Krono-Plast Włókniarz Częstochowa przeszedł rewolucję podczas minionej giełdy transferowej. Z klubu odeszły najskuteczniejsi zawodnicy i trzeba było szukać zastępstwa. Jedną z opcji było ściągnięcie Jakuba Krawczyka. Trener Mariusz Staszewski przyznaje jednak, że jego były podopieczny bał się zaryzykować.

O Krawczyku mówiło się sporo podczas giełdy. Zawodnik miał mieć oferty z klubów z Gorzowa oraz Grudziądza. Ostatecznie postawiono na inne rozwiązanie. Żużlowiec przedłużył kontrakt z Betard Spartą Wrocław aż do sezonu 2028. Na najbliższe zmagania trafi jednak do Moonfin Malesy Ostrów Wielkopolski, gdzie odjedzie pierwszy sezon w roli seniora.

Częstochowianie też rozmawiali z Krawczykiem, ale nie mieli zbyt wielu argumentów. Opinia o klubie nie pomagała i ostatecznie wybrał on inne rozwiązanie.

Żużel. Nowe władze Stali Gorzów mówią o Zmarzliku i Łagucie. Sfera marzeń? – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. To pierwsza ważna decyzja Protasiewicza w Sparcie! Będzie kluczem do finału? – PoBandzie – Portal Sportowy

– Ja myślę, że ciężko było w tym czasie Włókniarzowi rozmawiać i mieć jakieś skuteczne argumenty. Owszem, rozmawialiśmy z Kubą, ale w tym momencie ta opinia o Włókniarzu była jaka była i ja rozumiem zawodnika. Nie ma się co dziwić, że bał się zaryzykować i wybrał klub z niższej ligi – mówi Mariusz Staszewski dla Tygodnika Żużlowego.

Dla Krawczyka sezon 2026 będzie pierwszym w roli seniora. Jego opiekun z czasów poprzednich startów w Ostrowie Wielkopolskim uważa, że to dobrze, iż przez ten wyjątkowy rok w karierze zbierze doświadczenie szczebel niżej.

Żużel. Karnetowy szał w Bydgoszczy! Efekt powrotu Przyjemskiego? – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Jest terminarz IMP! Znamy lokalizacje! – PoBandzie – Portal Sportowy

– A co do jego decyzji? Tak szczerze, to myślę, że to jest całkiem mądra decyzja, bo wiele razy życie pokazywało, że ten pierwszy rok po zakończeniu wieku juniora jest bardzo trudny i to nawet dla tych bardzo dobrych juniorów. Niekoniecznie w Ostrowie musi być łatwiej, ale nie będzie może aż tak trudno, jakby było w PGE Ekstralidze – dodaje szkoleniowiec Lwów.

CAŁĄ ROZMOWĘ Z MARIUSZEM STASZEWSKIM PRZECZYTACIE W NAJNOWSZYM TYGODNIKU ŻUŻLOWYM. JEST ON DOSTĘPNY W KIOSKACH ORAZ TUTAJ.