Żużel. Woffinden budzi się po słabym początku? Janowski: Potrzebujemy mocnego Taia

Maciej Janowski, Tai Woffinden i Dan Bewley. fot. Anna Dymek
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Ostatnie występy Taia Woffindena mogły wlać nieco optymizmu w serca kibiców Betard Sparty Wrocław. 33-latek otarł się o komplet w meczu z Fogo Unią Leszno i był blisko awansu do półfinału w rundzie Grand Prix w Landshut. Maciej Janowski, kapitan wicemistrzów Polski, wierzy, że w kolejnych miesiącach będziemy oglądać Brytyjczyka w najlepszej możliwej dyspozycji.

 

Tak słaby początek sezonu Woffindena na polskich torach zszokował wszystkich. Obok Pawła Przedpełskiego był on najsłabszym seniorem w PGE Ekstralidze. Szczególnie martwiący był występ w Toruniu, gdy zawodnik ze Scunthorpe zdobył dwa punkty w czterech startach.

W piątek Woffinden zanotował jednak pierwszą dwucyfrówkę w sezonie. Najpierw zaskakująco przegrał z Keynanem Rew, ale potem świetnie czuł się na Stadionie Olimpijskim i pewnie wygrywał. Ostatecznie zdobył 13 punktów z bonusem.

– Bardzo dobrze, że Tai tak pojechał i wraca w dobrym stylu. Bardzo potrzebujemy mocnego Taia. Każdy z nas, osób będących w drużynie wiedział, że jest to kwestia czasu, kiedy on wróci na wysoki poziom. To trzykrotny mistrz świata – mówił nam Maciej Janowski.

Żużel. Czas na transfer w Unii Leszno? Okoniewski: Jakieś plany są – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Odpowiedź na to czy ulubieniec fanów ekipy ze stolicy Dolnego Śląska wrócił na dobre poznamy najpewniej w niedzielę. Wtedy do Wrocławia przyjedzie znacznie mocniejszy rywal, czyli ebut.pl Stal Gorzów. Woffinden będzie miał okazję skonfrontować się z Martinem Vaculikiem, Szymonem Woźniakiem czy Andersem Thomsenem.

– Na pewno wie co robić. Mam nadzieję, że z jakimiś tam problemami się uporał i teraz będzie u niego już tylko lepiej. Wiemy, jaki przewrotny jest żużel, ale ja wierzę, że będzie nas już cieszył swoją świetną jazdą – dodawał.

Kapitan Betard Sparty miał z kolei nieco mniej powodów do radości ze swojej postawy. Po niezłych meczach ligowych i wygranej w SEC Challenge, w rywalizacji z Bykami wywalczył osiem punktów w pięciu startach. Taki rezultat nie jest jednak dla wrocławianina powodem do niepokoju.

– Wiem, co w tym meczu poszło nie tak. Troszeczkę uśpiły mnie te warunki. Na co dzień jeździmy na nieco innym torze, a deszczyk sprawił, że tor stał się bardziej przyczepny. Powinienem wprowadzić pewne zmiany, ale wierzyłem, że to, co mamy założone będzie działało. Dobrze jednak czasem dostać trochę szprycą, żeby się obudzić. Od pewnego momentu idzie mi dobrze. Mimo tych ośmiu punktów, czuję, że moje motocykle jadą dobrze i ja też, co najważniejsze, dobrze czuję się na motocyklu – podsumował Maciej Janowski.

Żużel. Damian Ratajczak opuścił duński szpital! – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużel. „Andriej chyba się uśmiecha”. Żona zmarłego żużlowca dziękuje za wsparcie – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)