawie zabrał trener Janusz Ślączka. Jego wypowiedź rzuca nieco inne światło na sytuację. Szkoleniowiec uważa zawodnika za takiego, który potrafi dobrze wychodzić spod taśmy.

– Rozmawialiśmy, ale z układu par dobrze to wychodzi. Po równaniu powinni jechać zawodnicy, którzy dobrze startują. Kacper dobrze startuje także nie powinien mieć problemów. Dzisiaj jechał 13 bieg, który nie jest po równaniu. W 14 nie było też wody. Zaangażowanie Kacpra jest duże i to nie ulega wątpliwości. Jeszcze nie ma tej prędkości i chyba to najbardziej kuleje – skomentował Janusz Ślączka.

Częstochowianie nie mają zbyt wiele czasu na analizę niedzielnego meczu. Już we wtorek zadebiutują przed własną publicznością w zaległym starciu z Betard Spartą Wrocław.